załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

WYGRAĆ Z ŻYWIOŁEM, CZYLI NASZ TEST KOMBINEZONÓW PRZECIWDESZCZOWYCH: ALPINESTARS, ADRENALINE, UTIKA - TESTY AKCESORIÓW, KASKÓW I ODZIEŻY MOTOCYKLOWEJ

Wygrać z żywiołem, czyli nasz test kombinezonów przeciwdeszczowych: Alpinestars, Adrenaline, Utika

Mateusz Miziołek
Zakładanie może przypominać ćwiczenie jogi
Zakładanie może przypominać ćwiczenie jogi
Prawdziwą ulewę...
Prawdziwą ulewę...
...musieliśmy wywołać sztucznie
...musieliśmy wywołać sztucznie
Alpina jako jedyna zupełnie nieprzyjmowała wody
Alpina jako jedyna zupełnie nieprzyjmowała wody
Bohaterowie testu w pełnej krasie
Bohaterowie testu w pełnej krasie
Tak wygląda środek dobrego kondoma przeciwdeszczowego
Tak wygląda środek dobrego kondoma przeciwdeszczowego
Adrenaline to nowy gracz na rynku, w naszym teście okazało się, że daje radę
Adrenaline to nowy gracz na rynku, w naszym teście okazało się, że daje radę

Utika

Utika to firma znana już na naszym rynku od kilku lat, stanowi w naszym zestawieniu reprezentanta tzw. średniej półki i tak właśnie w teście wypada. Co ciekawe, dzięki sporej liczbie ściągaczy (przy nadgarstkach, kostce oraz duży przy pasie), kombinezon bardzo łatwo sam dopasowywał się do ciała. Wyposażenie bardzo przypomina to z Adrenaliny, z tą małą różnicą, że wspomniana siatka wszyta jest na całej powierzchni. Poza tym w Utice znajdziemy dwie niewodoszczelne kieszenie i sporą liczbę odblaskowych wstawek. Żółto – czarna kolorystyka sprawia, że na drodze będziemy bardzo dobrze widoczni.

 

Alpinestars

W oczy od razu rzuca się różnica w zastosowanych materiałach. Wilgoć na Alpinestarsie łączy się w większe krople i natychmiast spływa, co zresztą można z łatwością zauważyć na zdjęciach. Miękki kołnierz przy szyi, suwak przy nogawce, regulacja rękawów i nogawek za pomocą rzepów oraz dwie w pełni wodoszczelne kieszenie na udach to główne atuty tego produktu. Swoją drogą naprawdę byłem zdziwiony czemu jedynie Alpinestars oferuje jakiekolwiek zabezpieczone przed wodą miejsce na schowanie telefonu i dokumentów. Ładna, stonowana kolorystyka sprawia, że nie mamy oporów estetycznych przed pokazaniem się światu w takim wdzianku. Alpinestars niewątpliwie najlepiej leżał na kombinezonie, najłatwiej też było go dopasować do sylwetki. Dzięki przemyślanemu krojowi i przedłużonym nogawkom, po zajęciu miejsca za kierownicą materiał nie podnosił się do połowy łydki, co zdarzało się u opisywanych wcześniej konkurentów.

 

Podsumowanie

OK, teraz już wiecie co do zaoferowania mają poszczególne produkty dostępne na naszym rynku. Jakie jest więc moje ogólne zdanie o kombinezonach przeciwdeszczowych? Przede wszystkim rozczarowałem się trudnością, z jaką przychodzi nałożenie tego ustrojstwa na siebie. Gdyby nie pomoc reszty redakcji, najprawdopodobniej skończyłoby się rozdartą nogawką, tudzież zwichniętą kostką. Trudno sobie wyobrazić sprawne zakładanie tego ustrojstwa, gdy właśnie nadciąga ogromna ulewa… Suma summarum w środku i tak miałem mokro, a jakże! Od potu. Widzieliście kiedyś gościa uprawiającego jogę w skórzanym kombinezonie i ortalionową siatką na głowie? No właśnie, chyba byłem pionierem. Poza tym moje obawy o efekt „worka po kartoflach” niestety, sprawdziły się. Wszystkie kombinezony mniej lub bardziej furkotały na wietrze.

 

Trzeba jednak przyznać, że zarówno podczas naszej próby wody w myjni, jak i przy okazji prawdziwego deszczu, żaden z kombinezonów nie puścił. Mając przed sobą wizję wielogodzinnej jazdy przy niesprzyjającej pogodzie zaczynasz dostrzegać sens całego zamieszania. Jeżeli jeszcze przed wyjazdem możesz na spokojnie się w ten „worek” zapakować, oszczędzając sobie masy nerwów przy zakładaniu, możesz się okazać całkiem szczęśliwym użytkownikiem.

 

Ceny:

 

  • Alpinestars: 444 zł
  • Adrenaline: 172 zł
  • Utika: 163 zł

 

Za użyczenie ubrań do testu dziękujemy firmie Liberty Motors.

 
Strony:
1 2
 

Ubrania przeciwdeszczowe Alpinestars, Adrenaline, Utika zdjęcia(zdjęć: 44)

Komentarze użytkowników
(6)
27-07-2010 22:26
~rev
Witajcie z powrotem! W końcu padło na fajny kombik z Louisa marki Proof. Gdyby był w tym teście znalazł by się bez zwątpienia na 1 miejscu. Materiał z którego jest uszyty jest tego samego typu co w elnino, zupełnie nie przyjmuje wody a krople spływają po nim jak po folii, ponadto 3 kieszenie wewnętrzne i 2 zewnętrzne wszystkie nieprzemakalne, liczne odblaskowe wstawki stonowana 'poważna' kolorystyka, dodatkowe ściągacze na kolanach i łokciach, zamki przy nogawkach i ściągacze na rzepy, przemyślany krój, antypoślizgowy materiał na tyłku, testowany przez 2h w ostrym deszczu- nie puścił ani kropli- i to wszystko za..... 100zł !!!!!!!

Morał z tej bajki taki: nie wszystko co najdroższe oferuje najwyższą jakość.
30-06-2010 18:38
Izzy
Witaj! Przykro nam, mam nadzieję, że importer się uwinie i szybko podeśle poprawnie uszyty egzemplarz. Nasza Alpina nie miała wad fabrycznych, stąd trudno było się do czegoś takiego przyczepić. Metka made in China rzeczywiście dziwi, np. na moich rękawiczkach Alpinestars GP Tech za ponad 1000 zł również jest to samo, ale zdecydowanie jakość materiałów jest wysoka. Po prostu pewnie mają dobrą kontrolę jakości, choć... jak widać na przykładzie Twojego produktu, również może trafić się bubel. Jako ciekawostkę podam, że na kombinezonach Dainese, jeszcze parę lat temu było... Made in Poland :)
30-06-2010 14:39
~rev
Sugerując się testem, wybrałem się po kombinezon przeciwdeszczowy ALPINESTARS ELNINO. Po zakupie, okazało się że kombinezon jest źle uszyty a konkretniej siatka w lewej nogawce była skręcona i przyszyta w taki sposób że nie dało się włożyć lewej nogi (oczywiście przymierzałem w sklepie, ale wtedy wydawało mi się że tylko noga się o nią zaplątała). Kombinezon poszedł do zwrotu. Zawiodłem się trochę na tej marce bo nie spodziewałem się tak drastycznej niedoróbki! Zwłaszcza że jest to najdroższy kombinezon przeciwdeszczowy na rynku!!! (440zł) Dziwi też metka. "Made in china" ??? Na szczęście materiały najwyższa klasa. Niestety jedynym importerem na polskę jest intercars a to była już ostatnia sztuka.


Ktoś może wie jak wypada do tego testu DAINESE HOGAN ?
24-08-2008 17:37
jaski_sm
Świetny pomysł na test, jeszcze nigdy nie spotkałem się z artykułem o kompinezonach przeciwdeszczowych w prasie i necie, a zawsze mnie one zastanawiały. Gdyby jeszcze było więcej modeli ubrań, w ogóle rewelacja.
17-08-2008 11:30
Izzy
Wszystkie kombinezony były również testowane w drogowych warunkach podczas deszczu. Trudno byłoby wykonać do tego sesję zdjęciową, dlatego zdecydowaliśmy się na coś z "jajem"...

Gdybyś czytał dokładnie, z pewnością zauważyłbyś, tu cytat:

Trzeba jednak przyznać, że zarówno podczas naszej próby wody w myjni, jak i przy okazji prawdziwego deszczu, żaden z kombinezonów nie puścił.
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
16-08-2008 22:56
jacek_w
testowanie kombinezonu za pomocą myjki ciśnieniowej, .... co to za test????? kombinezonu dla płetwonurka... golec i jazda w ulewie.... to jest test kombinezonu....

PODOBNE TESTY

Mottowear Nami – urban war

Mottowear to marka, której nikomu nie trzeba przedstawiać. Jeansy tej firmy powoli stają się nieodłączną częścią wizerunku bardzo wielu motocyklistów i motocyklistek, którzy na co dzień...
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms