Klamry, czyli to, co w butach enduro/cross zazwyczaj psuje najwięcej krwi, w Foxach są szczególnie godne polecenia. Nic dziwnego, gdyż jest to rozwiązanie zaczerpnięte wprost z flagowego modelu F3. Klamry są aluminiowe, pokryte przyjemnym w dotyku gumopodobnym tworzywem. Dodatkowo są regulowane we wszystkich płaszczyznach, dopasowując się do pasków. Skoro mówimy o zapinaniu, patent Comp5 zasługuje na uwagę –odbywa się to dwuetapowo. Pierwszy etap to zaciągnięcie paska, a drugi to zatrzaśnięcie klamry. Rozwiązanie zapobiega odpinaniu się klamer w trakcie jazdy, nawet podczas intensywnej eksploatacji. Użytkując Compy, mam wrażenie, że, zanim odepnie się klamra, wcześniej od powierzchni buta odpadnie całe jej mocowanie. Wielki plus dla producenta za zastosowanie w tym modelu tak solidnych zapięć; system radzi sobie, nawet gdy całość jest zabrudzona. Klamry za każdym razem zapinają się dokładnie. Paski również wzbudzają zaufanie; ząbkowane posiadają regulację na całej długości. Nawet jeśli uda nam się je uszkodzić, nie ma problemu z ich wymianą – są dostępne od ręki.
Po założeniu bucików kolejny wielki uśmiech zagościł na mojej twarzy – są rewelacyjnie wykonane w środku. Kilkuwarstwowa wyściółka jest bardzo miękka i dopasowuje się do kształtu stopy Nie ma mowy o dyskomforcie, niepożądanych uciskach czy obcieraniu. Ubieramy je i wiemy, że przez najbliższy czas możemy pokonywać bezdroża zupełnie zapominając, że to relatywnie ciężkie i niemałe przecież buciory.
Zaletą jest możliwość w miarę wygodnego poruszania się w tym obuwiu po zejściu z motocykla. Bieżnikowana podeszwa zapewnia dobrą przyczepność oraz stabilność na niekoniecznie ubitym podłożu. Tę zaletę dają właśnie podeszwy nowego typu – zupełne przeciwieństwo butów tradycyjnych, gdzie swobodne poruszanie się sprawia niemałe problemy, a każdy kolejny krok przywołuje myśl: „Byle nie wyglebić!”.
Zalety:
– bardzo dobra jakość wykonania – dbałość nawet o drobne szczegóły,
– solidny system zapinania – metalowe klamry regulowane we wszystkich płaszczyznach,
– wysoki poziom wygody,
Wady:
– ograniczona ochrona stopy i kostki jak na buty stricte w teren,
– podeszwa wydaje się być zbyt delikatna przy łączeniu z cholewą w przedniej, bocznej części buta,
– ograniczona rozmiarówka męska – buty zaczynają się od rozmiaru 42,5, co odpowiada 26,5 cm długości wkładki.
Cena pary butów Fox Comp5 na 2010 rok waha się w granicach 650 zł.
Czas na Elementy
Jeśli ktoś jest estetą do szpiku kości, mógłby mocno zawahać się przed zakupem tego modelu. Nie pomaga możliwość wyboru kolorów między białym, czarnym a modelem z czarno-białą grafiką, czyli serią Piston. O’Neale obok Foxów wyglądają jakby postawić obok siebie stereotypową Niemkę i Włoszkę. Objaśnienie tego porównania uważam za zbędne. W O’Nealach od razu w oczy rzuca się gorsze wykończenie detali, brak dbałości o szczegóły i uboższe wykończenie wnętrza. Podkreślam, wykończenia, a nie wykonania, które stoi na przyzwoitym poziomie. Co najdziwniejsze, mimo pierwszego nie najlepszego wrażenia, po wzięciu Elementów do ręki buty zaczynają odrabiać straty. Są bardzo masywne, dobrze obudowane i ta cała toporność stara się nam wykrzyczeć: „Ochronię Twoje stopy!”. I faktycznie zaczynając oglądanie butów, moją uwagę przykuwa podeszwa, bardzo solidna, odchodząca poza szerokość cholewy, osłaniająca ją praktycznie dookoła (także przód buta jest niemal w całości osłonięty); nie wygląda jakby przy mocniejszym uderzeniu miała ucierpieć w jakikolwiek sposób.