Aby móc ocenić dzieło sztuki, trzeba mieć wyrobiony dobry smak. Tak jak sztukę należy interpretować, tak również trzeba odbierać motocykle marki MV Agusta. Jednoślad ten został okrzyknięty najpiękniejszą maszyną na Ziemi, czego dowodem było wystawienie go w Muzeum Guggenheima. Śmiało możemy powiedzieć, że F4 jest definicją piękna.
Celem Yamahy było pokazanie rozwiązań technicznych, których nikt do tej pory nie stosował w seryjnych sprzętach. Mijająca dekada to nie byle co, więc przydałby się jakiś wystrzał. Cóż mogło być lepszego, niż powiązanie jednostki napędowej produkcyjnego, drogowego motocykla z wyścigami MotoGP, gdzie Yamaha rządzi za sprawą Rossiego?
Pierwsze CBF-y 1000 miały za zadanie trafiać do grupy odbiorców ceniących wszechstronność, wygodną pozycję za kierownicą, przyspieszenie od niskich obrotów oraz solidne wykonanie. Teraz, po czterech latach od premiery pierwowzoru, Honda na 2010 rok przyszykowała nam odświeżonego CBF-a.
Patrząc na nazwę tego motocykla, ciężko nie skojarzyć jej z chemicznym związkiem organicznym C7H5N3O6, zwanym potocznie trotylem lub TNT i stosowanym często jako kruszący materiał wybuchowy. W tonach trotylu (kilotonach, megatonach) wyraża się siłę wybuchów jądrowych. Benelli TnT R160 jest nowym wcieleniem całej serii „bombowych” motocykli z włoskiego Pesaro.
Atrakcyjny wygląd, niebanalna i modna stylistyka oraz dbałość o wysmakowane szczegóły – tego włoskim pojazdom odmówić nie można. W chwili, gdy wrodzony zmysł najlepszych projektantów mody łączy się z pasją do motoryzacji, wychodzą właśnie takie cuda, jak Aprilia Pegaso.
KTM – „Ready to Race”. Takim hasłem reklamuje swoje produkty austriacka fabryka. Faktycznie każda maszyna ze stajni europejskiego producenta ma mniej lub więcej wspólnego ze sportem.