załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

W KOLORATCE NA DWÓCH KOŁACH

Między żulem a bogaczem

ks. Janusz
29-07-2008, 10:32
OCEŃ ARTYKUŁ Między żulem a bogaczem kliknij i przesuń wskaźnik

Chaotycznie, może bez ładu i składu. Bardziej o spotkanych ludziach niż o jeździe. Ale jak tu jeździć, gdy pogodę w lecie mamy angielską?

Dla Przyjaciół
Jest taki gość, na widok którego radość we mnie wstępuje i zupełnie spontanicznie muszę go wyściskać. Znaczy się jego postura sprawia, że ostatecznie on mnie ściska, co nie zmienia faktu, że Gość ma w sobie to coś, co powoduje we mnie wulkan entuzjazmu. Działa na mnie jak VERVA, czy V-POWER. Oczywiście te z reklamy, bo w rzeczywistości można nie odczuć różnicy. Ilekroć go widzę, to wybrzmiewa mi w duszy „Born to be free”.
Ten Gość – przez duże „G” – ma w sobie tyle pozytywnej energii, że mógłby legion sfrustrowanych „Emo” zarazić radością życia. A na imię ma Remek. Tak, ten  sam, z którym się znam od kilku ładnych lat i z którym w ubiegłym roku zwiedzałem Grecję. Do dzisiaj zresztą wspominamy ten wyjazd. Wprawdzie pewne wydarzenia uległy już gruntownej koloryzacji i zostały zinterpretowane przez pryzmat emocji, jakie nam wtedy towarzyszyły, ale to chyba dodatkowo świadczy o tym, że wypad mocno wrył się w naszą pamięć.
Tylko spokojnie – nie noszę czerwonej torebki i nie jestem skrzywiony przez Teletubisie.
Podobny entuzjazm przeżywam przy spotkaniu jeszcze kilku kumpli – Edka „Duszka”, Piotrka „Dyrektora”, Piotrka „Pitera1600”. Może ktoś jeszcze załapałby się do tego grona, ale jest ono wąskie. To trzon moich znajomości. Ludzie, którzy przywołują wspomnienia są zadowoleni z życia mimo różnych przejść. I zawsze można na nich liczyć. Życie jest „pogięte” i się nie zmieni, a jedyne, co możemy zrobić, to dbać o dobrych ludzi wokół siebie.

Fajka dla żula
Miasto nagrzewało się pierwszymi promieniami wiosennego słońca. Wszędzie jeszcze było widać syf po zimie. Papierki, pety, piach. Zwłaszcza boczne uliczki opływały w tego rodzaju skarby.
Zsiadłem z motocykla i poszedłem rozejrzeć się za butami. Stare glany miały już podeszwę gładką jak slick. Szkoda, bo zżyłem się z nimi. Stały się bardzo wygodne. No cóż, kiedy już buty dopasują się do stopy, to protektor odchodzi w zapomnienie. Wszystko przez to ciągłe wciskanie w czasie podpierania się, przepychania żelaza.
Po chodniku przede mną szedł tzw. żul. Zgarbiony, w dżinsowej kurtce, brudnych spodniach. Wlókł się, a wzrokiem penetrował naroże przy krawężnikach. Nagle schylił się i podniósł jakiegoś peta. Szybko go obejrzał i zamaszyście odrzucił. Widocznie do niczego się już nie nadawał. Dwa kroki dzieliły mnie od niego. Przyspieszyłem i poklepałem go po ramieniu.
− Przepraszam!
Odwrócił się zaskoczony.
− Niech się pan poczęstuje – podałem mu paczkę Marlboro.
Drżącą dłonią sięgnął po papierosa i patrzył mi w oczy z niedowierzaniem. Aż mnie ścisnęło. Co może czuć taki człowiek, żyjący na samym dnie? I to ze świadomością, że z tego dna nawet gdyby się chciał odbić, to nie podoła? Może się umyć, może wyhaczyć nowsze ciuchy, może się ogolić, ale i tak nie ma dokąd pójść…
− Dziękuję panu bardzo – odpowiedział. – Jeszcze mnie nikt nie poczęstował fajką.
− Zdarza się – odparłem i poszedłem dalej. Długo jeszcze myślałem o tym mężczyźnie.
Tymczasem minęło kilka miesięcy. Pełnia lata, ludzie skąpo ubrani, w okularach przeciwsłonecznych i z lodami w dłoniach spacerują sobie leniwie. Obserwowałem ten widok z okna, gdy ktoś zadzwonił do drzwi. Zszedłem na dół, a przez szybę dostrzegłem dwóch żebraków.
− Co chłopy? Zjedlibyście coś?
− No prosimy, bo głodni jesteśmy.
− Zaczekajcie chwilę. Zaraz przyniosę.
Pobiegłem do kuchni i przygotowałem kilka kanapek. Dołożyłem jakieś parówki i zapakowałem.
− Proszę i smacznego.
− O dziękujemy, dziękujemy – odebrali pakunek zgarbieni.
− A jak się motór sprawuje? – jeden z nich zadał mi pytanie, które mnie zaskoczyło. Zrobił to tonem tak pełnym nostalgii, jakby chciał dodać „też kiedyś miałem motor”. Ale skąd on wie, że mam motór? Przyjrzałem mu się uważniej… Boże! To przecież ten sam, którego poczęstowałem papierosem. Jak on mógł mnie zapamiętać? Widzieliśmy się kilka sekund, byłem inaczej ubrany. I znowu mnie coś ścisnęło. Jeden papieros. „Zawsze warto być człowiekiem, choć tak łatwo zejść na psy…”
„Narzekamy na złe buty dopóki nie spotkamy człowieka, który nie ma stóp.”

Chusta od „mocherki”
W słonecznie niedzielne popołudnie wyszedłem z kościoła. Temperatura idealna, by polatać. Bezwietrznie. Akurat dochodziła godzina siedemnasta, a ja, o dziwo, miałem już wolne. Kilka godzin dla siebie. Nic więc dziwnego, że robiłem kroki do granic rozpiętości „sukienki”, by jak najprędzej stanąć przebranym w garażu. Celowo wręcz unikałem wzrokowych spotkań z ludźmi, by mnie przypadkiem ktoś nie zatrzymał. A tu masz! Od lewej dosyć szybko idzie w moją stronę starsza kobieta. Od razu wiedziałem, że chce mnie zagadać. Podeszła, bo chciała dać mi jakiś prezent. I co? Dostałem pomarańczową chustkę z Harleya! „Bo ja tak na tym motorze… a ona dostała to w paczce z USA, bo zamówiła u rodziny dla mnie…”
Nawet nie wyobrażacie sobie, jaki to był miły gest! Wprawdzie nie szukam u ludzi akceptacji dla swojego stylu życia, ale mimo wszystko ta chusta sprawiła mi przyjemność. Znowu się przekonałem, że starsi ludzie nie są do mnie negatywnie nastawieni. I być może przeze mnie zmieniło się jakoś ich spojrzenie na motocyklistów – nie każdy jest dla nich tym złym i dawcą organów.

 
Strony:
1 2 3
 

Między żulem a bogaczem zdjęcia(zdjęć: 6)

Komentarze użytkowników
(18)
24-09-2008 12:36
bestia
Dawno już nie czytałem Janusza. Cały czas czułem w sobie głód kolejnych powieści. Pewnie źle napisałem, ale jakie to ma znaczenie. Czytam tylko wtedy gdy mam ciszę. Chłonę tekst całym sobą. Wyobrażam sobie, ze jestem gdzieś obok. Przyglądam się i biore w tym udział. Janusz pisząc działa na wyobraźnie tak jak balsam na ciało :) Dobrze że mam teraz kilka godzin wolnego i nadrobię zaległości :)
Pozdrawiam Cezary
22-08-2008 16:22
eeemm
Janusz jestem pod wrażeniem... z każdej wspólnej rozmowy byłam w stanie wynieść "Coś" więcej, ale aby tak "ująć w słowa" daną sytuację, historię... Z niecierliwością czekam na opisy wrażen z Chorwacji. - (Wdzięczna)
22-08-2008 09:53
Janusz
Dziękuję bardzo wszystkim za opinie, komentarze, za uznanie. Wróciłem z Chorwacji, czeka mnie przeprowadzka i jak tylko się uporam z tym, to siadam do pisania. Pozdrawiam!
21-08-2008 14:07
Czesiek
Janusz uwielbiam Twoje artykuły. Uwielbiam tematy typu "Kafle vs. Yamaha". Lubię ukryte głębsze konteksty nt sensu życia itp. Rozmiękczają mnie Twoje wstawki przy których mi łzy same lecą (np. chusta od mocherki) a że najczęściej w pracy mam pierwsze czytanie to jak ludzie wchodzą do biura muszę się tłumaczyć, że wpadło mi właśnie coś do oka. I mówi się trudno ale też Cię napadnę na jakimś zlocie zrobić sobie zdjęcie z Idolem.
Czesiek.K
20-08-2008 09:56
tomulus
Aneta jak mogłaś ?!? Ja Cie puszczam na zloty a Ty sobie flirtujesz.... :-)
11-08-2008 21:22
olivia
Zastanawiam się, czego mi Brakuje od kilkunastu dni.....;))) Oczywiście kolejnych odcinków Twoich opowieści motocyklowych;)) Dołączam się do Poprzednika....Nie daj na siebie czekać... Może juz za tydzień Coś interesującego się tu pojawi.......Pozdrówka:))
06-08-2008 23:10
RobB.
No Wielebny, aleś nas przetrzymał z kolejnym odcinkiem, ale już jest (!!!) i jest nadzieja na kolejne jak już wrócisz z Chorwacji :)
Jak zwykle parę refleksji i złotych myśli do przeanalizowania.
Życzę Ci wielu wrażeń i spokojnej drogi, niech Twój / Nasz Szef czuwa nad Waszym bezpieczeństwem !
Szkoda wielka, że nie planujecie jednak dojechać do Dubrownika, tam jest nieco taniej, a miasto i jego okolica warte podziwiania.
Zawsze z przyjemnością tam wracam, zwłaszcza na kwaterę w Mlinij pod Dubrownikiem gdzie Gospodarze witają mnie / Nas jak rodzinę:))
W zeszłym roku wracaliśmy z Czarnogóry właśnie przez Dubrownik, polecam Ci ją na kolejny raz, mniej skomercjonalizowana niż Chorwacja i mniej więcej 2X tańsza. Dala przykładu nocleg na Chorwacji 15€ a w Ulcnij 7€ w apartamencie pośród przepięknie pachnącego 1,5 ha mandarynkowego sadu.
Eh, aż łza się ....
No nic może w przyszłym roku odświeżę wrażenia, w tym na szczęście i z pomocą Boską udało sie zwiać spod bramy Piotrowej, i muszę wrócić do formy.
Dlatego czytanie "koloratki.." sprawia mi podwójna przyjemność :)
Proszę nie daj na Siebie czekać !!!
Pozdrawiam serdecznie RobB.
06-08-2008 10:07
Tomasz
Witaj Janusz. Z tej strony kłania sie "kolega po fachu" :-) i też motocyklista. Tak się tytułuję motocyklista, choć staż dużo mniejszy. Czytam po kolei Twoje pisanie i nadziwić sie nie mogę że drugi człowiek coś odczuwa dokładnie tak samo :-) Pozdrawiam i życzę szerokości, i przyczepności. Tomek ze Śląska.
02-08-2008 10:01
Janusz
Dziękuję bardzo Sylwia:) pozdrawiam syćkich! Za 2h ruszam. Miłych wakacji!
01-08-2008 23:31
sylwia
i jak zwykle między zdaniami znalazłam temat na dłuższą chwilę refleksji...

ciągły zachwyt.
pozdrawiam
31-07-2008 23:51
Janusz
Liczę na to, Piotruś. Namiary? Oficjalnie nie, nieoficjalnie też nie mam:) ej chłopy, chłopy.
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
31-07-2008 12:01
dyrektorWRM
Po Chorwacji i to ci gwarantuje będziesz miał tematów na całą zimę...a masz tak na marginesie namiary na tą blondi ?
30-07-2008 16:26
Wookash
Heh, no właśnie wczoraj wróciłem z tamtych regionów :) Ja w Rovinij :P Mam namiar na dobrą rakiję jeżeli Was interesuje ^^ 40kn/litra :P
30-07-2008 00:20
Janusz
Dzięki wielkie! W Chorwacji stacjonujemy w Puli. A dokąd będziemy jeździć, to jeszcze nie wiem. Dubrovnik raczej odpada.
29-07-2008 21:14
OloK
Doczekalem sie :)

Mam nadzieje ze wyjazd do Chorwacji bedzie rowniez udany jak ten z Grecji :)
Powodzenia w podróży życze !!

Co chcesz zwiedzic w Chorwacji? Plitvie, Dubrovnik, Medjugorje ?
29-07-2008 20:26
piotreek
W końcu!

Już nie mogłem się doczekać kolejnej częsci, ale nareszcie jest!

Pozdrawiam i szerokości

Piotrek z Kluczborka :-)
29-07-2008 15:06
olivia
Bardzo trafione:) Kompilacja różnych sytuacji, chwil, nieraz krótkich, pozornie błahych, a jednak Istotnych, autetntycznych....Gratuluję talentu pisarskiego po raz wtóry;)) Czekamy na Wrażenia z Chorwacji:)) Proszę nie zdradzać Czarnuli;)))
29-07-2008 10:58
Vendax
.... no, i znów coś do poczytania (he, he) Dzięki i pozdrawiam!

ARTYKUŁY POWIĄZANE

I bańka prysła...

11-04-2011
Pokora – wbrew częstemu utożsamianiu jej ze spuszczaniem głowy i mówieniem „deszcz pada”, gdy plują nam w twarz – pochodzi od łacińskiego słowa humilitas (z łac. humus – ziemia).
 
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms