Jak już pisałem, wnętrze jest dobrze ukształtowane i wygodne, pomijając kwestie średniej, w porównaniu do konkurencji, wyściółki. Kask dobrze leży na głowie, świetnie się do niej dopasowuje i zapewnia naprawdę bardzo wysoki poziom komfortu. W naszym testowym egzemplarzu o rozmiarze M daliśmy się przejechać osobie zazwyczaj jeżdżącej w S-ce – mimo że skorupa była trochę za luźna, nie przesuwała się, nie wibrowała, leżała dość pewnie – to dobrze świadczy o tym modelu.
Jeśli chodzi o głośność wewnątrz Shoeia XR-1100, to mamy do czynienia z niezłym wynikiem. Ta kwestia jest o tyle trudna do ocenienia, że wiele zależy od pojazdu, jakim jedziemy (inny strumień powietrza uderza w kask na nakedzie, inny na motocyklu sportowym, a jeszcze inny na skuterze), warunków atmosferycznych (wiatr – jego siła i kierunek) oraz prędkości i subiektywnej oceny poziomu głośności przez kierowcę. Moim zdaniem hełm jest dobrze wyciszony, a na pewno lepiej niż jego poprzednik. Poziom hałasu jest zależny od tego, jakie otwory wentylacyjne otworzymy i, oczywiście, wzrasta, gdy są one otwarte. Podczas jazdy słyszałem delikatny świst z okolic uszczelki wokół szyby. Mimo że nowy mechanizm i samo uszczelnienie jest dużo lepsze, to trafił mi się egzemplarz z dość słabo wyregulowanym wizjerem (a w tym czasie importer nie posiadał jeszcze specjalnego wizjera z otworami do regulacji mechanizmu). Zastosowanie siatkowego podbródka dodatkowo eliminuje hałas. Ogólnie jest dość cicho, a przynajmniej mnie taki poziom zadowala, gdy patrzę na średnie odczucia z jazd na różnych sprzętach (najgorzej było na maxi skuterze, gdzie struga powietrza z jego szyby uderzała w wizjer kasku).
Podsumowanie
Shoei XR-1100 nie zawiódł naszych oczekiwań. To kawał bardzo dobrej, świetnie dopracowanej skorupy, która oferuje wysoki poziom komfortu i jeszcze wyższy bezpieczeństwa. Nie obyło się bez drobnych wad, które mogłyby zostać poprawione – niezbyt dobra wyściółka i wyższa masa. Plusów jest jednak więcej: gigantyczne pole widzenia, fenomenalny i wielki pin lock, świetna wentylacja, więcej miejsca na uszy i przed ustami, wzorowa aerodynamika i ciekawy mechanizm mocowania wizjera. Ten kask z całą pewnością zasługuje na to, by zapłacić za niego, bądź co bądź, spore pieniądze. Zasługuje, by być produktem zaspokajającym potrzeby motocyklisty. Zasługuje, by go Wam polecić.