załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

W KOLORATCE NA DWÓCH KOŁACH

Pielgrzymka do Mekki, cz. 4

Janusz "Prałat" Ogórek
18-09-2009, 12:23
OCEŃ ARTYKUŁ Pielgrzymka do Mekki, cz. 4 kliknij i przesuń wskaźnik
Pielgrzymka do Mekki, cz. 4
Pielgrzymka do Mekki, cz. 4
Pielgrzymka do Mekki, cz. 4
Pielgrzymka do Mekki, cz. 4
Pielgrzymka do Mekki, cz. 4
Pielgrzymka do Mekki, cz. 4
Pielgrzymka do Mekki, cz. 4
Pielgrzymka do Mekki, cz. 4
Pielgrzymka do Mekki, cz. 4
Pielgrzymka do Mekki, cz. 4
Pielgrzymka do Mekki, cz. 4
Pielgrzymka do Mekki, cz. 4

O zagubionym Piotrusiu i nie tylko
4 lipca. Sobota. Żar od rana lał się z nieba.
– Mówiłem, że przywieziemy pogodę ze sobą? – Remek entuzjastycznie witał nowy dzień. Akurat siedzieliśmy na balkonie, kobiety przygotowywały śniadanie. Pod nami znajdował się gąszcz budynków. Uliczką przechadzał się pop w pełnym stroju. Rozmawiał przez telefon. Na jednym z tarasów dwie dziewczyny szykowały się do opalania. A my leniwie się przeciągaliśmy, podziwiając morze i czarne góry na horyzoncie.
– Żyć nie umierać. Cisza i spokój.
Z dołu ktoś zatrąbił, a potem nas przywołał. Okazało się, że zadaszenie przy murze i schodach do naszego budynku należało już do kogoś, a my poprzedniego wieczoru zajęliśmy je motocyklami. Trzeba było zejść i wyprowadzić sprzęty. Ciasny i prowizoryczny parking nie zostawiał innego wyboru, jak ustawić motocykle na kamienistym podłożu tuż przy zboczu. Po chwili znowu siedzieliśmy na balkonie. Pachniało kawą.
– Księciunio, jak ci się spało na dole?
– A bardzo dobrze. Pokój trochę wali stęchlizną, ale okno mam cały czas uchylone. Nie jest źle.
– Babka mówiła, że zapomniała nam policzyć klimatyczne.
– Tak, już kombinuje jakieś ukryte koszty. Oni normalnie bawią się w salon VW. Przy odbiorze okazuje się, że nawet za wycieraczki szyb trzeba dodatkowo płacić.
– Płakała coś, że musi nam policzyć klimatyczne, bo może mieć kontrolę i takie tam. Powiedziałem, że przez sobotę i niedzielę kontrola na pewno nie wpadnie, a poza tym ugadaliśmy się na 100 euro i koniec.
– No i tyle. Niech nie jęczy, bo mogła mieć przestój bez klientów.
– Mamo! – Usłyszeliśmy nagle wołanie małego Piotrusia, który stał na ulicy i nie mógł odnaleźć drogi powrotnej do apartamentu.
– Tu jesteśmy, Piotruś! – zawołała Asia. Jednak mały chłopiec nadal stał bezradny, zupełnie nie widząc skąd dobiega głos. Zagubił się w labiryncie budynków, a do tego większość z nich stała na stromym zboczu. Mały, nawet zadzierając głowę do góry, nie mógł nas dostrzec z ziemi. Każdy balkon wyglądał tak samo. Wszędzie kolorowe ręczniki, ciuchy, parasole... Remek podszedł do balustrady.
– Piotruś, skręć w prawo – zawołał do chłopca. – Dobrze. Stój. Teraz idź w lewo. Widzisz motory?
– Widzę – odparł z ulgą malec.
– Wejdź na schody i chodź do góry.
Po chwili Piotruś z uśmiechem wpadł w objęcia mamy, a potem stanął przy ojcu. Niby banalne wydarzenie. Mnie jednak znowu naszły religijne myśli. Życie jest gąszczem spraw i wyborów. Czasem tracimy z oczu właściwy cel. Bóg z góry widzi nasze położenie. Nawiguje nas poprzez różnego rodzaju wskazówki. Czasem ostrzega. Co nie znaczy, że jesteśmy Jego marionetkami. Cały czas pozostajemy wolni. To od nas ostatecznie zależy, którą drogę obierzemy w życiu.

Jednak Albania, a nie nudy
Ogarnęło na błogie lenistwo i, nim się pozbieraliśmy, zaczęło nagle lać. W jednej chwili nadciągnęły chmury i było po zabawie. Zszedłem więc do swojego pokoju i zacząłem robić notatki. Zapowiadał się szabasowy dzień odpoczynku. Jednak po południu nastąpiło wyraźne rozpogodzenie. Poszedłem na balkon do góry. Sącząc jakiś napój, znowu obserwowałem popa. Poznałem go tylko po długiej brodzie. Tym razem kręcił się w krótkich jasnych spodenkach, a długie włosy miał spięte w kucyk. „Ten pop nieźle wygląda. Chyba mnie natchnął” – pomyślałem. W tym czasie Piotrek siedział nad mapą.
– Wyrywamy dzisiaj jednak?
– Szkoda siedzieć na miejscu, bo czas ucieka.
– Zrobimy tak, jak wcześniej gadaliśmy. Trzeba zobaczyć Albanię, skoro to jakieś siedem dych stąd.
– Pojechali do Chorwacji, a zajechali aż do Albanii – śmiał się kumpel.
– I tak ma być – ogólny cel, a potem spontan. Przy okazji spróbujemy albańskiej kuchni. Nie musimy ciągle jeść na miejscu. Zawsze będzie to coś innego.

Pielgrzymka do Mekki, cz. 4 zdjęcia(zdjęć: 11)

Komentarze użytkowników
(12)
02-10-2009 18:57
kris2k
Prałacie, odnosnie Krymu zachecam do przeczytania malej relacji mojego kumpla z tegorocznego wyjazdu:
Plik wordowski:
http://kris2k.eu.interia.pl/Krym_2009.doc
Galeria z urzyczonych zdjec:
http://picasaweb.google.pl/zyzio2k7/KrymExpedition1529082009#
+
Galeria z opisem kolejnego znajomego rownez z wyprawy na Krym:
http://picasaweb.google.pl/BmwCeeL/KrymObr?authkey=Gv1sRgCPPfs8bcm5zzmgE#slideshow/5343017234713058306

Pozdro i szerokosci!
28-09-2009 09:59
Janusz
Dzęki. Ja od gości na GS-ach też słyszałem pochlebne opinie o Albanii. Ale wracając do Krymu - już dawno myśleliśmy o takim wypadzie, jeszcze w 2003 podczas zwiedzania Kijowa. Potem jakoś temat ustał. Odstraszyły nas drogi. Możesz coś więcej napisać o jakości dróg, o trasie i odległości? Przypuszczam, że dobilismy do Przeworska na nocleg, a potem trzeba by było sypać do samego Krymu. Choć mam możliwość załatwienia noclegu na Podolu (wiadomo - plebanie u znajomych z Polski). Ale pomysł z Krymem całkiem ciekawy.
26-09-2009 22:52
~binio
Fajna relacja. Tylko ta Albania mi nie pasuje. Slyszalem i czytalem skrajnie rozne opinie na temat tego kraju. Ale pozytywne pochodzily od gosci na GSach, DLach i Viadrach... im moze te drogi nie przeszkadzaly. Ja za rok mam zamiar na mojej VFRce zrobic cale balkany w 3 tygodnie do miesiaca. W miedzyczasie wypad na kilka dni z plecakiem w gory...
Jak zastanawiasz sie gdzie jechac polecam KRYM. Rok temu bylem tam samochodem a w tym roku motocyklem. Kobiety na pewno nie brzydsze, benzyna po 2.80zl/litr, kwatery po 15zl, wodka po max 20zl za litr :) a widoki... zapierajace dech w piersiach. Mnie i dziewczyne wyjazd 10dniowy z paliwem (4500tys km) kosztowal 1500zl (na dwoje!!! czyli po 750zl na lebka :) )
Pozdrawiam
22-09-2009 13:58
~Pietrucha
Polecam Wlochy. Jadac z Polski zaliczylbym Dolomity gdzie mozna od rana do wieczora jezdzic po malowniczych trasach. Poezja. Jak juz nam sie znudzi, jedziemy dalej na zachod nie zjezdzajac w dol lecz trzymajac sie polnocnej czesci Wloch. Dolecimy w rejon wloskich jezior ze slawnym jeziorem Como. Bajeczne miejsce.
20-09-2009 22:26
Janusz
Kupują Meśki, bo są nie do zajechania:) Za rok? Hmm, plany są płynne - raz Bułgaria, raz Włochy... Będzie cała zima na obgadanie tematu. Pozdrawiam i dziękuję.
20-09-2009 19:30
~OloK
Jak zwykle bardzo ciekawie :) Nie sadzilem ze w Albani taka bieda. Co mnie zaskoczylo w BiH ze co drugi samochod to mercedes, nie wazne ze ledwie jedzie wazne ze celownik na masce :P Za rok wspomniania wakacyjne z Blugarii ?? :P
20-09-2009 16:29
Janusz
Dzięki za opinię. Zdjęcia robi żona kumpla najczęściej i to, że są wyraźne to zasługa jej i GŁADKIEGO asfaltu. Przy jakichkolwiek nierównościach, gdy zaczyna bujać motorem zdjęcia juz nie wychodzą takie wyraźne.
20-09-2009 12:23
dżery
dobrze się czyta o udanych podróżach i zawsze ta lekka nuta filozofi ;) Twoje artykuły zawsze są lekkostrawne i poukładane, nie ma w nich chaosu.
aha i pytanie- jak robisz zdjęcia podczas jazdy? wyraźne ( pomijam zdjęcie o zmierzchu) i z motocyklem w ruchu.
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
19-09-2009 22:55
azmadan
o jak miło :-D
no to znów oczekiwanie na kolejną część...
tak jak oczekiwanie na kolejny odcinek Sons od Anarchy... - polecam serial :-P
19-09-2009 18:28
Janusz
Ooo! Dzięki. Miło było Cię spotkać:)
19-09-2009 17:53
kenyy
Pozdrowienia dla całej ekipy spotkanej w Bośni przesyła nieznajomy z parkingu :))
18-09-2009 19:43
martix35
Witam. Kolejny wspaniały artykuł, opłacało się czekać. Już chciałbym przeczytać kolejny. Pozdrawiam.

RZUĆ OKIEM NA INNE, CIEKAWE GALERIE:

ZOBACZ, PISALIŚMY TEŻ O:

Motocyklowy weekend, czyli gdzie warto ruszyć dwa koła

30-09-2011
Przed nami podobno ostatni weekend prawdziwej złotej polskiej jesieni, który warto wykorzystać jak najaktywniej. Jak zwykle chcemy Wam zaproponować kilka imprez, które warto odwiedzić korzystając z przyjaznej motocykliście aury.
 
 
 
 
 

ARTYKUŁY POWIĄZANE

I bańka prysła...

11-04-2011
Pokora – wbrew częstemu utożsamianiu jej ze spuszczaniem głowy i mówieniem „deszcz pada”, gdy plują nam w twarz – pochodzi od łacińskiego słowa humilitas (z łac. humus – ziemia).
 
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Czy byłbyś zainteresowany MOTOGEN w wersji drukowanej?
TAK
NIE




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/8
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms