Dodano: 2012-01-12 13:26:01
Witam! :)
Nigdy nie bylem fanem 2 kolek, wrecz zrazony za mlodu rykiem scigaczy i "statystykami" wypadkow wsrod znajomych, ktorzy w 95% mieli scigacze i tym podobne przecinaki bylem nastawiony na nie.
Z biegiem lat i rozsadku ktory gdzies tam przybywal zaczalem patrzec w kierunku dostojnego poruszania sie na 2 kolach. Ok, to moze jakis chopper? Niby ok ale nie do konca mi to lezalo. Stwierdzilem wiec, ze jednak motocykle to nie dla mnie.
Olalem totalnie temat az kilka lat temu idac ulica zobaczylem cos przy czym kopara mi opadla i stanalem jak wryty - w miescie przejechal motocykl ktory nie ryczal jak zazynana swinia, nie dudnil jak traktor a do tego wygladal tak ze dalbym sie pokroic. Katem oka rzucilo mi sie w oczy charakterystyczne skrzydlo. Ok - Honda! Ale co to za motocykl bo wyglada jak prototyp. Po powrocie do domu odpalony internet i wszystko bylo jasne. Jakis japonczyk nakreslil i skonstruowal moj ideal - nie za szybki ale dynamiczny, idealny do czerpania mojej subiektywnej frajdy z jazdy, idealny bo automat, design przepiekny... I stanalem na jednym - CENA.
I tak to trwalo kilka lat az do momentu gdy powiedzialem - bedziesz moj! Nowy, nie uzywany - bo tak, bo jest tylko jeden motocykl na swiecie ktory chce miec i w siodlo ktorego nikt wczesniej nie pierdzial :) Z koncem lipca ubieglego roku, jako ostatnia nowa sztuke w Polsce zakupilem DN-01.
Motocykl ktory przez wielu bikerow uwazany jest za pedalski, za jakis skuter z automatem. Nie zamierzam z nimi polemizowac i ich przekonywac. Ja wiem swoje - mam swoj jezdzacy ideal. Nie chce mi sie zmieniac biegow - moze mi sie nie chciec? Moze! Moze mi sie za to chciec fajnie i spokojnie jezdzic? Jasne!
Konczac elaborat wstawiam foty :)
Pierwsze spotkanie - jeszcze w salonie Sokol w Lublinie :
95d370afd90c2c8bmed.jpg
i juz przy swoim domu:
f7a498d4cad87d78med.jpg
c71025682d943f0emed.jpg