Handroidy to ciekawa pozycja w ofercie Knoxa. Ta brytyjska marka specjalizuje się w produkcji ochraniaczy. Oprócz buzerów i motocyklowych żółwi Knox oferuje gamę rękawic motocyklowych, które w tym przypadku nazywane są „protektorami dłoni”.
Egzo szkielet
Czemu tak? Przede wszystkim ilość zastosowanych wzmocnień jest naprawdę imponująca. Na pierwszy plan wysuwa się egzo szkielet wychodzący z protektora knykci i ciągnący się wzdłuż palców. Elementy te są ruchome i nie ograniczają czucia motocykla, jednocześnie zapewniają ochronę niemal na całej długości na takim samym poziomie. Zwykle rękawice mają wzmocnienia tylko w kluczowych miejscach na stawach. Ponad rozbudowanym ochraniaczem znajduje się lotka – spojler z logo Knoxa. Niestety, jest to dość delikatny element, który pełni raczej rolę designerską, niż rzeczywiście wpływa na cokolwiek. Będzie też pierwszą ofiarą przy nieco solidniejszej glebie.
BOA
Kolejnym ciekawym patentem to zapięcie mankietu systemem BOA. Mogłoby się wydawać, że klasyczny rzep to najprostsze rozwiązanie, a proste rzeczy są genialne – w tym wypadku technika rzeczywiście ułatwia życie. Przez bardzo rozbudowany ochraniacz nadgarstka, standardowy rzep nie sprawdziłby się pewnie, tak jak np. problemy sprawia najwyższy model Alpinestars GP Tech, gdzie rzep potrafi się rozpiąć. Do tego obsługa BOA jest bajecznie prosta nawet kiedy mamy obie rękawice już na ręku.
SPS
Ostatnim z wartych wymienienia patentów jest system SPS, który zapobiega złamaniu nadgarstka podczas upadku. Poprzez umożliwienie ślizgania się dłoni po asfalcie, niebezpieczeństwo nienaturalnego wywinięcia się dłoni jest znacznie mniejsze.
Jazda
Knoxy zaskakują bardzo pozytywnie tym, że pomimo wielu wzmocnień, w dalszym ciągu wyczucie kontrolerów jest zadowalające. W tak bardzo zorientowanym na sport produkcie trochę dziwi brak rozbudowanej wentylacji oraz zszycia dwóch małych palców w celu jeszcze większej poprawy bezpieczeństwa. Cieszy dopracowanie detali - rękawice są ładne i estetycznie uszyte.
Podsumowanie
Knox Handroid to jedne z najdroższych, ale też najlepszych rękawic dostępnych w sprzedaży. Aby stać się ich właścicielem musimy wyłożyć prawie 800 zł. Co przemawia za Knoxem? Kosmiczny wygląd i zastosowanie ciekawych rozwiązań poprawiających bezpieczeństwo i komfort użytkowania. Zdecydowanie można korzystać z nich na torze wyścigowym, a co rzadko się zdarza – bez wyrzeczeń i klnięcia pod nosem również do jazdy szosowej. Po więcej zapraszamy do obejrzenia naszej wideo recenzji. Dla osób korzystających z urządzeń Apple linkujemy do klipu na Youtube.
Jeżeli weźmiemy pod uwagę, że rękawice występują w przedziale od 10 do 1000 zł to cena 800 plasuje te rękawice na górnej półce cenowej. Więc drogo.
Zupełnie odrębną kwestią jest co za tą cenę produkt oferuje. Teraz pytanie czy mamy mieć pretensje do Knoxa za to, że wypuścił rękawice które sporo oferują za 800 zł czy do innych producentów, że za te 800 zł oferują tak mało w porównaniu do Knoxa ;)