Skórzane wstawki
Tekstylne ciuchy zazwyczaj nie mają żadnych skórzanych elementów. Kurtka Melville została tak zmodyfikowana, żeby w modelu Pro to właśnie skórzane elementy chroniły Ridera w razie wypadku. Nie są to jakieś drobne wstawki – jest tego całkiem sporo. Całe rękawy od zewnętrznej strony zostały wykonane ze skóry nubukowej 1,2–1,4 mm, która ciągnie się przez barki aż po samą szyję. Skóra nubukowa ma to do siebie, że jest wytrzymała, więc wykorzystanie jej w kurtce motocyklowej to dobry pomysł.
Protektory
Protektory w Melville Pro ochraniają barki, łokcie i plecy. Są to ochraniacze firmy Sas-Tec, których zadaniem jest wytrzymać przy uderzeniu 15 kN. Są dość grube – 12 mm – więc na pierwszy rzut oka mogą przypominać większość twardych protektorów, ale Sas-Tec wręcz przeciwnie – wcale twarde nie są. Co więcej, są dość elastyczne, co w połączeniu z ich grubością powinno dobrze zamortyzować uderzenie w razie ewentualnego wypadku. Kieszenie na protektory są zamykane na rzep i porządnie uszyte – umieszczone w nich ochraniacze trzymają się na swoim miejscu. Rękawy są zrobione tak, żeby protektory przylegały ściśle do ręki. Dodatkowo, na rękawach są dwa paski ściągające, którymi możesz zmniejszyć obwód rękawów.
A gdzie wady?
Wymieniłem sporo zalet kurtki Melille Pro – jest produktem bardzo dopracowanym, niemniej jednak do doskonałości nieco brakuje. Pierwszą rzeczą, jaka mnie irytowała, było mocowanie membrany w rękawach. Jest to standardowo rozwiązane poprzez paseczki z zatrzaskami, które przeciąga się przez specjalne „uszka”’ w membranie. Owe paski są dość długie i zazwyczaj wystają z rękawów, plączą się niepotrzebnie wokół dłoni i potrafią się tak ułożyć, że po założeniu rękawic gniotą w nadgarstek lub dłoń i trzeba je przesunąć. Rzadko się to zdarza, jednak faktem jest, że można było lepiej dopracować ten element. Pasek pod szyją z zapięciem na rzep mógłby być dłuższy – po założeniu kołnierza stawał się za krótki żeby go komfortowo zapiąć. Za wadę można uznać też to, że membrana jest nieco przewiewna, więc, jak już wcześniej pisałem, podpinkę ocieplającą dobrze jest założyć już jesienią. W niektórych kurtkach montuje się ją dopiero, gdy pogoda jest niemal zimowa, warto więc o tym fakcie wspomnieć. Ale czy to dla ciebie minus? Sam musisz zdecydować.
Poprzednie rzeczy to drobiazgi, które ciężko nazwać prawdziwymi wadami. Jest jednak jeden poważniejszy minus. Obydwa protektory rąk połamały się w miejscu zginania łokcia! To poważna wada. Co prawda protektory w każdej chwili można zastąpić innymi lub po prostu skleić w miejscu złamania, ale to w żadnym stopniu nie usprawiedliwia kurtki. Szkoda, bo wydawały się chronić naprawdę solidnie.
Podsumowanie
W praktyce Modeka Melville Pro sprawdziła się bardzo dobrze. W dodatku nie widać po niej, że była tak intensywnie eksploatowana. Przez cały czas wszystkie szwy pozostawały na swoim miejscu, żadne elementy się nie mechaciły i, co najważniejsze, jeżdżenie w tej kurtce było czystą przyjemnością! Cena może odstraszać, ale raczej nie będziesz żałował zakupu.
Plusy:
– wypinana membrana Sympatex Z-liner,
– rozbudowana i wydajna wentylacja,
– skórzane elementy we wszystkich newralgicznych punktach,
– odporna na zabrudzenia (poza skórzanymi elementami).
Minusy:
- łamiące się protektory w miejscu zginania łokcia.
Testowaną kurtkę dostarczył nam importer – firma ZKS Piekielnik.
-rzepy przy nadgarstkach za krótkie
-nie można wpiąć podpinki do kurtki, tylko do membrany
-kieszenie odpinane na klatce piersiowej nie sa przpinane z boków tylko od góry- na lichy zameki od dołu na rzep. W związku z tym nieprzyjemnie wieje w długiej trasie.
-szwy się prują przy rzepach
-zamki błyskawiczne przy kieseniach wypinanych szwankują po kilku użyciach.
No ja nie wiem czy się śmiać czy płakać !! Daliby kilka stówek jakiemu studentowi, a zrobiłby im lepiej.
Co do luźnych siatek, to ten problem nie występuje w testowanym modelu. W testowanych spodniach też siatka jest porządnie zamontowana
Ujeżdżam obecnie podobny model również z wypinanym sympatexem i ogólnie jestem z niego zadowolony. Ze zdziwieniem przeczytałem, że przemiękały Ci rękawy ?! Moja wytrzymała 11h jazy w ulewnym deszczu od Postojnej na Słowenii, aż do Senecu na Słowacji. Tylko w miejscach gdzie woda podsiąkła z (niestety niewodoodpornych) rękawic do polara, rękawy były mokre ?!
Przymierzałem się właśnie do Melvila Pro i jak widzę Modeka nie robi postępów ! Wady które opisałeś występują w Ich kurtkach od lat.
Dodał bym jeszcze mechacące i zbyt luźne siateczki podpinki, które zwłaszcza w spodniach mogą wystawać przez nogawki jak kalesony.
Zawsze ceniłem Modekę jako rozsądny kompromis ceny i własności użytkowych jednak po zupełnie przypadkowym zakupie dla Żony Ret Bika (Modeka nie była w stanie ściągnąć kurtki na czas!) wcale nie z górnej półki (!) zacząłem spoglądać uważnie i na te markę.
Dzięki i pozdrawiam
RobB.