RetBike to polska firma, powstała w 2004 roku. Na początku w jej ofercie było zaledwie kilka modeli spodni i kurtek, ale dzisiaj asortyment jest znacznie bogatszy. Poza całkiem nowymi ciuchami, pojawiają się też modele z lat poprzednich, w nowych, odświeżonych wersjach. Takim właśnie modelem jest kurtka RetSport 2008, która trafiła do naszej sekcji testowej.
Zmiany
Model na rok 2008 można poznać już na pierwszy rzut oka – wszystkie szwy są teraz koloru białego (wcześniej były czarne). Czerwone nadruki na zapięciach suwaków oraz logo ‘Ret Sport’ również są białe. Dodatkowo logo RetBike na klatce piersiowej zmieniło kształt na trójkątny, a z odblaskowych pasków i z regulacji rękawów usunięto napisy ‘Ret Bike’. Po odpięciu kurtki w oczy rzuca się brak szarej podpinki. Nareszcie materiał ma kolor czarny! Zmiany są czysto kosmetyczne, ale ważne, że idą w dobrym kierunku. Wszystkie materiały zostały takie jak w wersji z roku 2007, membrana została również ta sama, czyli popularna Reissa.
Pierwsze wrażenie
Pierwsze wrażenie było pozytywne, głównie za sprawą wymienionych już zmian w designie. Dobrze że producent dąży do polepszenia swojego produktu. Do kurtki dostałem dodatkowy suwak (YKK), który mogę przyszyć do spodni w celu spięcia ich z RetSportem. Zakładam nową zabawkę na siebie, półtwarde ochraniacze są na swoim miejscu i nigdzie nie uwierają. Tutaj wspomnę, że nie są to już te same protektory, które RetBike montowało w pierwszych egzemplarzach swoich ciuchów. Te używane dawniej, miały skłonność do ciągłego łamania się w miejscu zginania, obecnie ten problem nie występuje.
Teraz kilka słów na temat użyteczności. Dwie kieszenie zewnętrzne na zamek, jedna wewnętrzna plus dodatkowe miejsce na komórkę, również wewnątrz. Rękawy zostały wyposażone w system regulacji, czyli dwa paski, którymi można docisnąć kurtkę do ręki… Przynajmniej w teorii. W praktyce zakres regulacji jest niestety bardzo ograniczony. Dół kurtki również posiada regulację, jej zakres jest wystarczający. System wentylacyjny składa się z wlotów na klatce piersiowej, plecach oraz w rękawach. Wszystkie są zamykane na suwak. Natomiast zapięcie kurtki to poza suwakiem także rzep oraz jeszcze cztery zatrzaski.
Jedziemy!
Zmiany w designie wyszły RetSportowi na dobre, jednak wygląd to nie wszystko. Za mną wiele kilometrów przejechanych w nowym RetBikeu, w najróżniejszych warunkach – jak się przez ten czas sprawował? Zacznijmy po kolei…
Zacząłem jeździć w chłodne dni, więc z założoną podpinką zimową. W niskich temperaturach Retsport radzi sobie bardzo dobrze, jest nieprzewiewny, chociaż bardzo zimny wiatr daje się odczuć. W temperaturze ok. 0 stopni Celsjusza można jeździć w samym t-shircie pod spodem – jest wtedy chłodno, ale nie zimno. W okolicach 5 stopni chłód całkowicie ustępuje. Podpinkę można zdemontować przy temperaturze ok. 10 stopni (chociaż ciężko to jednoznacznie stwierdzić, ponieważ na odczuwalną temperaturę duży wpływ ma też wilgotność powietrza).