załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

WYWIADY

Sebastian Wołosz – motocyklista, który zatrzymał sprawcę wypadku

Anna Jędrasiak
21-06-2010, 15:27
OCEŃ ARTYKUŁ Sebastian Wołosz – motocyklista, który zatrzymał sprawcę wypadku kliknij i przesuń wskaźnik
Sebastian Wołosz
Sebastian Wołosz
Sebastian Wołosz
Sebastian Wołosz

Przedstawiamy Wam Sebastiana Wołosza, szczecińskiego motocyklistę, któremu udało się zatrzymać pijanego kierowcę samochodu. Mężczyzna potrącił na pasach dziecięcy wózek. Przeczytajcie jak na tę sytuację patrzy sam Sebastian.
 

MOTOGEN.PL: Czemu rozpocząłeś pościg? Dlaczego nie zatrzymałeś się i nie pomogłeś poszkodowanym?
Sebastian Wołosz: Uznałem, że moja pomoc będzie zbędna. Na miejscu było pełno ludzi, chociażby z przystanku autobusowego, który zlokalizowany jest w pobliżu. Wiele osób zaczęło pomagać, więc jeszcze jedna para rąk była tam niepotrzebna. Ruszyłem za sprawcą, bo nikt inny tego nie zrobił i raczej działo się to zbyt szybko, by ktokolwiek zapisał numery rejestracyjne tego samochodu. Wiedziałem, że mi nie ucieknie. Mam motocykl o pojemności 900 ccm, który bez trudu dogoni samochód, zwłaszcza że działo się to około godziny 17.00, kiedy w mieście zaczyna się robić tłoczno.
 

MOTOGEN.PL: Co myślałeś, goniąc tego człowieka? Przecież przed chwilą ten kierowca spowodował wypadek, potrącił wózek i mimo tego zaczął uciekać. Nie bałeś się o własne bezpieczeństwo? O to, co ten kierowca może jeszcze zrobić?
S.W.: Zdawałem sobie sprawę z tego, co ten człowiek właśnie zrobił, jednak starałem się trzymać za nim. Kilka razy, kiedy się zrównaliśmy i chciałem go jakoś zatrzymać, on spychał mnie z drogi. Trąbiłem, starałem się dać znać innym kierowcom co się dzieje na drodze. Liczyłem na to, że ten człowiek się gdzieś zatrzyma na światłach, w korku i wtedy zablokuję go motocyklem. Próbowałem mu przez szybę wyciągnąć kluczyki ze stacyjki kiedy musiał zatrzymać się na światłach, jednak udało mu się odjechać. Potem, kiedy został zmuszony, by stanąć, zaczął biec. Goniłem go ubrany w kask, ciężki kombinezon i jeszcze z dużym plecakiem. Dobrze, że ćwiczę, a nie siedzę przed telewizorem, więc udało mi się go dogonić. Pomógł mi jakiś człowiek. Powaliliśmy go na ziemię i zatrzymaliśmy do przyjazdu policji. Przyznam jednak szczerze, że pod koniec biegłem już resztką sił – w kasku bardzo niewygodnie się kogoś goni.
 

Wbrew pozorom nie stresowałem się przez ten cały czas. Starałem się kontrolować to, co się dzieje, nie zostawiając nic przypadkowi. Nie chciałem nikogo narażać. Jeżdżę motocyklem od 16 lat i wiedziałem na co mnie stać.
 

MOTOGEN.PL: Jak zareagowała policja? W końcu nieczęsto się zdarza, aby świadek zdarzenia, a szczególnie motocyklista, zatrzymywał sprawcę wypadku. Jesteśmy raczej postrzegani jako ci, którzy na drodze zachowują się nieodpowiedzialnie.
S.W.: Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, zachowali się bardzo profesjonalnie. Słyszałem jednak, że gdzieś tam w tłumie krążyły plotki, że to ja, a nie kierowca samochodu potrącił wózek. Na szczęście, ktoś wyjaśnił tę sprawę. Potem zostałem zaproszony do komendanta policji. Otrzymałem kilka prezentów i wiele słów uznania za to, co zrobiłem. To było naprawdę przyjemne.

 
Strony:
1 2
 
Komentarze użytkowników
(7)
24-06-2010 12:22
~ZX-6R
nie no szacun dla tego gościa za to co zrobił ale dorabianie ideologii a'la superbohater jest słabym pomysłem z całym szacunkiem.. co do krytykowania go to właśnie tak było i dziwna jest próba wykręcenia się ani jędrasiak.Iza prochal czy nie wydaje się zbyt kompetentną osobą i chyba nei ma wiele wspólnego z motocyklami skoro pisze takie rzeczy: "Sebastian zasługuje na pochwałę za zatrzymanie sprawcy, jednak zawsze w takim wypadku należy zdać sobie pytanie, czy mam prawo działać w taki sposób i czy moje działanie nie spowoduje zagrożenia dla innych. Pamiętajmy, że inne reakcje budzi na drodze samochód uprzywilejowany, ścigający inny pojazd na sygnałach, a inne motocyklista pędzący z nadmierną prędkością po terenie zabudowanym. Adrenalina to nie najlepszy doradca." Ja rozumiem moralizatorski ton wypowiedzi ale darowałaby sobie...przecież to jest jakieś żenua.
24-06-2010 10:49
b3wolf
To są fakty. Jak je zinterpretujesz - pozostaje w Twojej gestii.
24-06-2010 09:53
~men
było o tym, że motocykl stwarza duże zagrożenie goniąc za przestępcą i że od tego jest policja, i że adrenalina jest złym doradcą itd
22-06-2010 14:21
b3wolf
ROTFL. Uwielbiam ludzi, którzy dopowiadają sobie treść wiadomości :)
22-06-2010 14:09
Izzy
Polecam czytać ze zrozumieniem, nikt nigdzie nie napisał, że Sebastian Wołosz źle się zachował.
22-06-2010 13:33
~men
niedawno pisaliście o tym, jak źle zachował się ten motocyklista goniąc ten samochód, a teraz robicie z nim wywiad?
21-06-2010 19:59
kris2k
Jeszcze raz wypada pogratulowac Sebastianowi, niewatpliwie oddales wielka przysluge naszemu gronu bardzo poprawiajac nasz wizerunek... ale przede wszystkim nie byles obojetny! Tak trzymac!

ZOBACZ, PISALIŚMY TEŻ O:

Nowy importer MV Agusty

17-05-2012
Nowym importerem motocykli marki MV Agusta w Polsce została firma Vitres z Katowic.
 
 
 
 
 

ARTYKUŁY POWIĄZANE

NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms