Moje obawy związane z brakiem wentylacji i tekstylnych wstawek okazały się całkowicie niepotrzebne. Temperatury bliskie 30 stopni Celsjusza nie były tak uciążliwe, jak wydawało się na początku. W dodatku wystarczyło na moment oderwać dłoń od kierownicy i jej wewnętrzną część skierować przodem do kierunku jazdy, żeby poczuć chłodny, orzeźwiający wiatr. Latem można śmiało jeździć w Pro Racingach, chociaż z pewnością nie zapewnią aż takiego komfortu, jak dobrze wentylowane rękawice racingowe. W Modekach podczas jazdy nie czuć na dłoniach rześkiego powiewu wiatru, ale ręka się nie poci, a to podstawa.
Gdy moje obawy przed brakiem wentylacji w upalne dni zostały rozwiane, pojawiły się nowe – czy w takim razie w chłodne dni nie będzie zimno? Tutaj bardzo duży plus dla rękawic – nawet poniżej 15 stopni komfort termiczny był zachowany i ani przez chwilę nie miałem wrażenia, że palce sztywnieją, chociaż zdarzało mi się jeździć w Pro Racingach przy jeszcze niższych temperaturach. Jednak gdy wybieramy się w dłuższą trasę, a pogoda nie dopisuje, warto ubrać na dłonie coś cieplejszego. Można powiedzieć, że te kangury są w stanie zastąpić dwie pary rękawic – letnie i jesienno/wiosenne.
OK, kwestia temperatur się wyjaśniła, a jak Modeki radzą sobie podczas deszczu? Kiepsko. Wystarczy chwila, żeby Pro Racingi przemokły. Co prawda skóra to skóra i rękawice nie powinny przemakać szybciej niż u konkurencji, ale perforacja na spodzie palców sprawia, że wystarczy przetrzeć mokry wizjer i już czuć wodę w środku. Natomiast sprawa barwienia jest Modece całkowicie obca, a wiadomo że skóra lubi „puszczać farbę”. Racingów Pro ta przypadłość, na szczęście, nie dotyczy.
1000 km, 2000 km, 3000 km…
Wytrzymałość to bardzo ważny element. Nikt w końcu nie kupuje akcesoriów motocyklowych za grubą kasę na jeden sezon. Modeki spisały się całkiem nieźle, jednak w dwóch miejscach pojawiły się małe dziurki. Jedna na końcu małego palca i druga na palcu serdecznym. Na szczęście dziury nie powiększały się, mimo nawijania kolejnych kilometrów. Gwarancja obejmuje takie uszkodzenia – rękawice są zszywane lub wymieniane na nowe. Znamię czasu najbardziej widać na kangurzej części Pro Racingów. Kremowy kolor łatwo zabrudzić, trudniej wyczyścić. W efekcie kremowy kolor łatwo zamienić w niemal czarny.
Podsumowanie
Modeka Pro Racing to bardzo dobry produkt, wart każdej wydanej złotówki. Za ok. 270 zł otrzymujesz rękawice, które dobrze spisują się wiosną, latem i jesienią. Wewnętrzną część z kangurzej skóry z pewnością z czasem docenisz, a komplet protektorów zapewni bezpieczeństwo Twoim dłoniom.
Plusy
– spód z kangurzej skóry,
– sprawdzają się w dużych wahaniach temperatur,
– wygodne, nie czuć protektorów,
– bardzo szeroki zakres regulacji w nadgarstku,
– protektory we wszystkich newralgicznych miejscach.
Minusy
– szybko przemakają,
– spód szybko się brudzi,
– w testowanym egzemplarzu pojawiły się dwie dziury.
Testowane rękawice dostarczył nam importer – firma ZKS Piekielnik.