Pawła raczej przedstawiać nie trzeba, jednak pozwólcie, że w kilku słowach streszczę jego dokonania sportowe. Osiem tytułów Mistrza Polski, na koncie również tytuł Mistrza Europy i sezony w Mistrzostwach Świata w klasie World Supersport oraz starty z dziką kartą w World Superbike; doświadczenie i znakomite wyniki w Endurance World Championship, gdzie wspólnie z Adamem Badziakiem i Tomkiem Kędziorem stawali na podium w klasie Stock. Jest tego trochę, a puchary i nagrody Pawła ciężko policzyć i skatalogować. O Szkopku mówi się, że to najbardziej doświadczony z polskich zawodników, co skutecznie udowadnia rok w rok, sięgając po kolejne trofea (z wyjątkiem sezonu 2009, gdzie poważna kontuzja lewej ręki wykluczyła go z uczestnictwa w wyścigach).
Jednak tym razem nie chcemy zajmować się planami sportowymi Pawła, mieszkańca Dobrzykowa. Tym razem chodzi o politykę, bo 35-latek nie znosi pustki i nudy w życiu. Cały czas wpada na nowe pomysły, jak wypełnić sobie czas każdego dnia. Przed nami wybory samorządowe. Na liście numer 2, z numerem 7 (czyżby szczęśliwa siódemka?), w powiecie Płockim odnaleźć możemy nikogo innego, jak właśnie Pawła – kandydata do Rady Powiatu Płockiego z ramienia PSL. Nie mogliśmy się powstrzymać i porozmawialiśmy z Pawłem na temat jego politycznych planów oraz skąd pomysł na to, żeby rozpocząć działania na tej niwie.
Paweł Szkopek: Po całej czarnej serii wypadków drogowych, które miały miejsce w moich okolicach, wiedząc, że wypadki motocyklowe – te z udziałem motocyklistów – zdarzają się bardzo często i często nie jest to wina kierowców jednośladów, postanowiłem nie narzekać na złe przepisy, tragiczny stan dróg i ogólnie całą sytuację na naszych drogach i ulicach. Postanowiłem zrobić coś, co przynajmniej pozwoli podjąć konstruktywną dyskusję z urzędnikami oraz kroki do poprawienia infrastruktury, jak i nowelizacji prawa, tak aby sytuacja uległa poprawie. To, co robię, ma być moim działaniem na rzecz całego środowiska motocyklowego w naszym kraju, ale i dla samego siebie. Próbuję przekonywać polityków i władze lokalne, że budowa toru wyścigowego – może nawet nie jakiegoś super obiektu, ale toru, na którym wszyscy motocykliści będą mogli jeździć w ramach treningów – jest najlepszym sposobem na to, żeby nie tylko dać ludziom szansę na szybką, ale bezpieczną jazdę w warunkach specjalnie przygotowanego do tego celu obiektu, ale jednocześnie podnosić ich umiejętności. To jakby podstawowe moje założenia i plan działania na większą skalę. Nie wspominam już w tym momencie o tym, co będę chciał zrobić lokalnie dla mojego regionu, bo wiadomo, jakie rzeczy zaprzątają uwagę ludzi; choćby problemy służby zdrowia, to są rzeczy ogólnie znane i tu też bardzo chciałbym doprowadzić do zmian. Przykładem niech będzie choćby szpital w Płocku i oddział chirurgii i ortopedii, który nie stoi na odpowiednim poziomie i mimo chęci, sam nie mogę korzystać z tego typu porad na miejscu, szukając specjalistów w innych częściach kraju. Są to jednak rzeczy ogólnie wszystkim znane i tym nie chciałbym teraz zaprzątać Waszej uwagi. Należycie do mediów zajmujących się ogólną tematyką jednośladów, motocykli, więc najważniejsze, podkreślam jeszcze raz, jest bezpieczeństwo ruchu drogowego, a w szczególności motocyklistów, danie im szansy na rozwijanie umiejętności, a jeśli chcą pojeździć szybko, ściągnięcie ich w tym celu z ulicy. Ważne jest też doprowadzenie do dialogu między politykami, a motocyklistami i rzeczowa dyskusja, w której obie strony mają prawo głosu i argumentowania swoich racji. Dlatego też, jak podkreśliłem wcześniej, biorę inicjatywę w swoje ręce....postanowiłem zrobić coś, co przynajmniej pozwoli podjąć konstruktywną dyskusję z urzędnikami oraz kroki do poprawienia infrastruktury...
MOTOGEN.PL: Pytanie z serii tych niedyskretnych: dlaczego ta, a nie inna partia? Skąd takie sympatie polityczne?
P.S.: Z pewnością duże znaczenie ma to, że znam liderów tej partii, więc jest mi z nimi łatwiej rozmawiać i przekonywać do swoich racji. Druga sprawa to fakt, że PSL ma w każdej kadencji swoich posłów. Przedstawiciele tego ugrupowania systematycznie od wielu lat są wybierani i wchodzą do sejmu, senatu oraz władz lokalnych. PSL zawsze jest dobrym partnerem koalicyjnym i jako partia istnieje od ponad 100 lat (zakładał ją Wincenty Witos). Mam wrażenie, że jest to partia stabilna, rzetelna, a budować cokolwiek można z tymi, którzy trwają bez przerwy, są solidni i systematyczni. Nie chciałbym działać i pracować z ugrupowaniami, które pojawiają się i znikają, jak np. LPR czy Samoobrona. Jestem zwolennikiem rozwiązań długoterminowych i pracy z ludźmi niepopadającymi w konflikty. W mojej sportowej karierze nauczyłem się jednego: że walka walką, ale z rozsądkiem i uporem, poparta pracą i konkretnymi działaniami.
MOTOGEN.PL: Na Twoim plakacie wyborczym widnieje hasło, które przyświeca Ci także w wyścigach, startując w Hammel Yamaha Szkopek Team: „Chcieć, to móc”.
P.S.: Tak jest, ponieważ cały czas myślę, że właśnie chcieć, znaczy móc. Staram się, żeby zawsze było to motto moich działań. Wiem o tym, że można osiągnąć wszystko, jeśli się czegoś bardzo chce, jeśli się dąży uparcie do celu. Dlatego też jestem przekonany, że zamiast na wszystko narzekać, można robić coś, aby zmienić sytuację, w jakiej się znajdujemy. Wiecie, wcześniej nawet nie zastanawiałem się nad pewną sprawą, ale te słowa, właśnie „Chcieć, to moc”, pochodzą z pieśni patriotycznej, pieśni I Legionu. Tam właśnie pojawiła się ta sentencja i uświadomiłem to sobie całkiem niedawno, podczas Święta Niepodległości 11 listopada. Miło jest wiedzieć, że te słowa śpiewane były przez żołnierzy walczących o naszą niepodległość. Każdy, taki drobny nawet fakt dodaje mi siły i wiary w to, co robię.
A my życzymy Pawłowi sukcesów nie tylko na torze, ale i w polityce. Może już niedługo okaże się, że działania lokalne zmienią się w działania ogólnokrajowe? Dobrze byłoby mieć „swojego” człowieka w wielkiej polityce. A do tego wszystkiego będziemy również ściskać kciuki za powodzenie planów związanych z budową nowego toru – im więcej takich pomysłów, tym lepiej dla nas wszystkich. Może ktoś wreszcie zacznie dostrzegać interesy motocyklowej braci?