Antrakt i straponten to dwa atrybuty towarzyszące wszystkim, którzy przychodzą oglądać sztukę teatralną. Antrakt, czyli przerwa, pozwala wytchnąć, gdy sztuka jest do bani. Straponten zaś, to zamocowane dodatkowe krzesełko z boku ostatniego fotela w każdym rzędzie dla spóźnionych do teatru widzów, dające szansę załapania się na spektakl już po podniesieniu kurtyny. To ja jestem takim spóźnionym widzem na strapontenie, który właśnie wrócił na salę po zimowej przerwie.