Sidi Vertigo Rain
Rozmiarówka tego modelu wypada nieco inaczej niż dla butów SIDI bez membrany, więc przed zakupem warto przymierzyć ten konkretny model. Kiedy dotarły do mnie Vertigo Rain, za oknem słońce dawało po oczach tak, że mogłem zapomnieć o jakiejkolwiek ulewie w najbliższym czasie. Nic straconego – założyłem Vertigo Tepor i ruszyłem testować je w warunkach przeznaczonych raczej dla obuwia perforowanego. Niestety, brak wentylacji daje się we znaki w taką pogodę. Można uznać, że powyżej 25°C jest nieco za ciepło i można się spocić, szczególnie w okolicach palców. Tragedii nie ma, ale było zauważalnie cieplej, niż w zwykłych Vertigo z zamkniętym nawiewem. W nieco chłodniejsze dni brak wentylacji przestaje doskwierać i, co tu dużo pisać, SIDI Vertigo Rain sprawują się wówczas bardzo dobrze! Jeździ się w nich komfortowo, a chodzenie pieszo nie sprawia żadnych problemów, chociaż nie jest to obuwie, w którym chciałbyś iść na pielgrzymkę. Jedyne, co może przeszkadzać, to odgłosy jakie wydają z siebie SIDIki podczas chodzenia (dotyczy to wszystkich sportowych butów tej firmy). Skrzypienie raz jest głośniejsze, raz cichsze. Czasem ustaje na krótki okres, żeby później znowu powrócić. Mi osobiście to nie przeszkadzało, ale były osoby, które zdecydowanie to denerwowało.
Jako że ów Vertigo zagościły u mnie na dłużej, to zrobiłem w nich sporo kilometrów i okazja na przetestowanie ich w deszczu trafiła się niejedna. Przez cały ten czas do butów nie przedostała się ani jedna kropla wody, poza jednym przypadkiem, kiedy miałem na sobie kombinezon z nogawkami wpuszczanymi w buty. Była to chyba największa ulewa, w jakiej do tej pory zdarzyło mi się jeździć i po prostu wszystko z przemokniętego kombinezonu spływało wprost do butów. Tak więc nie buty wtedy zawiniły. Warto zauważyć, że Vertigo bez membrany przemakają już w pierwszych minutach mocnego deszczu i zupełnie nie nadają się do podróżowania, gdy pada. Niestety, nie miałem okazji jechać w ulewę przez naprawdę wiele kilometrów (na przykład przez 15 godzin non-stop), ale to obuwie typowo sportowe, a nie turystyczne. Do turystyki SIDI ma w ofercie inne modele i każde są wyposażone w membranę. Podczas kilkugodzinnej podróży wnętrze buta pozostanie suche. Jeśli ktoś byłby ciekaw jak z nieprzemakalnością SIDI Vertigo Tepor podczas niemal całkowitego zanurzenia ich w wodzie, to informuję, że po 10 minutach jest sucho, ale już po 20 są całe przemoknięte. Woda pojawia się w pierwszej kolejności w okolicach palców (po zewnętrznej stronie stopy) oraz na pięcie. Tylko kto będzie używał sportowych butów w iście crossowych warunkach? :) Bardziej zmartwił mnie fakt, że kiedy temperatury oscylowały w okolicach 0°C, to na dalsze wypady musiałem ubierać skarpetki termoaktywne – bez nich było zbyt zimno. Błędnie założyłem, że Vertigo Rain będą świetne w zupełnie „niemotocyklową” pogodę.
Testy, testy i po testach
Jak testowane obuwie wyglądało po zakończonych, dość długich testach? Całkiem nieźle. Nie było mowy o jakichkolwiek puszczających szwach czy innych poważnych defektach. Jedyną „awarią” był urwany uchwyt z suwaka. Jeśli na siłę miałbym znaleźć jakąś wadę, to z przodu butów, tuż obok sliderów zdarła się zewnętrzna warstwa skóry, lecz w niczym to nie przeszkadza i jest raczej niewidoczne.
Podsumowanie
SIDI Vertigo Rain to porządne buty, jednak nie spełniły w pełni moich oczekiwań w stu procentach. Latem było w nich za ciepło, a kiedy zbliżała się zima i temperatury spadały do okolic 0°C, to na dłuższą trasę i tak skarpetki termoaktywne stawały się koniecznością. Vertigo Rain najlepiej sprawdzają się w jesienną pogodę, kiedy słońce nie grzeje już tak niemiłosiernie, a deszcz często męczy swoją obecnością.
Plusy:
– szybkie ubieranie, bez żadnego wiązania itp.,
– Tecno VR System pozwalający dodatkowo poszerzyć obwód w łydce,
– możliwość wykręcenia i wymiany większości elementów.
Minusy:
– w upały doskwiera brak wentylacji, jest za ciepło,
– skrzypią podczas chodzenia.
Testowane obuwie dostarczył nam importer – firma Rapid Motocykle.
Test SIDI Vertigo Mega Gore będzie w motogenie.
Cena prawie identyczna. Chociaz widzialem Vertigo Tepor juz do wyrwania za 800 iles zl. Zadne prywaciarze, duza firma z www.
Dla siebie jednak wybiore chyba B2 z gorem.
Podobno lepiej sie chodzi, mniejsza sztywnosc. Ciut mniej protektorow, ale te kluczowe zostawione. Poza tym co to za wynik 10 min wytrzymac zanurzone w wannie/misce?! Powinny tam stac 10h i im nic nie byc... Wodoszczelne to wodoszczelna albo nie.
Dlatego wezme przedwszystkim ta kosmiczna membrane gore-tex. Mam tylko nadzieje ze nie usmaze sie w lato i nie zaziebie w chlodne dni. Ma ktos doswiadzczenie?
Mogli byc zrobic jakis test i wziasc znowu butki od Rapida.
Tylko panowie dluzszy troche ten txt.