załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

WYWIADY

Wywiad Hubert Liwski i Piotr Piszcz, czyli Yamaha w sezonie 2010

Mateusz Miziołek
01-03-2010, 11:20
OCEŃ ARTYKUŁ Wywiad Hubert Liwski i Piotr Piszcz, czyli Yamaha w sezonie 2010 kliknij i przesuń wskaźnik
Hubert Liwski
Hubert Liwski
Piotr Piszcz
Piotr Piszcz
Hubert Liwski
Hubert Liwski
Piotr Piszcz
Piotr Piszcz

MG: Czy w takim razie wprowadzenie klasy 800 ccm w postaci FZ8 może sprawić, że w niedalekiej przyszłości Yamaha pokaże nam sportowy model, Yamaha R8?

 

Piotr Piszcz: Nie sądzę, ponieważ pojemności w motocyklach sportowych są ściśle związane z przepisami wyścigów klasy Superstock i Superbike. Taki sportowy motocykl klasy 800 ccm nie kwalifikuje się do żadnych zawodów, w związku z tym trudno by było znaleźć dla niego zastosowanie. Jeżeli zmieniłyby się przepisy FIM, na pewno producenci podeszliby do tego elastycznie i zmieniliby pojemności w swoich sportowych motocyklach. Jednak póki co czterocylindrowa 800-tka nie znajduje zastosowania w żadnych wyścigach. Nie ma też historii budowania takich pojazdów Yamahy.

 

MG: Przypomnę tu jednak Yamahę R7. Zastosowanie można by było znaleźć w jeździe ulicznej jako zasada złotego środka dla ludzi, którzy poszukują czegoś więcej niż 600 ccm, a „litr” to jednak za dużo. Jako przykład dam tu bardzo popularne Suzuki GSX-R 750.

 

Piotr Piszcz: Yamaha R7 została wyprodukowana w ograniczonej liczbie 500 sztuk, a ówczesne przepisy sprawiały, że 750-tka była klasą Superbike. Jak wiemy, przepisy te uległy zmianie, przez co 750-tki prawie zniknęły z rynku. Suzuki produkuje 750 ccm od samego początku serii GSX-R. Yamaha R7 nigdy nie była motocyklem drogowym; była przeznaczona wyłącznie do wyścigów z ceną, która nie sprzyjała sprzedaży detalicznej.

 

MG: Druga nowość: Yamaha SuperTenere. Proszę o krótki komentarz dotyczący tego motocykla.

 

Piotr Piszcz: Motocykl do sprzedaży w Polsce wchodzi w maju. Założenia konstrukcyjne są takie, aby motocykl nawiązywał do tradycji, tak więc silnik kontynuuje to, co mieliśmy w starej Super Tenere. Oczywiście, jest to nowoczesna jednostka o pojemności 1200 ccm, dwa cylindry ustawione rzędowo, cztery zawory na cylinder, sucha miska olejowa zwiększająca prześwit, 110 KM, 114 Nm, napęd wałem kardana, 23-litrowy zbiornik paliwa i 261 kg z płynami. Co ciekawe, motocykl został wyposażony w kontrolę trakcji z dwoma trybami – szosowym, terenowym plus możliwość całkowitego wyłączenia, UBS z ABS-em, czyli system, w którym naciskając klamkę od przedniego hamulca, hamuje również częściowo tył. Do tego YCC-T z dwoma trybami pracy D-Mode, czyli elektronicznie sterowana przepustnica – rozwiązanie zapożyczone z wyścigów MotoGP. Krzywa mocy i momentu obrotowego jest bardzo płaska, dlatego pojazd powinien być zarówno mocny, jak i bardzo przyjazdy kierowcy.

 

Hubert Liwski: Pozycjonowanie tego motocykla jest podobne do BMW R1200GS, czyli Yamaha jest turystycznym jednośladem, który idzie w stronę cięższego terenu, bez kompromisu jeśli chodzi o komfort podróżowania na długich dystansach.

 

Piotr Piszcz: Mamy też drugą terenową nowość, czyli YZ450F z odwróconym układem dolotowym i wydechowym, z silnikiem z cylindrem pochylonym do tyłu i ze zbiornikiem paliwa w miejscu airboxa pod kanapą. Wszystko to w celu centralizowania masy. Motocykl jest bardzo zwrotny. Pojazd wyposażono we wtrysk paliwa ze specjalnym opcjonalnym komputerem, który za koszt rzędu kilkuset złotych pozwala każdemu dopasować charakter motocykla do swoich potrzeb i stylu jazdy, toru oraz warunków atmosferycznych. Nowy silnik ma zbliżoną moc maksymalną do poprzedniej generacji, natomiast jego charakterystyka uległa pewnej zmianie; motocykl oferuje więcej przy niskich obrotach, ma bardziej płaską charakterystykę niż poprzednik.

 

MG: Czy możemy się zatem spodziewać nowej YZ250F z podobnymi rozwiązaniami technicznymi?

 

Piotr Piszcz: Taka byłaby konsekwencja i naturalna droga ewolucji tego motocykla. W tej chwili jednak ciężko cokolwiek mówić, jeżeli ten motocykl miałby się pokazać w przyszłym roku. Z pewnością jest już opracowany i testowany, natomiast teraz nic konkretnego na ten temat nie można powiedzieć.

 

MG: Życzę powodzenia i dziękuję za rozmowę.

 
Strony:
1 2 3
 
Komentarze użytkowników
(3)
05-03-2010 23:27
~Filip
Skoro już zauważyli fakt, że w Polsce mało sprzedaje się motocykli uniwersalnych o bardziej ludzkiej pojemności 600 ccm, co wskazuje na zacofanie nas w stosunku do krajów zachodnich Europy, to może powinni jakoś bardziej promować właśnie te "gorsze" i "słabsze" motocykle? Jednak mam wrażenie, że większa akcja promocyjna jest kładziona na R1 i tego typu mocarne sprzęty. Choćby oprawa graficzna samych reklamy gazetach - reklama XJ6 jest szara, bura i ponura, a reklama R-jedynki przedstawia ją w żywszym świetle i bardziej działa na zmysły, sprawiając, że człowiek zapomina, że jest w ofercie coś innego niż R1.
03-03-2010 09:05
~Aztek
Nie myślałem, że ludzie mają tyle kasy, nigdy bym nie przypuszczał, że w Polsce pójdzie tyle Vmaksów
02-03-2010 23:23
~Zuzka
No to czekamy Panowie na spełnienie obietnic w postaci Yamaha Riding Experience!

ZOBACZ, PISALIŚMY TEŻ O:

Nowy importer MV Agusty

17-05-2012
Nowym importerem motocykli marki MV Agusta w Polsce została firma Vitres z Katowic.
 
 
 
 
 

ARTYKUŁY POWIĄZANE

NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms