OCENA REDAKCJI
6.7
W naszej sekcji testowej...
W naszej sekcji testowej w podobnej cenie mieliśmy już lepsze kaski, aczkolwiek w tym przypadku dostajesz skorupę z kompozytów, co jest nie bez znaczenia.
Do naszych testów trafił kolejny kask HJC. Tym razem jest to kompozytowy FG-15 Prism, wart ok. 1000 zł. To już kolejny i z pewnością nie ostatni kask tej firmy, który trafił do naszej sekcji testowej.
Kaski HJC kojarzą mi się z całkiem dobrymi garnkami, które sprzedawane są w atrakcyjnych cenach. Niezłe wyposażenie, w skład którego wchodzi wizjer z warstwą antifog, ogromny deflektor na nos, drugi osłaniający podbródek i pokrowiec na kask – to cechy charakterystyczne kasków tej firmy.
Wyściółką w FG-15 jest, znany z pozostałych kasków tej firmy, Silver Cool. Trzyma się na plastikowych zatrzaskach i jest w całości wypinana. Dzięki niej wnętrze jest dość miękkie i przyjemne w dotyku. Poduszki policzkowe na początku są bardzo duże, ale z czasem dopasowują się do twarzy, tak jak powinny.
Niestety, model ten jest produkowany tylko w dwóch rozmiarach skorup. Jak podaje producent, skorupa wykonana jest z kevlaru, włókna szklanego i spektry. Można by się więc spodziewać lekkiego kasku, jednak nic z tego – FG-15 waży standardowe 1400 gram.
HJC FG-15
W HJC IS-16 twarz jest cały czas owiewana świeżym powietrzem, podobnie jak w Airohach. Na szczęście, akurat w tym modelu, po zamknięciu wlotu wentylacja jest zdecydowanie mniejsza, chociaż nie da się jej całkowicie wyeliminować. Niestety, nawiew na górze skorupy nie jest tak wydajny – ciężko wyczuć kiedy wlot jest otwarty, a kiedy zamknięty. Antifog na wizjerze sprawdza się dobrze, chociaż pinlock jest lepszym rozwiązaniem. Ściągnięcie szyby zajmuje tylko moment – wystarczy nacisnąć dwa spusty i wizjer sam wyskakuje z mocowania.
Zapinanie w tym kasku to „One touch”, czyli standardowy zatrzask. Niestety, podobnie jak w HJC IS-16, to rozwiązanie sprawdzało się fatalnie. Cały czas się luzowało i niemal po każdym założeniu kasku trzeba było je dociągać. Znacznie lepszym pomysłem byłoby zastosowanie DD (Double D) niż tak niedopracowanej zapinki.