OCEŃ ARTYKUŁ
Pielgrzymka do Mekki, cz. 4kliknij i przesuń wskaźnik
Pielgrzymka do Mekki, cz. 4
Pielgrzymka do Mekki, cz. 4
Pielgrzymka do Mekki, cz. 4
Pielgrzymka do Mekki, cz. 4
Pielgrzymka do Mekki, cz. 4
Pielgrzymka do Mekki, cz. 4
Stłuczka
Rankiem sprawnie się spakowaliśmy, a w międzyczasie rozliczyliśmy się i pożegnaliśmy z gospodarzami. Babka mówiła coś, że na początku obawiała się motocyklistów, ale rozwialiśmy jej negatywne stereotypy. I dobrze. Ale w owych negatywnych stereotypach utwierdziliśmy chyba właścicieli dwóch aut na parkingu – starej Corsy i jeszcze bardzie wiekowego Audi 80.
– Patrzcie jak ciule zaparkowali! – oburzył się Remek. – Nie wypchamy motorów, chyba że je przeniesiemy.
– Trzeba zatrąbić. Może ktoś zejdzie. Na nas trąbili przecież.
Akcją „klakson” niczego nie osiągnęliśmy. Pozostało rozwiązanie siłowe. Dźwignęliśmy Corsę – w miarę ostrożnie, bo gniła – i zaparkowaliśmy ją przy błotniku Audi. Doszło do stłuczki – oczywiście, bez wielkich uszkodzeń. Ale koleś z Audi pewnie zrobił awanturę temu drugiemu, że nie potrafi parkować i władował się w jego samochód. A jak już sobie powrzeszczeli, przypomnieli sobie, że przecież wcześniej stały tu jeszcze motory. Znowu więc przynieśliśmy braci motocyklowej złą, czyli odpowiednią sławę.
Kolejny cel namierzony
Nie ma jednak tego złego itd. Nim wygramoliliśmy się z parkingu pojawiło się jakieś małżeństwo z Polski. Kilka minut trwała miła wymiana wrażeń typu „to polecamy, a tamto odradzamy”. Ale dzięki temu mieliśmy kolejny cel.
– Gdzie spaliście pod Dubrownikiem? – padło pytanie z naszej strony.
– W Slano. To taka wioska w sumie, ale mieliśmy zakwaterowanie zaraz przy morzu. Spokój, a do Dubrownika jakieś 30 km.
– Macie jakieś namiary na te noclegi?
Nie mieli, jednak tak dokładnie wytłumaczyli lokalizację, że tylko głupi by nie trafił. Głupi albo nowobogacki, który na autostradzie Wrocław–Kraków potrzebuje nawigacji.
Drogi do Slano nie będę opisywać. Była po prostu piękna. Dobrze, że wyjechaliśmy wczesnym rankiem, bo – to warto zapamiętać – na miejscu byliśmy około 15.00, a to z kolei pozwala swobodnie poszukać taniego spania. Właściciele wolnych pokoi tracą powoli grunt pod nogami i skorzy są do negocjacji. Pewności nabierają wieczorem, gdy bezdomni tułacze przyparci są do muru późną porą. Polecane kwatery były, niestety, zajęte, ale przedsiębiorcza gospodyni, właścicielka lokalnego marketu, szybko zadzwoniła do znajomej i w ten sposób mogliśmy się rozkładać w pokojach za 12,5 euro. Do dyspozycji mieliśmy łazienki, kuchnię i ogromny taras z widokiem na morze. Od wody dzieliło nas ok. 3 minut spokojnym krokiem.
Sława…
– Nie ma srania po krzakach – zakomenderował Piotrek. Dzień ucieka, a można jeszcze nawinąć trochę kilometrów. Do Bośni mamy rzut kamieniem.
– A po co do Bośni?
– Możemy przecież się przejechać trochę, a przy okazji zatankować taniej niż w Chorwacji.
– W sumie dobry pomysł.
Pod wieczór wybraliśmy się tylko w męskim gronie do Neum. Przekroczenie granicy było czystą formalnością. Tankowanie za niższą stawkę wyciszyło trochę obawy, że przyjdzie nam pić wodę. A przy okazji zatrzymaliśmy się na dużym parkingu, tuż przy wylocie z Neum.
Gdy podziwialiśmy widoki, podszedł do nas jakiś chłopak. Przywitał się po polsku. W tym czasie rozglądałem się po parkingu, by dojrzeć czym przyjechał. Była tylko jedna możliwość – autokar na polskich blachach. Rozmowa w tym czasie zeszła na odwiedzone miejsca. Odwróciłem się plecami do grupy, by wyjąć coś z sakwy i nagle usłyszałem pytanie:
– Jesteście z WRM?
– On jest – wskazał na mnie Piotrek. – My jesteśmy wolni.
– Zaraz, zaraz – kontynuuje nieznajomy. – To ty piszesz na motogenie te wszystkie artykuły?
– No ja – odparłem zaskoczony.
– A ty jesteś Remek – chłopak wskazał na kumpla. – Czytałem wszystko. To teraz będzie „Chorwacja dzikich wieprzy 2”?
– Nie, tym razem już bez dzikich wieprzy – odpowiedział z uśmiechem Piotrek.
Jeszcze chwile pogadaliśmy i koleś musiał spadać. My w sumie też. Ale takiego zakończenia dnia nikt z nas się nie spodziewał. Ech! Ta sława... Szkoda, że to nie była jakaś kobieta. One lubią autografy. A nuż, widelec nie miałaby żadnej kartki pod ręką…
Prałacie, odnosnie Krymu zachecam do przeczytania malej relacji mojego kumpla z tegorocznego wyjazdu:
Plik wordowski:
http://kris2k.eu.interia.pl/Krym_2009.doc
Galeria z urzyczonych zdjec:
http://picasaweb.google.pl/zyzio2k7/KrymExpedition1529082009#
+
Galeria z opisem kolejnego znajomego rownez z wyprawy na Krym:
http://picasaweb.google.pl/BmwCeeL/KrymObr?authkey=Gv1sRgCPPfs8bcm5zzmgE#slideshow/5343017234713058306
Pozdro i szerokosci!
28-09-2009 09:59
Janusz
Dzęki. Ja od gości na GS-ach też słyszałem pochlebne opinie o Albanii. Ale wracając do Krymu - już dawno myśleliśmy o takim wypadzie, jeszcze w 2003 podczas zwiedzania Kijowa. Potem jakoś temat ustał. Odstraszyły nas drogi. Możesz coś więcej napisać o jakości dróg, o trasie i odległości? Przypuszczam, że dobilismy do Przeworska na nocleg, a potem trzeba by było sypać do samego Krymu. Choć mam możliwość załatwienia noclegu na Podolu (wiadomo - plebanie u znajomych z Polski). Ale pomysł z Krymem całkiem ciekawy.
26-09-2009 22:52
~binio
Fajna relacja. Tylko ta Albania mi nie pasuje. Slyszalem i czytalem skrajnie rozne opinie na temat tego kraju. Ale pozytywne pochodzily od gosci na GSach, DLach i Viadrach... im moze te drogi nie przeszkadzaly. Ja za rok mam zamiar na mojej VFRce zrobic cale balkany w 3 tygodnie do miesiaca. W miedzyczasie wypad na kilka dni z plecakiem w gory...
Jak zastanawiasz sie gdzie jechac polecam KRYM. Rok temu bylem tam samochodem a w tym roku motocyklem. Kobiety na pewno nie brzydsze, benzyna po 2.80zl/litr, kwatery po 15zl, wodka po max 20zl za litr :) a widoki... zapierajace dech w piersiach. Mnie i dziewczyne wyjazd 10dniowy z paliwem (4500tys km) kosztowal 1500zl (na dwoje!!! czyli po 750zl na lebka :) )
Pozdrawiam
22-09-2009 13:58
~Pietrucha
Polecam Wlochy. Jadac z Polski zaliczylbym Dolomity gdzie mozna od rana do wieczora jezdzic po malowniczych trasach. Poezja. Jak juz nam sie znudzi, jedziemy dalej na zachod nie zjezdzajac w dol lecz trzymajac sie polnocnej czesci Wloch. Dolecimy w rejon wloskich jezior ze slawnym jeziorem Como. Bajeczne miejsce.
20-09-2009 22:26
Janusz
Kupują Meśki, bo są nie do zajechania:) Za rok? Hmm, plany są płynne - raz Bułgaria, raz Włochy... Będzie cała zima na obgadanie tematu. Pozdrawiam i dziękuję.
20-09-2009 19:30
~OloK
Jak zwykle bardzo ciekawie :) Nie sadzilem ze w Albani taka bieda. Co mnie zaskoczylo w BiH ze co drugi samochod to mercedes, nie wazne ze ledwie jedzie wazne ze celownik na masce :P Za rok wspomniania wakacyjne z Blugarii ?? :P
20-09-2009 16:29
Janusz
Dzięki za opinię. Zdjęcia robi żona kumpla najczęściej i to, że są wyraźne to zasługa jej i GŁADKIEGO asfaltu. Przy jakichkolwiek nierównościach, gdy zaczyna bujać motorem zdjęcia juz nie wychodzą takie wyraźne.
20-09-2009 12:23
dżery
dobrze się czyta o udanych podróżach i zawsze ta lekka nuta filozofi ;) Twoje artykuły zawsze są lekkostrawne i poukładane, nie ma w nich chaosu.
aha i pytanie- jak robisz zdjęcia podczas jazdy? wyraźne ( pomijam zdjęcie o zmierzchu) i z motocyklem w ruchu.
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
19-09-2009 22:55
azmadan
o jak miło :-D
no to znów oczekiwanie na kolejną część...
tak jak oczekiwanie na kolejny odcinek Sons od Anarchy... - polecam serial :-P
19-09-2009 18:28
Janusz
Ooo! Dzięki. Miło było Cię spotkać:)
19-09-2009 17:53
kenyy
Pozdrowienia dla całej ekipy spotkanej w Bośni przesyła nieznajomy z parkingu :))
18-09-2009 19:43
martix35
Witam. Kolejny wspaniały artykuł, opłacało się czekać. Już chciałbym przeczytać kolejny. Pozdrawiam.
Pokora – wbrew częstemu utożsamianiu jej ze spuszczaniem głowy i mówieniem „deszcz pada”, gdy plują nam w twarz – pochodzi od łacińskiego słowa humilitas (z łac. humus – ziemia).
Plik wordowski:
http://kris2k.eu.interia.pl/Krym_2009.doc
Galeria z urzyczonych zdjec:
http://picasaweb.google.pl/zyzio2k7/KrymExpedition1529082009#
+
Galeria z opisem kolejnego znajomego rownez z wyprawy na Krym:
http://picasaweb.google.pl/BmwCeeL/KrymObr?authkey=Gv1sRgCPPfs8bcm5zzmgE#slideshow/5343017234713058306
Pozdro i szerokosci!
Jak zastanawiasz sie gdzie jechac polecam KRYM. Rok temu bylem tam samochodem a w tym roku motocyklem. Kobiety na pewno nie brzydsze, benzyna po 2.80zl/litr, kwatery po 15zl, wodka po max 20zl za litr :) a widoki... zapierajace dech w piersiach. Mnie i dziewczyne wyjazd 10dniowy z paliwem (4500tys km) kosztowal 1500zl (na dwoje!!! czyli po 750zl na lebka :) )
Pozdrawiam
aha i pytanie- jak robisz zdjęcia podczas jazdy? wyraźne ( pomijam zdjęcie o zmierzchu) i z motocyklem w ruchu.
no to znów oczekiwanie na kolejną część...
tak jak oczekiwanie na kolejny odcinek Sons od Anarchy... - polecam serial :-P