Model Kira już od dłuższego czasu towarzyszy mi podczas poruszania się motocyklempo mieście. Jednak po ostatnim wypadku nie umiem już sobie wyobrazić jazdy w czymkolwiek innym.
Powiedzmy sobie szczerze – nie zawsze chce nam się ubierać na motocykl w skórzany kombinezon czy tekstylne ciuchy, szczególnie jak za maksimum pół godziny będziemy w pracy i trzeba będzie to wszystko z siebie zdjąć. To wrażenie niechęci latem rośnie wprost proporcjonalnie do słupka rtęci, szybującego coraz wyżej po skali. Ale czy spodnie jeansowe są w stanie ochronić nas podczas wypadku czy choćby parkingowej gleby? W tym przypadku, z własnego doświadczenia, mogę z pełnym przekonaniem powiedzieć, że tak.
Na pierwszy rzut oka
Tym razem z kolekcji Mottoweara wybraliśmy coś specjalnie dla kobiet, bo, nie oszukujmy się, coraz więcej z nas wsiada na motocykle, zamiast do samochodu. Firma Mottowear przyzwyczaiła już nas do wysokiej jakości swoich produktów i tak samo jest w wypadku damskich spodni. Model Kira to klasyczne niebieskie jeansy o dopasowanym kroju. Spodnie wyglądają prawie jak „cywilne” jeansy, co jest bardzo dużym plusem. Są jednak nieco dłuższe i dopasowane do zgiętych nóg na motocyklu. Z przodu wyglądają jak biodrówki, lecz z tyłu są wyższe, aby podczas jazdy lepiej zakryć dolne partie pleców motocyklistki. Dzięki dodatkowi streczu dobrze dopasowują się do figury. Taka stylistyka zdecydowanie może się podobać. W spodniach nie ma żadnych dodatkowych pasków, pozwalających na „spięcie” nogawek, co jest często spotykanym gadżetem na przykład w jeansach motocyklowych typu bojówki. Tutaj są one po prostu zbędne, gdyż w czasie jazdy nic nie trzepocze i nie ma tendencji do zachowywania się jak żagiel na wietrze.
Podobnie jak w normalnych jeansach, producent wyposażył model Kira w cztery kieszenie. Żadna z nich nie jest zapinana, co może powodować, że w czasie jazdy niekontrolowanie pozbędziemy się np. portfela, który wsadziliśmy do tylnej kieszeni.
Bezpieczeństwo
Producent zadbał o bezpieczeństwo motocyklistek. Do produkcji modelu Kira wykorzystano grubszy, bardzo dobrej jakości jeans, który w razie konieczności będzie dłużej stawiał czoło asfaltowi. Od spodu, w okolicy ud, kolan i siedzenia spodnie są podszyte kewlarem, co znacznie podnosi poziom bezpieczeństwa.
Nie zabrakło również protektorów na kolanach. Są one montowane za pomocą długich rzepów. Takie rozwiązanie pozwala na dopasowanie protektorów na odpowiedniej wysokości. Możemy go zatem śmiało przyczepić dokładnie tam, gdzie być powinien. Oprócz tego dodatkowe protektory możemy założyć także na biodrach. Mocuje się je również za pomocą rzepów. Rozwiązanie proste i bardzo dobrze sprawdzające się w praktyce. Oczywiście, wszystkie ochraniacze spełniają normę CE.
Nie, posiadam meskie spodenki mottowear, damskie posiada moja luby :)
@~aś!
Tyleczek jest, jesli to wstydliwe zdjecie to ciekawe jakie nie bedzie :P
gdzie jest najważniejsze zdjęcie pupy :)
A druga niespodzianka spotkała mnie podczas lektury drugiej strony artykułu - jakim to cudem materiał jeansowy przetrwał bez uszczerbku darcie po asfalcie przy prędkości 100 km na godzinę? Jakoś nie potrafię sobie tego wyobrazić :/ Przy takiej prędkości to nawet tekstylia się przecierają lekko, a co dopiero jeans! Ten egzemplarz był zrobiony z tytanowej nici?!? A może jedno zero się wcisnęło do tekstu omyłkowo? ^_^ Bo jeżeli sunąc 100 na godzinę po asfalcie na jeansie nie zostaje ślad, to ja wyrzucam moje tekstylne spodenki i od jutra jeżdżę tylko w jeansach :P
Ja mam btw. model Combat, polecam, zajebiste gacie, wygodne, dobre wykonanie. Na prawdę Mottowear to dobra marka
Co do bezpieczenstwa to zgodze sie, tylko sie brudza (sprawdzone na kilku przypadkach)