Jak każdy właściciel motocykla staram się dbać o swój jednoślad. Dlatego, że jest on wykorzystywany w mocno niecodzienny sposób, nieustannie narażony na upadki, nie sposób pozwolić sobie na przywiązywanie szczególnej wagi do jego wyglądu. Od zawsze, ponad wszystko stawiałam na jego niezawodność i nienaganny stan techniczny, aby służył mi jako partner, a nie przeszkoda w moich zmaganiach. Staram się więc eliminować słabe punkty mojego motocykla. Od dzisiaj w moim jednośladzie płyn hamulcowy płynie w przewodach hamulcowych znanej firmy HEL. Z troski o układ hamulcowy jednośladu jednocześnie zrobiłam krok w stronę imageu maszyny, gdyż producent oferuje bogatą paletę kolorów przewodów. Dzięki HEL udało mi się połączyć techniczne ulepszenie z korzyścią dla wyglądu maszyny. Ja wybrałam białe przewody, a na jaki kolor Ty się zdecydujesz?
Clidanor Cano i jego Multistrada już od ponad miesiąca, wraz z Boćkiem, przemierzają Europę, podczas obfitującej w przygody podróży, która zawiedzie ich w grudniu na sam koniec świata.