Czterocylindrowy motocykl, przeznaczony do zwykłego ruchu drogowego, bazował całkowicie na doświadczeniach wyniesionych z wyścigów torowych. Pojemność silnika wynosząca legendarne 750 cm³ to przecież o połowę więcej od tego, czym dysponował Mistrz Świata, Hailwood! Dziś, według redaktorów brytyjskiego czasopisma „Bike”, jedynym współczesnym odpowiednikiem modelu CB 750 mogłaby zostać, zaadoptowana do ruchu drogowego, replika maszyny V5 RC211V, na której Nicky Hayden zdobył mistrzowski tytuł sezonu 2006.
Z punktu widzenia obecnych czasów CB 750 nie oferowała nic specjalnego. Cztery cylindry w rzędzie, dwa wałki rozrządu w głowicy, cztery gaźniki, pojedyncza i po raz pierwszy wprowadzona w drogowym motocyklu tarcza hamulcowa przedniego koła, pięć biegów i elektryczny starter. Maksymalna moc silnika pierwszej wersji wynosiła 67 KM przy 8000 obr./min, co dziś nie jest żadnym osiągnięciem, nawet w porównaniu do silników o mniejszej pojemności. Ale nie o to chodzi. Dzięki temu modelowi Hondaprzez długi czas nie musiała znacząco modernizować tej konstrukcji, gdyż wychodziła naprzeciw nowej epoce motocykli. Ważny jest też fakt, że od 1969 do 1978 roku, kiedy sprzedany został ostatni model F2, zbudowano ich ponad milion egzemplarzy. I również dlatego już po sesji zdjęciowej warto było schować motocykl z powrotem do garażu, zanim rozpadało się na dobre…
Historia CB 750 to nie tylko sławny przełom wśród popularyzacji szybkich, japońskich motocykli. Wielu nie zgadza się z określaniem tego motocykla jako legendy i uparcie spycha w otchłanie nieznanych zakrętów historii. To dlatego, że blask tego motocykla przyćmiony został już na samym początku produkcji za sprawą powstania w 1969 roku pewnego filmu pod tytułem „Easy Rider”. Obraz ten, jak wszyscy wiemy, przedstawiał nowe pojęcie motocykla. Ukazał go jako narzędzie-klucz do poszukiwania wolności w stylu życia. Dlatego kultura motocyklowa została odwrócona do góry nogami. Marka Hondy kojarzona była z czymś zupełnie innym.
Do naśladowania propagowanego kultu marki Harley-Davidson szybko zaangażowały się brytyjskie marki, Triumph i Norton. Był to marketingowy strzał w dziesiątkę, którego tradycje wśród modeli większości producentów motocykli obserwujemy do dziś. Japońskie, lekkie motocykle z tamtych lat, nieudolnie naśladujące nurt znany z amerykańskiego filmu, wypadały wtedy po prostu blado. Trzeba było poczekać aż do połowy lat osiemdziesiątych, kiedy to japońska konkurencja nadrobiła zaległości i na kilka lat podważyła panowanie marki H-D w amerykańskich snach o motocyklowej wolności. I to nie tylko pod względem lepszej jakości i ceny.
Miałem taki motocykl w 100% oryginał dużo włożyłem pracy w niego żeby jezdził poprawnie,wycieki które zostały podane jako wada da się usunąć i pierwszy raz słyszałem o wyginającym się wale? Byłem posiadaczem CB parę lat sprzedałem 2 lata temu i żałuje bo teraz wziął bym dwa razy tyle:P motocykl bezawaryjny w jezdzie nudny ALE nadrabia wyglądem i świetnie się prowadzi i na brak mocy nie ma co narzekać:) Artykuł rzeczywiście nudny niczego ciekawego nie można się tu doczytać.
07-08-2009 15:24
~Aster
Tekst fajny... ale "test motocykla używanego" z tego żaden. Wygląda to, jakby autor wytoczył motocykl przed garaż, pstryknął foty i schował moto do garażu bez przejechania choćby kilometra po czym napisał tekst. No może silnik odpalił. O właściwościach motocykla parę zdań, reszta to peany pochwalne nad Sevenką - a właściwie nad jej stylem. Ostatni akapit za to miażdży ;) Po przycięciu byłby to dobry wstęp do testu. A tak - 3 strony pitu pitu, sevenka jest fajna, sevenka jest ładna, sevenka jest cool. Tyle to widać ze zdjęć.
05-08-2009 23:54
~Michał Mastalski
Świetny tekst, rewelacyjny styl, przyjemny dla użytkownika artykuł o klasycznym motocyklu. Nie jest to typowy test bo mamy przecież do czynienia z niezwykłym, ponadczasowym motocyklem, którego nie użytkuje się na co dzień. Cb750 to historia więc nie ma co się rozwodzić nad skutecznością hamulców czy sposobie prowadzenia. To inna epoka dlatego podejście autora do tematu bardzo trafione.
03-08-2009 00:40
~Arti
Ja natomiast bardzo lubię artykuły pana Bartka Biesagi i zawsze z niecierpliwością czekam na kolejne, widziałem pod niektórymi testami na motogenie coś w stylu okiem użytkownika, skoro macie o tym modelu więcej info to może warto podesłać do redakcji?
01-08-2009 19:36
~Marcin
Bardzo słaby artykuł, żadnych konkretów, kilka kwiatków, stwierdzenia bez najmniejszego sensu.
29-07-2009 00:01
~track
Witam,
Troche informacji uzupelniajacych artykul mozna znalesc na http://en.wikipedia.org/wiki/Honda_CB750,
Pozdrawiam
Lata osiemdziesiąte charakteryzowały się dynamicznym rozwojem konstrukcji motocyklowych. Maszyny sportowe cechowały coraz lepsze osiągi, choppery stały się bardziej amerykańskie, wzorując...
Troche informacji uzupelniajacych artykul mozna znalesc na http://en.wikipedia.org/wiki/Honda_CB750,
Pozdrawiam