NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 

ANKIETA

W dziale sport chcę czytać więcej o:
WMMP, MotoGP, WSBK
Szeroko pojęty offroad
FMX
Stunt
Nie chcę czytać o sporcie
Żużel



PATRONAT

1/4
« »

PARTNERZY

1/8
« »

działaj charytatywnie:



Subskrybuj RSS

W KOLORATCE NA DWÓCH KÓŁKACH - ARTYKUŁY MOTOCYKLOWE

W marcu jak w garncu

17-03-2010, 11:04
Takie staropolskie przysłowie określa charakter warunków atmosferycznych panujących w tym miesiącu. Nawet kwiecień miał przeplatać trochę zimy, trochę lata. Kiedyś wszystko było w normie. Dziś natomiast ciągle czytamy sensacyjne wiadomości o nawrotach zimy.

Pielgrzymka do Mekki, cz. 5

02-10-2009, 12:48
Dzień powrotu nadszedł nieubłaganie. W sobotę o godzinie 9.00 wyruszyliśmy w stronę Polski, korzystając już z autostrady. W trakcie podróży zatrzymywaliśmy się jedynie na tankowanie i kawę. Do tempa jazdy najbardziej pasuje „Paranoid” z repertuaru Black Sabbath i to w wersji Pawła Kukiza. Po 1250 km o godzinie 3.15 w nocy wszedłem do swojego pokoju. Pozostali nieco wcześniej, bo dzieli nas jakieś 50 km. Jak dotąd była to najbardziej udana wyprawa, której głównym atutem okazało się przemieszczanie, a nie pobyt w jednym miejscu. Na koniec dodam, że przejechaliśmy jakieś 4500 km, wlewając do baku około 190 l benzyny.

Pielgrzymka do Mekki, cz. 4

18-09-2009, 12:23
– Mówiłem, że przywieziemy pogodę ze sobą? – Remek entuzjastycznie witał nowy dzień. Akurat siedzieliśmy na balkonie, kobiety przygotowywały śniadanie. Pod nami znajdował się gąszcz budynków. Uliczką przechadzał się pop w pełnym stroju. Rozmawiał przez telefon. Na jednym z tarasów dwie dziewczyny szykowały się do opalania. A my leniwie się przeciągaliśmy, podziwiając morze i czarne góry na horyzoncie.

Pielgrzymka do Mekki, cz. 3

10-09-2009, 23:48
Opalanie opalaniem, ale ekipa dwukołowa długo nie usiedziała w jednym miejscu. Rytualne mycie motorów było zapowiedzią rychłego wypadu. Wieczorne i poranne ślęczenie nad mapą zaowocowało konkretnymi planami.

Pielgrzymka do Mekki, cz. 2

02-09-2009, 22:53
Pierwszy pełny dzień w Chorwacji powitał nas delikatnym rozpogodzeniem. O dziwo, w głowie nic nie huczało po odreagowaniu całej trasy poprzedniego wieczoru. A przecież pod kwiatka nikt nie wylewał. Nie pasowało. Bożo udostępnił nam swoją chatę, sam idąc spać do kampingu. Eksmituje się tak już w kwietniu, a wraca w październiku. Nie wypadało oddać mu mieszkania z padniętymi kwiatkami.

Pielgrzymka do Mekki, cz. 1

18-08-2009, 23:33
Całe życie pielgrzymujemy. Jedni obstają przy poglądzie, że do innego i lepszego świata, drudzy uważają, że w kierunku nicości. Nie wnikając w to która strona ma rację, stwierdzam tylko, że jako motocyklista potrzebuję swoistych pielgrzymek na dwóch kołach, by oczyścić ducha, nabrać wiary, na nowo odkryć swoją pasję i cieszyć się nią. Jeździć od wschodu słońca, kończyć dzień spontanicznie – właśnie po to mam żelazo. – Tutaj jest „Mekka motocyklistów” – stwierdził Remek, gdy wylądowaliśmy w Chorwacji pełnej krętych i gładkich asfaltów. Spodobało mi się to określenie i stąd taki tytuł opowieści.

Wizyta w "harley-stubie"

16-06-2009, 11:17
Norbert jakiś czas temu z dzierżawionego pomieszczenia zrobił coś, co marzy się wielu motocyklistom. A mianowicie lokum, które nazwał „harley-stubą”. Z hali warsztatowej prowadzą do niej ciężkie, kute metalowe drzwi, przypominające wejście do skarbca w starych katedrach. Kiedy je uchylimy, oczom ukazuje się niesamowicie klimatyczne wnętrze w racingowym kolorze Harleya, czyli orange.

Za tych, co na Błękitnym Szlaku...

09-06-2009, 20:58
Nadjeżdżali od strony lasu. Światła reflektorów kładły się po łuku zakrętu, oświetlając noc i ścianę drzew. Na tym winklu rok temu zabił się jego kumpel – wjechał na nawiezione z pola błoto. Jesienią o drzewa roztrzaskał się gość z drugiego końca Polski, bo nie wiedział, że zakręt się zacieśnia. Widmowi jeźdźcy kolejno wchodzili w zakręt i znikali w ciemności lasu.

Pompka, skarbówka i bąk

13-03-2009, 11:09
Na Forum Motocyklistów poznałem „Pompkę”, ale to nie będzie o nim. Choć może kiedyś się spotkamy i będzie okazja, by coś napisać. W tym felietonie poznacie moje perypetie z pompką paliwa, ciągnące się od jesieni ubiegłego roku do lutego. Od razu ostrzegam, że tekst może nie nastrajać pokojowo, więc wszystkim zwolennikom wzorowego stosowania się do kodeksu drogowego, odradzam dalszą lekturę.

Chorwacja Dzikich Wieprzy III

26-02-2009, 20:42
Sobota. Pierwszy tydzień korzystania z chorwackiego słońca dobiegał końca. Motocykle znowu umyte lśniły w cieniu drzew. Nie wiem czemu, ale źle się czuję dosiadając brudnego sprzętu. A ilekroć pozbędę się kurzu, insektów, ewentualnie błota i wszystkiego, co bryzga spod kół, mam wrażenie, że maszyna jeździ znacznie lepiej...
partner technologiczny:
cms