Alpinestars Tourning Winter Balaclava

Po doświadczeniach z poprzednią kominiarką Alpinestars nowy model Tourning Winter Balaclava zaskoczył mnie bardzo pozytywnie. Chociaż wyglądem nie rzuca się w oczy tak, jak jej starsza siostra, to od strony technicznej wypada znacznie lepiej.
Alpinestars Tourning Winter Balaclava jest nowością na sezon 2009. Już na pierwszy rzut oka widać, że zmieniono design – nowa czapka jest cała czarna (nie ma czerwonych szwów, jak jej poprzedniczka), a białe logotypy Alpinestars zmieniono na ciemnoszare. Zrezygnowano z membrany, która zakrywała nos i wargi oraz dodano niewielki, okrągły otwór na ustach, przez który jest wydychane powietrze.Cena nowej wersji to ok. 180 zł.
Kołnierz jest wykonany z tych samych materiałów i identycznej membrany, co wcześniej, natomiast w górnej części kominiarki użyto innego materiału. Rozmiar pozostał jeden, uniwersalny, ale teraz nawet osobom o rozmiarze kasku XS kominiarka Tourning będzie pasowała. Na szyi wciąż nie ma membrany, ale nie jest to takim problemem, jak wcześniej – cienkiego, rozciągliwego materiału na szyi jest znacznie mniej, przez co bez problemu można dźwignąć kołnierz z membraną tak, żeby zakrywał wszystko jak należy. Zresztą jest przecież jeszcze drugi kołnierz… No właśnie! Model Tourning ma dwa kołnierze – pierwszy z polaru, w którym z przodu na niewielkim obszarze jest wszyta membrana (czyli ten standardowy – dokładnie tak jaki sam, jak w starszym modelu Alpinestars). Drugi kołnierz zaczyna się nieco wyżej i zakrywa całą szyję. Po co aż dwa kołnierze? Ten drugi jest wodoodporny. Kiedy pogoda jest wyjątkowo paskudna – zimno, a do tego leje deszcz, to pierwszy kołnierz wkładasz standardowo pod kurtkę, a drugi zostaje na zewnątrz całkowicie zabezpieczając przed deszczem ściekającym po szyi. Żeby wiatr nie wiał tam, gdzie nie powinien, na końcu kołnierza umieszczono ściągacz, który widać a zdjęciach. Dwa kołnierze przydają się nie tylko na szosie podczas deszczu. Takie rozwiązanie powinni docenić przede wszystkim posiadacze quadów i crossów, dla których jazda po ogromnych, błotnistych kałużach to chleb powszedni. Jednak, jak już we wstępie wspominałem, dla nas liczyła się tylko jazda szosowa w zimową pogodę.
Jedziemy
Z pewnością w tej kominiarce jeździło się o wiele lepiej, niż w poprzedniej wersji. Nie było potrzeby zakładania żadnego dodatkowego ocieplenia na szyję, więc największy minus został wyeliminowany. Brakuje za to membrany na podbródku – chłodne powietrze owiewające twarz, daje się we znaki o wiele bardziej niż w kominiarkach, gdzie wszystko jest osłonięte membraną. Więc jest dobrze, ale mogłoby być jeszcze lepiej. Drugi kołnierz nie przeszkadzał w żaden sposób – nie było nieznośnego trzepotania na wietrze i nie zsuwał się z kurtki. Po dłuższej eksploatacji nowy model nie zestarzał się tak, jak poprzedni. Loga Alpinestars są wykonane inaczej i już się nie niszczą. Niestety, szwy wciąż nie lubią rzepów, jedynie przez czarny kolor nie jest to tak widoczne, jak wcześniej. Wycięcie na twarz zostało nieco powiększone, odsłaniając większą część czoła, dzięki czemu przy zsuwaniu kominiarki na szyję, nie puszczają szwy.
Podsumowanie
Drugi kołnierz to bardzo fajny dodatek, który przyda się zarówno na szosie, jak i w terenie. W stosunku do poprzedniej wersji wiele poprawiono, ale wciąż nie powstał ideał. Brakuje membrany, która ciągnęłaby się od szyi aż pod usta. Dobrze byłoby wymienić też szwy na bardziej przyjazne rzepom. Ogólnie można powiedzieć, że kominiarka ta jest dobrym produktem, w którym niewiele trzeba poprawić, żeby otrzymać produkt rewelacyjny.
Plusy:
– świetnie zakrywa nos i usta,
– długi i szeroki kołnierz zakrywający także ramiona,
– można ją zsunąć na szyję (nie ma potrzeby wyciągania całej kominiarki i kołnierza spod kurtki przy ściąganiu),
– dodatkowy kołnierz.
Minusy:
– brak membrany osłaniającej podbródek,
– szwy nie lubią rzepów.
Przy czym z pola minusowego jako minus nie traktuje faktu iz skrapla sie wydychane powietrze bo po prostu oddycham nosem i jakos nie mam z tym klopotow, ale zjawisko wystepuje i nie musi sie podobac, dla mnie to nie problem.
Za krotka z tylu to juz powazny blad i tez mi to przeszkadza, trzeba starannie zakladac ja na glowe i mocno scigac do tylu a kolniez z kortki mocno w gore, wtedy nie podwiewa az tak bardzo.
Stosunek jakosc/cena zdecydowanie jest wart podkreslenia, ja jezdze w tej kominiarce caly sezon (poza zima) i sprawdza sie rewelacyjnie w upalne dni, chlodnie wieczory i poranki.
o zbyt krótkim kołnierzu nie wspomnę, bo mimo iż mam kurtkę tekstylną ze stójką, to i tak wiatr non stop hula pod kurtką, bo kominiarka dynda na wierzchu :/ Ogólnie nie polecam.
pozdrawiam
Ma ktoś z Was bielizne termoaktywną? chodzi mi o gatki na lato, żeby je pod spodnie motocyklowe nosić(bo dzinsy a na to spodnir moto to już za dużo). możecie polecić jakieś dobre firmy/modele ??