załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

W KOLORATCE NA DWÓCH KOŁACH

Cricket Killer

ks. Janusz
25-06-2008, 12:04
OCEŃ ARTYKUŁ Cricket Killer kliknij i przesuń wskaźnik
Wypowiedziałem wojnę dziwnym świerszczom, które zagnieździły się w motorze. Odkąd pamiętam, tzn. od 2 sierpnia 2005 roku, kiedy pierwszy raz wsiadłem na czarnego Wild Stara, wolnej jeździe i przepychaniu towarzyszyły piskliwe dźwięki. Początkowo mało drażniące, ale z biegiem czasu doprowadzały mnie do szału.
Wyobraźcie sobie wyczyszczonego i wypastowanego Cruisera, który gabarytami i połyskiem wzbudza zachwyt i mistyczną ekstazę. Zbliża się w Waszym kierunku. W kolanach, a u facetów nieco wyżej, pojawia się charakterystyczne mrowienie, wędrujące w niekontrolowany sposób na plecy. Chrapliwy ryk wydechów niemal każe Wam upaść na kolana. Na szybie i lampach dogorywają rozbite owady Demonstrują co się stanie, gdy ktoś nie ustąpi. W Lightbary wbity jakiś ptak, który nie umknął na czas. Na gmolach resztki rudych kłaków jakiegoś sierściucha. Motocykl mija Was majestatycznie i nagle słyszycie piskliwy zgrzyt „łłłiiit łłłiiit”. No siara! Porażka! Szacunek spada niemal do zera. Choćby jeździec na plecach miał czachę czy skrzydlate koło, to i tak niczym nie nadrobi tego deprymującego dźwięku. Jest on żenująco śmieszny, a drażni jak włos w wykwintnej potrawie czy emblemat „HTP” na „rasowo” ospojlerowanej Skodzie Fabii.

Wytoczyłem Wild Stara z garażu. Kilka metrów na wstecznym, czyli na podeszwach już mnie wyprowadziło z równowagi. Zgrzyt! Znowu! W ruch poszły klucze, ciepła woda i szare mydło „Jeleń”. I co? Nabawiłem się rogów na głowie, a zgrzytu się nie pozbyłem. Jak tu się gdzieś wybrać? Gdzie nie podjadę, to każdy będzie zaglądał, czy tylne koło mi nie odpada.
- No „Czarnula”! Jedziemy do doktora!
Narzuciłem na siebie katanę i kamizelkę. Poszedłem otworzyć bramę…

Mieszkam obecnie w centrum miasta. Naprzeciwko szpital i poczta. Przed bramą znajduje się wjazd, na którym mieści się jedno auto. W pobliżu jest parking, ale płatny. Pod szpitalem można zaparkować za darmochę, ale tylko w nocy. W ciągu dnia zmieści się skuter. Co zatem widzę po otwarciu bramy? Białe BMW 520. Nie powiem, podoba mi się ten model. Tak pięknie siedzi na glebie, ale dlaczego ktoś zastawia mi wyjazd, skoro na skrzydle bramy wyraźnie napisano „NIE ZASTAWIAĆ WJAZDU”? Widocznie kierowca „bawary” podjechał, rozejrzał się i stwierdził, że nikt nie wjeżdża. Muszę dopisać „I WYJAZDU”. Mniejsza o to. W glanach i skórzanych spodniach kulki się pocą, a tu wyjechać się nie da. Obszedłem autko dookoła.
Ja cię przecież znam! Bujaliśmy się kiedyś razem kilka godzin. Ty przecież należałaś do „Ciapka”.

BMW okazało się byłym autem kolegi z Prudnika. Gdy usłyszałem plotki, że się wożę po mieście (kilkuletnim Polo, z plebanii do kościoła, 3km), to postanowiłem pokazać plotkarzom, co znaczy „wozić się po mieście”. Pożyczyłem ową „beemkę” i z zimnym łokciem spowalniałem ruch, tocząc się 20 - 40 na godzinę. W tym czasie poznałem kilka tajników tego autka…
 
Strony:
1 2 3
 
Komentarze użytkowników
(14)
29-07-2008 19:44
sylwia
czekamy cierpliwie!

szerokiej drogi :o)
29-07-2008 14:48
olivia
Chociaż puste mam kieszenie, no i wódy czasem brak...naiwności w oczach chłopca....ale jedno wiem po latach.....Zawsze Warto Być Człowiekiem.......
29-07-2008 14:46
olivia
Dla mnie Lato jest Zawsze The Best:D , ale Jedyna wada to nie pogoda, a wszystkie owady- paskudztwa<lol> Życzę jak najmnie przygod z powyższymi na wyjeździe Szalonym...... Liczę na BOGATA RELACJĘ:))) Czytam Wszystko....cały Czas:)) Gładkich szos:)
29-07-2008 08:49
Janusz
Sylwia, cieszę się. Po moim urlopie znowu będę miał co opisywać. Za kilka dni wyjeżdżam <lol>
28-07-2008 14:43
sylwia
nareszcie dzięki lipcowemu urlopowi znowu mogę być na bieżąco :o)

pozdrawiam
27-07-2008 16:28
Janusz
Dziękuję! W niedługim czasie powinna ukazać się następna część. Pozdrawiam.
23-07-2008 16:41
Marta
No,no widzę , że wiesz czego chcesz - artykuł dobry, styl extra , czekam na więcej ...pozdrawiam i szerokosci na trasie!
18-07-2008 21:01
wr0na
"Gdybyście zobaczyli na trasie motocyklistę ze wzrokiem utkwionym we własne krocze, to będę ja"....
you made my day... :)
17-07-2008 12:41
Janusz
Dzięki Sławek! To życzę "małych" powodów do zaglądania... W sensie żeby żaden dziwny dźwięk Cię nie rozpraszał:)
17-07-2008 09:10
SlawekZ
Trafny tekst, też czasem jadę bóg wie dlaczego wpatrując się między własne nogi... Bravo
01-07-2008 12:58
Janusz
Dzięki:) styl się zmieniał, ale nie radykalnie. Zima trochę przynudzałem:) Pozdrawiam i miłej lektury.
01-07-2008 11:24
Szereny
W końcu zabrałam się za czytanie tego działu. I chyba będzie moim ulubionym, jeśli wszystkie teksty pisane są w takim stylu :)
Przy fragmencie o kolesiu wpatrującym się w motocykl przypomniała mi się scenka z sobotniego Easy Rider Party w Dobczycach :) Zupełnie nie wiem dlaczego :D
27-06-2008 13:27
Janusz
Dziękuję. Faktycznie, lekko mi się pisało ten tekst. A humoru nigdy dosyć:)
27-06-2008 10:06
aeRo
Kolejny bardzo dobry tekst pisany lekkim piórem.

Przy: "Według mnie lepszy cellulitis w garści niż silikon na zdjęciu", po prostu padłem :D

Pozdrawiam - gratuluję - i... czekam na więcej... :)

ARTYKUŁY POWIĄZANE

I bańka prysła...

11-04-2011
Pokora – wbrew częstemu utożsamianiu jej ze spuszczaniem głowy i mówieniem „deszcz pada”, gdy plują nam w twarz – pochodzi od łacińskiego słowa humilitas (z łac. humus – ziemia).
 
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms