Eksploatacja
Tutaj zaczyna się dramat, lament i płacz.
Pierwszy egzemplarz miał źle uszytą jedną rękawicę – protektor na kłykciu był przesunięty względem kości, które miał ochraniać, i w efekcie uwierał tak, że w rękawicach nie dało się wytrzymać nawet pół godziny. Po kilku kilometrach metalowa nakładka z protektora odpadła, a palec wyszedł przez dziurę (puścił szew). Będąc pewnym, że trafiła nam się felerna para, wymieniliśmy ją na nową.
W nowym egzemplarzu w pierwszej kolejności odpruła się nić na rzepowym zapięciu w nadgarstku. Niedługo później palce zaczęły mi wystawać z rękawic przez liczne dziury… Rękawiczki wylądowały w serwisie na gwarancji, gdzie zostały zszyte… Nowe szwy koloru jasno szarego były widoczne gołym okiem z odległości co najmniej metra – wyglądały jakby wszyło je siedmioletnie dziecko na zajęciach techniki.
W chwili, gdy piszę ten test, owe szwy są strasznie zmechacone i rozciągnięte. Ledwo się trzymają i tylko kwestią czasu jest, zanim znowu puszczą. Drugie zapięcie rzepowe w nadgarstku już dawno się odpruło. Wniosek: pierwszy egzemplarz nie nadawał się do użytku w ogóle, drugi zaś po niecałym miesiącu wymagał naprawy gwarancyjnej, a obecnie jedynym wyjściem jest wyrzucenie go na śmietnik albo naprawa na własną rękę. Bo jeśli na gwarancji mają być zszyte tak jak ostatnio, to ja podziękuję.
Podsumowanie
Gdyby nie ogromne problemy ze szwami, to ocena końcowa tych rękawic byłaby bardzo wysoka – w okolicach 8,5. To jedne z najlepiej zaprojektowanych rękawic, jakie testowaliśmy w tym sezonie. Jednak po co mi bardzo przemyślane rękawiczki, skoro rozlatują się niemal od samego patrzenia na nie, a naprawa gwarancyjna okazała się wręcz tragiczna? W rękawicach się jeździ. W tych też się to udało, ale bardzo krótko. Pozostaje mieć nadzieję, że po prostu mieliśmy niesamowitego pecha…
Plusy:
– kangurza skóra,
– dobrze rozplanowane i liczne protektory,
– zewnętrzne szwy.
Minusy:
– fatalna wytrzymałość szwów,
– bardzo kiepska naprawa gwarancyjna naszego egzemplarza.
Testowane rękawice dostarczył nam importer – firma ZKS Piekielnik.

Druga sprawa nie przemyslana to wedlug mnie zewnetrzne szwy na palcach to ze jedne dolne sa zewnetrzne a gorne zewnetrzne to jeszcze mozna zrozumiec moze technologia szycia tego wymaga... nie wiem...
Skoro juz niemoga stosowac zewnetrznych szwow na dole i gorze to w tym przypadku mysle ze lepszym rozwiazaniem bylo by stosowanie zewnetrznych szwow na gorze !!! gdzie teraz one wpijaja sie pod paznokiec... a w dolnym szwie zastosowac wewnetrzne i tak przypadna one na miekki opuszek palca !!!
Niewiem jak sprawa wyglada w rekawicach marki berik czy innych bardziej znanych ale raz widzialem dainese ktore wlasnie mialy szwy tak jak to opisalem czyli zewnetrzne na gorze wew na dole i wcale nietrzeba byc mega projektantem zeby to wywnioskowac wystarczy zalozyc i troche w tym posiedziec !!
Co do artykułu, to według mnie są to rękawice typowo letnie. W trasie przy temperaturze poniżej 20 stopni odczuwa się już dyskomfort termiczny, a przy 15 stopniach (i mniej) to już jest nieprzyjemnie zimno. Poza tym rękawice dosyć szybko przemakają i jak ktoś będzie szukał ochraniaczy przeciwdeszczowych, to musi pamiętać, że ten model modeki ma wszyte łączenia pomiędzy palcami serdecznym i małym, więc odpadają wszelkie pięciopalcowe przeciwdeszczówki.
Uważam, że gdyby jakość i trwałość tych rękawic była dużo lepsza, to byłyby to naprawdę przyzwoite rękawice, a tak to ... mam mieszane uczucia czy następnym razem sięgnę znowu po rękawice modeki.
Pozdro
Obydwa produkty chyba g*wno warte... ;/