Wyściółka kasku wykonana jest z przyjaznego skórze, oddychającego materiału COOLMAX zapewniającego wysoki komfort. Wnętrze składa się z kilku elementów które możemy bardzo łatwo wyjąć i wyprać (trzyelementowa wyściółka głowy oraz policzki). Środkowa część wyściółki może być przyczepiona wedle naszych upodobań, w zależności od temperatury, pory roku i pożądanej wentylacji – jest to na swój sposób regulacja systemu wentylacji od wewnątrz. Całość jest bardzo komfortowa i dobrze dopasowuje się do głowy noszącego kask.
Schuberth R1 posiada zapięcie typu podwójne D (DD lub jak kto woli Double-D), co wcale nie jest oczywistym faktem we wszystkich modelach kasków tej firmy. To najwygodniejszy i najbezpieczniejszy system zapinania kasku, dobrze że go tu znajdziemy.
Schuberth wyposażył R1'kę w elementy odblaskowe rozmieszczone dookoła kasku. Z przodu po bokach nad twarzą (pod szybą wizjera) znajdują się dwa duże, trójkątne odblaski. Mają one ciemnoszary kolor, podobnie jak otaczające je elementy kasku, są niemal niewidoczne – przynajmniej w dzień. Ponadto dwa odblaski znajdują się z tyłu kasku na kołnierzu. To bardzo ciekawe rozwiązanie zdecydowanie poprawiające widoczność motocyklisty na drodze.
Blenda oraz wizjer
Schuberth R1 posiada wewnętrzną blendę przeciwsłoneczną, która może być w łatwy sposób opuszczona zawsze gdy chcemy ochronić oczy przed zbyt rażącym światłem. Standardowo do kasku dostajemy szarą blendę o 80% przyciemnienia, jako akcesoria dostępne są również wersje brązowe (60%). Opuszczana szybka przeciwsłoneczna może być zamontowana na dwa sposoby – standardowo z wycięciem wokół nosa u dołu (przypomina wtedy wizjer w kaskach lotniczych), lub poprzez odwrócenie jej “do góry nogami” - wtedy jej dolna krawędź jest prosta. Blenda opuszczana jest poprzez przesunięcie specjalnej dźwigni znajdującej się po lewej stronie kasku w okolicach naszego ucha (a dokładniej odrobinę nad nim, bliżej tyłu). System otwierania działa dosyć płynnie, jednak jego umiejscowienie do najwygodniejszych nie należy. Blenda sama w sobie zapewnia dobrą ochronę przed promieniami słonecznymi, lecz niestety jest zbyt krótka i nie osłania całej linii wzroku. Wszystko dlatego iż przebiega ona tuż nad dolną krawędzią blendy. Oczywiście inaczej sprawa ma się np. podczas jazdy w trasie, gdzie wzrok skupiamy głównie dalej i trzymamy głowę w odrobinę innej pozycji – wtedy jest lepiej. W ruchu miejskim wymagającym ciągłego spoglądania w różne strony blenda gorzej się sprawdza. Producent wspomina o pokryciu jej powłoką zapobiegającą parowaniu, niestety można to włożyć między bajki. Ów element potrafi zaparować wraz z wizjerem. Mimo wspomnianych wad okulary przeciwsłoneczne Schubertha są o niebo wygodniejsze niż rozwiązania konkurencji, które moim zdaniem zupełnie nie sprawdzają się w użytkowaniu (np. niewygodny, niepraktyczny i hałaśliwy VPS od Nolana). Wewnętrzna blenda to dobra sprawa dla osób ceniących sobie większą dozę komfortu bez potrzeby zmieniania wizjera kasku codziennie.
Wizjer w modelu R1 jest bardzo duży i wygląda rewelacyjnie. Wykonany jest z polycarbonu o grubości 2,5mm, z zewnątrz odporny jest na zarysowania, a wewnątrz pokryty został warstwą zapobiegającą parowaniu. Szyba jest niesamowicie przejrzysta, nie zniekształca obrazu… jest po prostu świetna! Producent zapewnia, że spełnia standardy optyczne najwyższej klasy (przyznawane gdy w obszarze widzenia nie ma zniekształceń obrazu). To również bardzo wytrzymały, twardy oraz odporny na uderzenia i pęknięcia element. System mocowania pracuje bardzo dobrze i płynnie, jest solidnie wykonany. Posiada “pozycję miejską” czyli taką, w której wizjer pozostaje minimalnie uchylony. Wymiana szybki trwa zaledwie chwilę i nie nastręcza problemów. Niestety wizjer potrafi zaparować, a szkoda, bo byłby chyba idealny.
Połączenie zalet kurtki tekstylnej i skórzanej. Wypinana membrana Sympatex plus podpinka, a do tego rozbudowany system wentylacji. Czego chcieć więcej? Chyba tylko tego, żeby specyfikacja...