załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

RĘKAWICE JOE ROCKET GPX 2.0 - TESTY AKCESORIÓW, KASKÓW I ODZIEŻY MOTOCYKLOWEJ

Rękawice Joe Rocket GPX 2.0

Mateusz Miziołek
OCENA REDAKCJI
8.5
Rękawice Joe Rocket GPX...
Rękawice Joe Rocket GPX 2.0 z czystym sumieniem można polecić, jako naprawdę dopracowany, wysokojakościowy produkt.

Joe Rocket to znana i ceniona marka, która właśnie oficjalnie wchodzi na nasz rynek. Na początek postanowiliśmy przetestować dla Was rękawice GPX 2.0, będące najwyższym oferowanym u nas modelem.

 

Gdy tylko paczka od importera trafiła do redakcji, moim oczom ukazały się bardzo porządnie wykonane rękawiczki pełne ochraniaczy i wzmocnień. Co ciekawe, na opakowaniu wydrukowana jest specjalna miarka, dzięki której możemy łatwo sprawdzić, jaki rozmiar dłoni jest dla nas właściwy – że też inni producenci odzieży na to nie wpadli.

 

Jak już wspomniałem, rękawiczki sprawiają wrażenie bardzo masywnych. Każdy palec posiada trzy protektory, trzy kolejne ochraniacze znajdziemy w okolicach nadgarstka, większość newralgicznych miejsc wzmocnionych jest podwójną warstwą skóry, a zwieńczeniem tego wszystkiego jest sporych rozmiarów, wentylowany ochraniacz na kostki. Na każdej rękawiczce znalazłem łącznie aż 17 protektorów! W tej chwili uzmysłowiłem sobie, że sezon testów motocykli właśnie się skończył i w najbliższym czasie nie wybieram się na tor. Może więc być ciężko, bo zwykle tego typu wyposażenie zapewniające najwyższej klasy ochronę, oferuje jednocześnie mierny komfort codziennego użytkowania.

 

Nie taki diabeł straszny...

Wszelkie narzekania skończyły się natychmiast w chwili, gdy założyłem Joe Rockety na dłonie. Nie wiem jak oni to zrobili, ale ochraniaczy po prostu nie czuć. Mało powiedziane, częściowo wyściełane materiałem wnętrze jest naprawdę miłe w dotyku, a dzięki szwom na zewnątrz rękawicy, nic nie wbija nam się w palce. Po założeniu rękawicy, zabezpieczamy ją rzepem na nadgarstku oraz podwójnym rzepem na mankiecie. Warto wspomnieć, że oba te rzepy są idealnej długości, pozwalając na pewne zabezpieczenie przed zsunięciem rękawic w razie wypadku. Rzecz niby oczywista, a jednak z doświadczenia wiem, że taka drobnostka potrafi być niedopracowana, denerwująca, a w efekcie niespełniająca swojego zadania. Mamy więc tu do czynienia z unikalnym połączeniem wysokiego bezpieczeństwa rękawic wyścigowych i komfortu produktów turystycznych.

 

Jak na dobre rękawiczki przystało, w GPX`ach możemy mówić o systemie wentylacji. Składają się na niego perforowane otwory między palcami, duży wlot powietrza w ochraniaczu na kostki oraz perforacja w środkowej i tylnej części rękawicy. Co prawda na dłoni nie czujemy bezpośredniego nawiewu, ale system sprawdza się, nie pozwalając, aby nasze dłonie się pociły. Najciekawsza z tego wszystkiego jest perforacja między palcami. Kiedy nasza dłoń w naturalny, odruchowy sposób spoczywa na manetce, nic specjalnego się nie dzieje. Dopiero w momencie, gdy rozchylimy palce, po całej rękawicy rozchodzi się bardzo wyczuwalny, chłodzący powiew świeżego powietrza.

 

Jakieś wady?

W zasadzie tylko dwie. Pierwszy problem leży w tym, że rzepowe zapięcie nadgarstka jest podwójne. Z jednej strony, jak już wspomniałem, daje to wymierne korzyści w kwestii bezpieczeństwa, ale podczas codziennego użytkowania jest po prostu upierdliwe. Jedną ręką ciężko jest przytrzymywać jeden, a równocześnie zapinać drugi koniec rzepu. Druga to to, że nie rozdają ich za darmo do każdego motocykla... a mówiąc serio, cena 333 zł, choć w 100% uzasadniona, a nawet konkurencyjna, do rękawiczek oferujących podobny standard, może okazać się zbyt duża dla szarego Kowalskiego. Niemniej jednak podkreślam, te rękawiczki z pewnością są warte swojej ceny. Może i no-name z Motobazaru będzie dwa razy tańszy, ale też pamiętajcie, że zwykle dwa razy szybciej będzie nadawał się do wyrzucenia. A jeżeli zainwestujemy raz, a dobrze, przez cały okres użytkowania jeździmy w czymś markowym i bezpiecznym... A zdrowie, jak z pewnością się ze mną zgodzicie, jest bezcenne.


Podsumowanie

Rękawice Joe Rocket GPX 2.0 z czystym sumieniem można polecić, jako naprawdę dopracowany, wysokojakościowy produkt. Po zakończonym teście, nie widać było po nich żadnych niepokojących objawów zużycia, jak: puszczające szwy, przebarwienia czy przetarcia. Śmiało można powiedzieć, że sprawdzą się jako całosezonowe, uniwersalne rękawiczki do codziennego użytku. Bez oporu można też wbijać w nich na tor wyścigowy. Jedynym problemem dla miejskich użytkowników może być właśnie ich wyścigowy krój z długim mankietem, który raczej dziwnie wygląda w zestawieniu z dżinsami i lekką, miejską kurtką. Za to w połączeniu z kombinezonem wyglądają świetnie. Jeżeli więc cenicie wygodę i bezpieczeństwo, to będziecie z GPX`ów zadowoleni.

 

Rękawice do testów dostarczył wyłączny importer Joe Rocket w Polsce , firma Bartini.

www.joerocket.pl

www.bartini.pl

Rękawice Joe Rocket GPX 2.0 zdjęcia(zdjęć: 19)

Komentarze użytkowników
(7)
09-01-2012 09:27
Izzy
Niestety, od czasu publikacji tego materiału importer przestał sprowadzać rękawice ze względu na niekorzystny kurs Euro, który windował ich cenę detaliczną do "niezdrowych" wartości.
08-01-2012 23:51
~Faelian
Pozwole sobie dodac komentarz troche poniewczasie, ale czy wie ktoś gdzie to można w Polsce kupic? Bo cholera nigdzie ich nie ma (firmy z linków nie mają ich w ofercie odziwo) a wyglądają naprawde interesująco ;)
01-04-2010 10:23
~shreku
A jak sprawa z przemakaniem w tych rękawicach?

Szukam rękawic na okrs wiosna/jesień i wodoszczelność to jeden z ważniejszych czynników przy wyborze.
27-10-2008 09:38
moto666
Nie ma różnicy, czy kolejna marka, czy suomy, czy joe rocket. I tak wszystko szyją panowie z Pakistanu, więc nie ma różnicy. Tylko ALPINESTARS!!!
26-10-2008 23:11
Route66
a wie ktoś gdzie to mozna kupic?
26-10-2008 22:01
Suzuki GSXR
Fajnie, że coraz więcej motocyklowych firm wchodzi do nas na rynek.
26-10-2008 20:06
Saracen
333 zł to i tak o kilkadziesiąt mniej od kwoty, jaką zapłaciłem za rękawiczki Suomy. Niby super marka, a przetarły się po roku użytkowania. Skoro wg. Was te są świetnej jakości, to chyba się skuszę na przyszły sezon, wyglądają całkiem fajnie :) Akurat mam niebieskie moto!

PODOBNE TESTY

Mottowear Nami – urban war

Mottowear to marka, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Jeansy tej firmy powoli stają się nieodłączną częścią wizerunku bardzo wielu motocyklistów i motocyklistek, którzy na co dzień...
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms