załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

AIROH MATHISSE RS – INNY NIŻ MYŚLISZ - TESTY AKCESORIÓW, KASKÓW I ODZIEŻY MOTOCYKLOWEJ

Airoh Mathisse RS – inny niż myślisz

Mateusz Miziołek
OCENA REDAKCJI
6.6
Łatwe zakładanie i...
Łatwe zakładanie i obsługa, intuicyjne zapięcie długim plastikowym paskiem z zatrzaskami oraz niska masa własna predysponują Mathisse RS jako dobry kask do codziennej, miejskiej i podmiejskiej jazdy.
Airoh Mathisse jest produktem włoskiego pochodzenia. Cenowo plasuje się on gdzieś po środku gamy szczękowców produkowanych przez Airoha. Jak się okazało, przez niespełna dwa tygodnie przygody z nim, zmienił on mój pogląd i podejście do kasków z podnoszoną szczęką. Uprzedzę Wasze domysły – nie, nie dlatego, że jest taki dobry. Właśnie dlatego, że kompletnie nie nadaje się do tego, do czego teoretycznie został stworzony, a minusy nadrabia w codziennym użytkowaniu.
Poznajmy się!
Ogólnie rzecz biorąc, choć nie przepadam za tego typu konstrukcjami, Mathisse RS wywarł na mnie pozytywne pierwsze wrażenie. Przyglądając mu się dokładnie, trudno przyczepić się do jakiegoś detalu świadczącego o kiepskiej jakości wykonania. Pokryta czarnym, matowym lakierem skorupa z termoplastiku wygląda naprawdę bojowo. Sądzę, że gdyby George Lucas zamierzał nakręcić kolejny odcinek „Gwiezdnych Wojen”, to ten Airoh z powodzeniem mógłby zagrać rolę zdobiąc głowę jednej z postaci. Liczne przetłoczenia, wloty powietrza w odróżniających się kolorach i zakryte metalową siatką wloty wentylacyjne – to wszystko sprawia, że ludzie poszukujący efekciarskiego kasku z pewnością zawieszą na nim oko.

Zakładaniu na głowę nie towarzyszy uczucie, że zaraz oberwiemy sobie uszy. Jest to zasługa specyficznie dobranej grubości wkładek przy policzkach, ale do tego wrócimy za chwilę. Co ciekawe, aby założyć Mathisse`a nie trzeba otwierać szczęki, co często spotykane jest w innego tego typu kaskach. Użyty do tapicerowania materiał jest raczej szorstki, ale nie na tyle, aby drażnił skórę. Sama tapicerka wykonana jest z antybakteryjnego Sanitizedu, co gwarantować ma ochronę przed bakteriami i przykrymi zapachami (z doświadczenia wiem, że to się sprawdza).
Co my tu mamy
Wyposażenie kasku jest adekwatne do jego ceny – średnie. Co prawda otworów wentylacyjnych mamy aż pięć, ale tylko jeden z nich (czołowy) jest zamykany. Pozostałe to : nieregulowany, podwójny nawiew na szybę oraz podwójny wylot po obu stronach szczęki, który szczerze mówiąc nie wiem co tam robi. Należy go więc traktować jako element stylistyczny. Do demontażu szyby i szczęki potrzebujemy klucza ampulowego, choć metalowe „ostrze” przy śrubie sugerowałoby możliwość wykonania tej operacji bez użycia narzędzi. Niestety, jak się okazuje, jest to jedynie kolejny element stylistyczny, co więcej, jest wystarczająco ostry aby rozciąć palce przy próbie „ręcznego” odkręcenia...

Do podniesienia szczęki wystarczy użyć przycisku, który spokojnie obsłużyć możemy jednym palcem. Wspominam o tym, gdyż nie zawsze jest to tak bezproblemowo rozwiązane. Niektóre konstrukcje wymagają od nas użycia obu rąk, co jest zupełnie bezsensowne. Na szczęście widać, że tym razem ktoś pomyślał.

Niewątpliwie najlepszym dodatkiem jest opuszczana, przeciwsłoneczna blenda. Sprawuje się wyśmienicie, jest wystarczająco długa aby chronić nasze oczy przed oślepiającym słońcem, jednocześnie nie przeszkadza w jeździe. Dla turystów podróżujących dzień i noc jest to o wiele lepsze rozwiązanie niż wożenie ze sobą czystej i przyciemnianej szyby. Oczywiście na co dzień też się sprawdza. Można ją opuścić nawet podczas jazdy z podniesioną szczęką. Suwak do zmieniania pozycji blendy usytuowany jest z boku po lewej, dzięki czemu nie przerywając jazdy możemy ją wygodnie kontrolować.

Na koniec omawiania wyposażenia warto wspomnieć o pokrowcu dodawanym w komplecie. Jest naprawdę solidny i uszyty z dobrej jakości materiału. Redakcja motogen.pl docenia takie detale.
Teoria, a praktyka
Jak już wspomniałem, zakładając kask nie mamy niemiłego wrażenia „obrywania uszu”. To zaleta cienkich wkładek użytych do tapicerowania w okolicach policzków. Skutek jest jednak opłakany – kask naprawdę kiepsko trzyma się głowy. Szczerze mówiąc przyzwyczajony jestem do garnków, które swoim „uściskiem” wyciskają gałki z oczodołów, przez co człowiek czuje się bezpiecznie. Airoh obejmuje naszą głowę jedynie na linii czoło-skronie-potylica. Tyle wrażeń podczas postoju.

Po pierwszych kilku kilometrach nerwowo rozglądałem się za najbliższą apteką, bo czułem, że bez stoperów długo nie pociągnę. Kask jest niestety głośny, nawet jak na standardy konstrukcji szczękowców. Kiepskie wrażenie zrobiły na mnie również dostające się pod kask zawirowania powietrza. Jest to wynik braku spojlera pod brodą. Trudno zatem ocenić kolejny ważny punkt jakim jest wentylacja, bo tak czy siak przy wyższych prędkościach w kasku robi się „przeciąg”. Faktem jest jednak, że ani razu nie czułem się w nim niekomfortowo z powodu zbyt wysokiej temperatury. Pamiętajmy, że podczas miejskiej jazdy zawsze możemy sobie podnieść szczękę i delektować się chłodnym zefirkiem na twarzy.

Zresztą, szczękę warto podnieść nie tylko dla ochłodzenia przegrzanej głowy. Niestety, hasło „wygląd ponad wszystko” było mottem konstruktorów tego garnka. Spiczasto zakończona i rozbudowana szczęka skutecznie zasłania widok na zegary i lusterka oraz ogranicza pole widzenia, przez co można się w środku poczuć nieco... Klaustrofobicznie.
Podsumowanie
Nawiązując więc do tytułu poprzedniego rozdziału – teoria, że kaski szczękowe są dobre do turystyki, w zderzeniu z twardą prozą życia prysnęła niczym bańka mydlana. Panujący w środku hałas, dostające się pod kask zawirowania powietrza i spory opór aerodynamiczny dyskwalifikują ten model jako godny polecenia globtroterom. Jak się na szczęście okazuje łatwe zakładanie i obsługa, intuicyjne zapięcie długim plastikowym paskiem z zatrzaskami oraz niska masa własna predysponują Mathisse RS jako dobry kask do codziennej, miejskiej i podmiejskiej jazdy. Ciekawostką jest możliwość dokupienia do niego za kwotę 170 zł kompletu dłuższej szyby i bocznych atrap, dzięki któremu demontując szczękę, możemy z tego kasku zrobić jeta. To tym bardziej zwraca uwagę, że zamysłom konstruktorów bliższe były wizje kasku do codziennej, lokalnej jazdy.
Plusy:

  • Ciekawa stylistyka
  • Łatwa w obsłudze blenda
  • Łatwa w obsłudze podnoszona szczęka
  • Możliwość przerobienia na jeta
  • Niska masa
  • Tapicerka z tkaniny coolmax
Minusy:

  • Generuje duży hałas
  • Nie chroni przed owiewaniem twarzy
  • Szczęka ogranicza pole widzenia
Dostępne rozmiary:
XS (53-54), S (55-56), M (57-58), L (59-60), XL (61-62), XXL (63)
Cena:
ok. 790 PLN

Airoh Mathisse RS zdjęcia(zdjęć: 19)

Komentarze użytkowników
(4)
30-12-2011 16:23
~rozaadw
Może to dziwne ale zgadzam się z "zachradek" jak ktoś jest miękki to niech się przesiądzie do puszki... ja osobiście cenię sobie ten garnek...
11-10-2011 00:29
zachradek
polecam bardzo mam go już kilka lat zużył się i wymieniam na nowy oczywiście ze taki sam . bardzo atrakcyjna cena . jeżeli ktoś jest miękki niech sobie kupi Schuberta za 2000zl albo niech od razu się przesiądzie do auta
12-05-2011 12:42
~Turysta
Bardzo nie polecam . Bez stoperów w uszach daleko nie zajedziesz. Jazda z prędkością przekraczającą 120 km/h jest uciążliwa przez zawirowania powietrza wewnątrz kasku co czuć na twarzy, podczas jazdy na szutrze zdarza się często że kurz i drobny piach ciśnie się do oczu i nosa. Brak anty fog irytuje w czasie jazdy kiedy zaczynam kombinować jak pozbyć się roszenia szyby, wszystkie środki chemiczne tak naprawdę nie są skuteczne. Ciekawostką jest że ten kask oferowany w USA posiada w standardzie anty fog bo przepis federalny wymusza na producentach kasków takie rozwiązanie które musi spełnić surowe testy technicznie bo inaczej nie sprzedali by ani jednego kasku.
Blenda przeciwsłoneczna zdaje egzamin tylko w bardzo nasłonecznione dni jazda z opuszczoną blendą w porach dnia poranek i wieczór kiedy słońce jest nisko, JEST NIEBEZPIECZNA jet na tyle ciemna że bardzo wielu elementów drogi i ich uczestników nie zauważysz a i tak słońce daje po oczach.
Kask jest trochę za duży, mając go na głowie czuję się jak lord Vader.
Kask używam od 2 lat i rozglądam się za innym na pewno nie kupię więcej żadnego szczękowca a w szczególności włoskiego g.....
19-12-2010 14:30
~nick-t
Nie polecam tego kasku. Miałem okazję pojeździć w nim ok. 2 miesiące i pozbyłem się jak najszybciej.

Jego minusy wg mnie:
- ogromne zawirowania powietrza w nim (!!) cały czas nam wieje na usta, nos i oczy (tak sobie załatwiłem zatoki...) i nic nie można z tym zrobić. W chłodniejsze dni lub wieczorem jest w nim okropnie zimno (powinni dawać w zestawie do niego kominiarkę...);
- bardzo duża szczęka która naprawdę zasłania i przeszkadza;
- bardzo szybko rysująca się szybka (panowie z airoha chyba sobie zrobili żart pisząc że ma szubkę "anti-scrach");
- wg mnie szybka nie jest dobrze spasowana i po zamknięciu są szpary;
- wygląd... na pierwszy rzut oka design jest ciekawy, ale po założeniu wygląda na głowie trochę jak taka bańka.. no ale to jest sprawa gustu
- i raz jeszcze (bo uważam że jest to minus na dwa punkty) wieje w nim jak kieleckim na dworcu :-)

Jego plusy:
- wygodny
- faktycznie bardzo łatwo się go zakłada

Oczywiście są to tylko i wyłącznie moje odczucia, ktoś może szukać kasku z dobrą wentylacją to być może będzie mu pasował, ja niestety nie polecam.

Pozdrawiam

PODOBNE TESTY

KBC Tarmac – radioaktywny garnek

O KBC w Polsce wiadomo tylko tyle, że jest to firma robiąca kaski. Ciężko zaleźć jakiekolwiek informacje na temat jakości ich produktów, a szczegółowych opisów czy też testów konkretnych...
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms