|
|
sądzę, że to kawał dobrej roboty, ale nie lubię takich motocykli i wali mnie czytanie o takim potworku na kobiecym portalu motoryzacyjnym.
|
|
|
z tego, co wiadomo, nie mają żadnego statusu. grupa ludzi zrzeszonych w ilus klubach, ktora decyduje, co jest passe, a co nie, czyli kto może bawić się w pisakownicy, a kto wypad z foremkami, łopatką i kubelkiem.
|
|
|
na fali komentarzy, które pojawiły się pod newsem o Rock & Strip Party, zorganizowanym przez Hells Angels MC Poznań, imprezie, w której redakcja brała udział, zapraszam do dyskusji o klubach MC w Polsce. rzeczowej, bez przeginania w żadną ze stron.
a tu pozwolę sobie zacytować komentarze, które znalazły się pod tekstem:
~KlotzQ
Niestety czerwona zaraza HA dotarła i do Polski
~AntiProspect
True, true... "Road Runners" nie dało rady zatamować zalewu HA. Mam wrażenie, że HA rozdaje barwy, nakręcając swój ogródek w PL, wraz z pojawiającymi się jak grzyby po deszczu supportami. Motogen. Epatowanie i zachłyśnięcie się "AFFA", i marketingiem HA jest co najmniej smutne. Wspierajmy rdzenne MC. Dygresja, widok dresiarzy (dosłownie !) z zarzuconymi na bary barwami MC jest masakryczne :-)
~AntiProspect
...Barwami HA oczywiście.
Izzy
@ AntiProspect:
Nie epatujemy, ani nie zachłysneliśmy się HA. Prawda jest taka, że była to jak dotąd jedyna impreza tego typu, na którą zostaliśmy zaproszeni. Z chęcią odwiedzimy inne! Chcielibyśmy zacząć więcej pisać o MC, ale jest to delikatny temat.
evil
Drodzy Czytelnicy, poczułem się trochę "wywołany do tablicy", jako autor tekstu i uczestnik party :)
czemu "czerwona zaraza"? jeśli już, to czerwono biała :) druga rzecz jest taka, nie jest to pierwszy z wielkich światowych MC, który dotarł do Polski, wcześniej wystarczy wspomnieć choćby Outlaws, jakoś nikt mocno nie płakał. teraz akurat jakoś cicho się o nich zrobiło. kongresowym klubem jest Greminum, pochodzące z Niemiec - nikt krzyku nie podnosi. nie widze podstaw, aby wzmiankę o Rock&Strip Party nazywać epatowaniem i zachłystywaniem się. byłem, widziałem, i o dziwo, spotkałem tam całe mnóstwo ludzi z polskich MC, czy FG, także tych, które należą do Kongresu (dla mnie lekko dziwna instytucja, mało formalna, która narzuca innym "what is hot and what is not", ale nie w tym rzecz i nie moja bajka, nic do takiej działalności nie mam). sporo znajomych - aż się zdziwiłem - dobra zabawa, spokój, nikt nikogo nie prał po pysku, więc o co chodzi? a, fakt, nikogo w żółto - czarnych rockerach nie było, ale to akurat nie dziwi...
@AntiProspect - wspomniałeś o Supportach, które "pojawiają się, jak grzyby po deszczu". z tego, co pamiętam, to przecież Head Hunters, czy Red Warriors, to nie jakiś wymysł ostatnich dni, reszta tez działa od dłuższego czasu. równie dobrze można podchwycić temat na kanwie pojawiających się supporterów Bandidos (wróbelki ćwierkają, że w 3-Mieście ktoś przywdziewa barwy...). czekajmy jeszcze na Pagans i Mongołów, będzie komplet!
ja nie widzę problemu w pojawieniu się HA w Polsce, tak samo, jak nie widzę problemów w działalności innych MC. były, są i pewnie będą.
Anti, mówisz o dresiarzach w klubowych barwach w kontekście HA? akurat osobiście dresów nie noszę, ale czasami lubię łazić po domu w gaciach i przepoconym t-shircie, uwierz, to jest dopiero widok! :) poza tym, dres, jako odzienie codzienne zdarza się w wielu MC, włącznie z tymi rdzennymi, naszymi polskimi klubami, więc uznajmy ten przykład, jako mało trafiony.
oczywiście, zapraszam serdecznie do dyskusji, ale takiej rzeczowej, argumentów nie zabraknie żadnej ze stron. możemy zawsze przenieść się na nasze forum i założyć sobie odrębny temat o MC w Polsce. poza tym, jak Izzy napisał, chętnie podejmiemy temat MC, chętnie odwiedzimy każdy klub, który nas zaprosi, czy do clubhouse, czy na swoją imprezę. widzicie Aniołowie byli tak uprzejmi, że do nich trafiliśmy.
DEALER
Fajnie,że wreszcie dotarli do Polski. Mam nadzieję,ze będzie ich duzo i wreszcie zapanuje ZŁOOOO...
~krzysieklja
ja sie boje takich ludzi. zrzeszeni w klubach czuja sie bezkarni. sieja zlo i zniszczenie. na tych imprezach nic tylko seks, alkohol i muzyka rodem z piekla...
~AntiProspect
Odkąd powstały MC's, mówi się, piszę, podziwia, szkaluje. Tak Evil. Rozmawiajmy (my- Motocykliści), dyskutujmy, wyjaśniajmy- uczmy się od siebie by zapobiec zbędnym emocjom. Niech będzie to forum. Swoją drogą... HA to już nie MC ;-). To mega międzynarodowa korporacja-instytucja, która jak dla mnie traci posmak romantyzmu pierwotnych instynktów dwóch kółek.
|
|
|
wygląda jak osiodłania świnia. lubię customy, ale nie przesadzajmy, jest jak niemiecki tuning z lat 80-tych na zlocie cultstyle...
|
|
|
nie, owiewki zostały zaprojektowane tak, ze jeśli podróżujesz ze zgrabną pasażerką w zwiewnym mini, to wszyscy wokoło widzą jej tyłek. powietrze omija nogi kierowcy i wchodzi w zawirowania wokół pośladków wspomnianej pani.
|
|
|
spoko, duzo miejsca, wygodna, obszerna kanapa, do tego, jak masz tylny kufer, pasażer może się wygodnie usadzić i oprzeć, poza tym, są wygodne uchwyty, dzięki czemu "plecak" nie sprawia problemów kierowcy.
|
|
|
BT fajowy, ale to ogólny ślimak winniczek. stawiałbym na XJR, zawsze, w każdej sytuacji, ma pod dostatkiem mocy i momentu. i pakowne bydlę.
a przy okazji, co ma piernik do wiatraka? ja za chwilę będę miał ze 40 latek i mam zdrowe podejście do motocykli :D
|