załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

W KOLORATCE NA DWÓCH KÓŁKACH - ARTYKUŁY MOTOCYKLOWE

Ciężki rozruch A.D. 2004

19-06-2007, 08:00
Z dzieciństwa utkwiła mi sentencja z jakiegoś kościoła: „Spoglądaj w niebo, a żyj na ziemi, tak byś nie utracił swego miejsca w niebie". Odkąd kręciłem się na rowerku chciałem to niebo oglądać inaczej od pozostałych. Dla mnie najpiękniej wygląda ono w krzywym zwierciadle chromowanej lampy. Jej lustro odbija błękit, czasem stalową szarość, a chmury przesuwają się leniwie. W jeździe na motocyklu jest coś z pielgrzymowania - nie tyle zważamy na cel podróży, co na samą drogę.

Zabawne wydarzenia

09-06-2007, 08:00
Nie myśl sobie, drogi Czytelniku, że nie mam już o czym pisać, więc zapodaję Ci jakieś historyjki. Uznałem, że nie będę wplatać pewnych zdarzeń w felietony i jeden raz opiszę to, co sobie przypomnę śmiesznego. Niektórzy odetchną po ostatnich kontrowersyjnych, gangsta-dresiarskich wydarzeniach.

Złodziej

31-05-2007, 08:00
Georg Thorogood - „Bad To The Bone" i wszystko jasne. W tym klimacie najlepiej będzie się czytało. Ewentualnie AC/DC i „TNT". A będzie o mocy klubowych barw na plecach. Wydarzenia poniżej opisane miały miejsce w 2003 roku. Zero ściemy - chłopaki wyśmialiby mnie, gdybym ubarwiał. Wybaczcie wplecione wulgaryzmy, ale inaczej tekst straciłby na autentyczności.

Pogrzeb "Jeja"

25-05-2007, 08:00
Jeśli chcesz, Drogi Czytelniku, wczuć się w klimat wydarzeń poniżej opisanych, to słuchaj podczas czytania „Brothers In Arms" Dire Straits. Ta melodia wybrzmiewała nam w sercach, gdy odprowadzaliśmy naszego kumpla Jerzyka ‘Jeja' Duszkiewicza.

Memento mori...

17-05-2007, 08:00
Mimo iż sierpień trwał w najlepsze, to pachniało już jesienią. Mi udało się wyrwać jeszcze do Zakopanego. U rodziny nabierałem sił do roku szkolnego. Znaczy się próbowałem nabrać sił, bo Górale lejąc trunek potrafią prowadzić dialog semantyczny. - Ale tylko trochę. Ej, no mówiłem, że tylko trochę (wujek leje nadal). - Ale łod góry, cy łod dołu tylko troskę? - pyta filozoficznie. Takie trzy dni mimo wszystko naładowały mnie energią...

Wakacje 2003

12-05-2007, 08:00
Ruszając na Ukrainę miałem już klienta na „Desperado". Coraz więcej zarażonych motocyklizmem, a sprzętów sprawdzonych i pewnych mało. Mi od dłuższego czasu niesamowicie podobała się „Volusia". Śledziłem artykuły o niej odkąd się ukazała - pozdrawiam pana Lecha Wangina - jego podsumowanie jazdy na Suzuki dało mi mocnego kopa.

Kto uwierzy, że ksiądz chciał Ci wtłuc?

05-05-2007, 08:00
Wiedziałem, że motocykliści do zbyt potulnych i grzecznych połykaczy kaemów nie należą, ale nie przypuszczałem, że do nich dołączę. Tymczasem nowy sezon 2003 już od początku na to wskazywał - coś wisiało w powietrzu i wkrótce zrobiło się naprawdę gorąco.

Okres desperacji

27-04-2007, 08:00
Lekarstwem na duży silnik jest jeszcze większy silnik - tak mawiają Amerykanie. A złośliwe powiedzenie o facetach brzmi: "małego chłopca od mężczyzny odróżnia cena jego zabawek".

Ostatnie szaleństwo z czarnulą

20-04-2007, 08:00
W maju 2002 roku przeszedłem operację na przepuklinę brzuszną. Podczas wcześniejszych konsultacji pytałem o jazdę na dwóch kółach. Usłyszałem, że rower odpada, a na motocykl lepiej też nie wsiadać w ciągu kilku miesięcy. "Akurat, już to widzę - pomyślałem. Może jeszcze na wózku mam jeździć?"

Gdyby nie te dekle...

12-04-2007, 08:00
Yamaha Virago, mój własny chopper! Uczucia, jakie we mnie buzowały potrafią zrozumieć tylko ludzie z benzyną w żyłach. Jako dzieciak dosiadłem motorynki, mając jakieś 8 lat. Należała do kolegi; był to jego komunijny prezent. Ostrzegał, bym nie odkręcał przy ruszaniu, ale cóż... stało się... motorynka poszła na kołoi trochę przytarłem plasik. Potem była wspominana Jawka. W międzyczasie miałem przygodę z Komarkiem kuzyna. Świeżo odrestaurowany. Kuzyn był u babci a ja postanowiłem zrobić rundkę na podwórku. Wszystko skończyłoby się dobrze, gdybym nie przydzwonił w piłę tarczową he he. Postawiłem Komara i uciekłem. Potem się okazało, że zerwałem łańcuch a widełki "naprostowałem" aż do silnika. Nigdy jednak nie mogłem się doprosić, by mi rodzice kupili motorynkę, ani "Charta", a o Simsonie nawet nie wspomnę. Teraz dosiadałem prawdziwego motocykla, po tylu latach oczekiwania. Brak prawka nie mógł mnie powstrzymać.

Renegat - reaktywacja

06-04-2007, 08:00
Pamiętacie "Bodka"? Ja go tak nazywałem, choć inni mówili "Włodek". Hondą jeździł chyba trzeci czy czwarty dzień. Wyobrażacie sobie, co czuł, gdy ją "położyłem"? Sprawy finansowe uregulowaliśmy szybko i bez żadnych scysji. Nawet był zadowolony, bo zmienił kierownicę z "kozy" na poważniejszą i wygodniejszą. Ja pozszywałem "kieckę" i zacząłem poważnie rozglądać się za motocyklem dla siebie.

To nie będą bić?

29-03-2007, 08:00
Prudnik 2000. Jako młody, 25-letni ksiądz zacząłem pracę na osiedlu. Wszystko było dla mnie nowe, nawet nie znałem swojego miejsca pośród ludzi. Powoli zapominałem o swoim bziku na punkcie motocykli. Pojawiły się inne wyzwania, choćby praca w zawodówce, która czasem mnie przerastała. Zresztą te wypady bez karty na Jawce po dziadku, przygotowywanie mieszanki z benzyny podbieranej ojcu, potem jakieś szaleństwa z kumplem na M-72... te wspomnienia stawały się coraz bardziej mgliste...
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms