Tekstylia tej firmy znają chyba wszyscy. Mówiąc "Modeka", większość osób automatycznie myśli o kurtkach i spodniach motocyklowych, ewentualnie rękawicach. Jednak w ofercie Modeki znajdziemy także obuwie motocyklowe. Przetestowaliśmy topowy model o nazwie Laguna, za który trzeba zapłacić ok. 550 zł.
Modeka nie ma w swojej ofercie ciuchów z najwyższej półki. Z butami jest podobnie, więc topowy model tej firmy z pewnością nie będzie mógł być porównywany do topowych modeli takich marek, jak Alpinestars, Sidi czy Daytona. Biorąc pod uwagę cenę, jest to całkiem oczywiste. Właściwie to Modeka Laguna nie może konkurować nawet z najniższymi modelami butów wymienionych przeze mnie firm, za to ma być konkurencją dla Metro, Formy, Falco itp.
Przyjrzyjmy się bliżej
Buty zostały wykonane ze skóry bydlęcej i są dostępne w dwóch wersjach kolorystycznych: czarne lub czarno-białe. Z założenia jest to obuwie sportowe, więc zamontowano w nim sporo ochraniaczy i plastików, mających zapewnić bezpieczeństwo i nadać sportowy wygląd. Nie mogło zabraknąć także sliderów. Składają się z dwóch oddzielnie przykręcanych, metalowych części. Buty są zapinane suwakiem, przebiegającym przez całą wysokość, oraz rzepem znajdującym się na górze. Na stronie Modeki można przeczytać też o systemie wentylacji, w który wyposażono ten model butów.
To była teoria, teraz praktyka
Przede wszystkim nie ma tu systemu wentylacji. To znaczy jest, ale zupełnie nieskuteczny. Wszechobecne plastiki pełnią tutaj rolę głównie wizualną. Protektor, osłaniający piszczel, jest giętki i zrobiony w taki sposób, by z przodu amortyzował siłę uderzenia. Teoretycznie powinien spełnić swoją rolę, jednak po bokach jest już bardzo cienki i spełnia jedynie taką samą funkcję, jak dodatkowa warstwa skóry. Kostka niby jest wzmocniona, ale tylko z tyłu. Niestety, w ogóle nie została ona usztywniona. Podobnie jest także z przednią częścią buta.
Do zmiany! ;]