Przyznam szczerze, że ze sporą dozą nieśmiałości pojechałem po quada marki INCA, zwłaszcza że zdawałem sobie sprawę z faktu, iż to nic innego, jak chińska produkcja. Cóż z tego, że sama marka jest własnością Inter Cars S.A., skoro pojazdy produkują niewysocy ludzie o skośnych oczach, żyjący w kraju chronionym kiedyś przez Wielki Mur.
Szczerze mówiąc kiedy dowiedziałem się, że będę testował Suzuki Eigera miałem mieszane uczucia. Niby fajnie, że w tym sezonie jeszcze sobie pojeżdżę i to nie byle czym tylko solidnym markowym sprzętem, ale... to tylko quad użytkowy - pomyślałem, brak emocji, zero zabawy.