Metro BST

Kominiarka Metro BST jest najtańszą ze wszystkich, które trafiły do naszej sekcji testowej. Jej cena wynosi 35 zł, więc nieco mniej niż przetestowany ostatnio Polandex. Metro podaje, że w ich kominiarce „dolna część jest z tzw. windstopera”, co jest wyjątkowo paskudnym chwytem marketingowym. Dlaczego? O tym za chwilę…
Polska szkoła marketingu
Górna część kominiarki jest wykonana z bawełny, dolna to membrana. Jaka? Tutaj pojawia się problem… W opisie firmy Metro można przeczytać, że: „dolna część jest z tzw. windstopera”. W innym miejscu jest napisane: „profesjonalna kominiarka BST ze »śliniakiem« Windstoper ” – w tym miejscu naszym czytelnikom należy się wyjaśnienie. Coś takiego jak „Windstoper” nie istnieje. Natomiast „Windstopper” (pisane przez dwa p) to świetna membrana firmy Gore, tej samej, która wydała na świat Gore-tex. Zarówno membrana Gore-tex, jak i Windstopper to element produktów z najwyższej półki i, jak pokazały nasze wcześniejsze testy, faktycznie ich jakość jest rewelacyjna. W Metro nie ma Windstoppera, jest za to jakaś inna membrana. Producent jednak nie podaje jaka konkretnie i wprowadza w błąd, sugerując że mamy do czynienia z Windstopperem (którego nazwa jest zastrzeżona i nie może być używana w odniesieniu do innych produktów). Co prawda, w ocenie kominiarki nie ma to znaczenia, jednak jest to zwyczajne oszukiwanie klientów i nie powinno mieć ono miejsca (tym bardziej że dwa lata temu, po otrzymaniu kominiarki do testów, dwukrotnie zwróciłem producentowi uwagę na to i, mimo zapewnień o pomyłce w opisach, nie zostały one zmienione).
Metro BST
Krój kominiarki jest taki, że można ją założyć na dwa sposoby. W pierwszym nos jest odsłonięty, a usta zakrywa przewiewny materiał. W drugim natomiast podciągamy kominiarkę nieco wyżej. Wówczas nos zakrywa przewiewna wstawka, a usta są schowane za membraną. Drugi przypadek sprawdza się średnio, bo materiał na nosie nie jest wyprofilowany i przylega nieco zbyt mocno; cały kołnierz należy wtedy podciągnąć odrobinę do góry. Jest on dość krótki (szczególnie z tyłu) i, podobnie jak w większości testowanych kominiarek, przy rozglądaniu się na boki lubi wyskoczyć spod spodu, odsłaniając tym samym gołą szyję. Ciężko przez to ocenić na ile skuteczne jest ocieplenie i membrana, ponieważ ciepło jest co chwilę wydmuchiwane z tyłu kominiarki. Kiedy jedzie się trasą i głowę trzyma w jednej pozycji, Metro sprawdza się dobrze; komfort termiczny jest wówczas zachowany.
Drugą poważną wadą jest wilgoć zbierająca się przed ustami (czy to gdy zakrywa je membrana, czy przewiewny materiał). Niestety, materiały bez właściwości termoaktywnych mają to do siebie, że wilgoć utrzymuje się na nich dość długo. Podobnie jest w Metro BST. Wilgoć z wydychanego powietrza szybko sprawia, że materiał staje się wilgotny, a nawet mokry. Jest to o tyle nieprzyjemne, że w tym modelu materiał przylega bezpośrednio do ust. Uczucie komfortu wtedy dramatycznie spada, a przy temperaturze w okolicy 0°C naprawdę nie potrzeba wiele czasu, żeby doszło do skroplenia pary wodnej.
Kominiarki tej nie da się zsunąć na szyję, więc za każdym razem, gdy konieczne jest jej ściągnięcie, trzeba będzie wyciągać kołnierz spod kurtki.
Wykonanie
Metro BSD została wykonana porządnie. Niemal wszystkie szwy są podwójne i nie wystąpiły z nimi żadne problemy; nie zrywały się i nie mechaciły zbytnio od rzepów. Podobnie ma się sprawa z całą kominiarką – rzepy nie są dla niej groźne.
Podsumowanie
Metro BST to jedna z gorszych kominiarek w naszym teście, ale sprawdza się lepiej niż droższy Spark i Polandex. Stosunek jakości do ceny jest przyzwoity i jeśli chcesz kupić kominiarkę w jak najniższej cenie, to warto rozważyć BST. Dwukrotnie droższy Oxford i Cold Killers są znacznie lepsze, ale również warte wyższej ceny. Masz z czego dołożyć? Kup coś lepszego. Nie masz? Metro będzie dobrym wyborem i poza sezonem sprawdzi się na pewno znacznie lepiej niż typowo letnie kominiarki.
Plusy:
– dobry stosunek jakości do ceny.
Minusy:
– za krótki kołnierz z tyłu i po bokach,
– bardzo szybko zbierająca się wilgoć z wydychanego powietrza.
Testowaną kominiarkę dostarczył nam producent - firma Metro.
Przy czym z pola minusowego jako minus nie traktuje faktu iz skrapla sie wydychane powietrze bo po prostu oddycham nosem i jakos nie mam z tym klopotow, ale zjawisko wystepuje i nie musi sie podobac, dla mnie to nie problem.
Za krotka z tylu to juz powazny blad i tez mi to przeszkadza, trzeba starannie zakladac ja na glowe i mocno scigac do tylu a kolniez z kortki mocno w gore, wtedy nie podwiewa az tak bardzo.
Stosunek jakosc/cena zdecydowanie jest wart podkreslenia, ja jezdze w tej kominiarce caly sezon (poza zima) i sprawdza sie rewelacyjnie w upalne dni, chlodnie wieczory i poranki.
o zbyt krótkim kołnierzu nie wspomnę, bo mimo iż mam kurtkę tekstylną ze stójką, to i tak wiatr non stop hula pod kurtką, bo kominiarka dynda na wierzchu :/ Ogólnie nie polecam.
pozdrawiam
Ma ktoś z Was bielizne termoaktywną? chodzi mi o gatki na lato, żeby je pod spodnie motocyklowe nosić(bo dzinsy a na to spodnir moto to już za dużo). możecie polecić jakieś dobre firmy/modele ??