załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

TURYSTYKA

Hondą Africa Twin przez Bałkany

Marcin Malec, africatwin.prv.pl
01-01-2007, 08:00
OCEŃ ARTYKUŁ Hondą Africa Twin przez Bałkany kliknij i przesuń wskaźnik

Honda XRV 750 Africa Twin

Africa Twin wyjechała ze stajni Hondy w 1990 roku. Wzorowana była na modelu NXR 750, który startował z powodzeniem w rajdach Paryż-Dakar.
Producent: Honda Motor Co., Ltd.
Importer: Honda Poland Sp. z o. o.
Wstaje w piątek rano o 4:00, bo na 8:30 jestem umówiony z Szymkiem na kawe w Cieszynie. Za oknem szaro, zimno i pada...
Dane ogólne
Africa Twin 750 RD07 z 1994r. Dodatkowe wyposażenie: gmole Africa Qeens, szyba Mgg, stelarze i kufry boczne Givi monokey E45, podgrzewane manetki Oxford, gniazdko 12V, torba na bak Oxford, akcesoryjne siedzenie od Mariomoto. Na wyjazd zakładam nowe opony, przód Metzeler Tourance, tył Michalin Anakee. Wymiana oleju, filtrów, świec, klocków, łańcucha, zębatek i... w droge. Stan licznika 55740km

Dzień 1 (670km) Polska Czechy Słowacja
Wstaje w piątek rano o 4:00, bo na 8:30 jestem umówiony z Szymkiem na kawe w Cieszynie. Za oknem szaro, zimno i pada.

Kładę się dalej spać. Budzę się znowu o 9:00. Wysyłam kumplowi smsa, że zaspałem. Za oknem bez zmian. W telewizorze mówią ze pogoda w PL na najbliższe dni bez zmian. to samo dla europy południowo-wschodniej. Wiec zakładam kuferki na moto i o 12:00 już mnie nie ma!
Dolatuje w deszczu do Cieszyna. Po południu jemy z Szymkiem pizze, dwa nie zjedzone kawałki pizzy pakuje do kufra, i jadę dalej na Bratysławę. Tam jak zwykle na odwiedzany co roku kemping "ZŁOTE PIASKI"
Dwa browarki i w śpiwór. Następnego dnia jestem umówiony dla odmiany z Qrczakiem w Kotorze (CG) na kawę, wiec musze się wyspać przed całym dniem jazdy.

Dzień 2 (1020 km) Słowacja Węgry Chorwacja Bośnia i Hercegovina Czarnogóra

Pobudka o 6:00, zwijanie maneli i o 6:30 stoję za bramą kempingu. Kierunek: Gyor, Szekensfehervar, Mohacs (H), Osijek (HR), Visoko, Sarajevo, Foca (BiH), Niksić i Kotor(CG). Pada deszcz. Wciskam dwa wczorajsze kawałki pizzy miedzy cylindry Afriki. Po 70km pizza jest dostatecznie ciepła do konsumpcji, a Afryka dopomina się tankowania. Karmie siebie i Afri. Omijam nudne autostrady węgierskie, jadę bocznymi drogami przez miasta i wsie. Jest wcześnie rano. Na drogach spokój, ruch niewielki, więc idzie to równo i sprawnie.
Tak dojeżdżam do granicy H - HR. Przelatuje krótki odcinek przez chorwackie drogi i wsie. Na stacji benzynowej okazuje się, że pękł mi tłumik w motocyklu na dwie części, i mam okopconą jedną stronę motocykla. Szukam jakiegoś warsztatu ze spawarką, ale nigdzie nie mają. Olewam temat i obieram drogę na Sarajevo. Pewny siebie nie włączam GPS, póki co jestem w cywilizacji. Ale mylę drogę i ląduje na małym przejściu tylko dla obywateli HR i BiH. Strażnik za żadną cenę nie chce mnie wpuścić do Bośni. Nadkładam 30km i wracam na drogę na Slavonski/Bosanski Brod. Szybka odprawa i jestem w Bośni i Hercegovinie. Cały czas od rana pada lekki deszcz. Drogi wąskie, masa tirów, trzeba ciągle wyprzedzać by dojechać do mety za dnia. Kieruje się na Visoko. Miejscowość znajdującą się 30km przed Sarejevem. Serbski archeolog odkrył tam górę, wyglądającą jak piramida. Wpisane przeze mnie współrzędne w GPS prowadzą prosto pod obiekt. Po badaniach kamerą termowizyjną okazało się, że ta niby góra jest pusta w środku, i budową przypomina egipskie piramidy.
Sam nie wiem, ale wygląda podobnie. Wracam z powrotem na drogę. Tuż przed Sarajevem świeżo położona autostrada, chyba jedyna w całej Bośni, choć tylko 25km.
Jestem już za stolicą Bośni. Zwiedzę ją w drodze powrotnej. Jadę dalej. 3cie już tego dnia tankowanie. Wacha na Bałkanach kosztuje tyle co u nas. Na stacjach benzynowych jem byle co, nawet nie wyłączam grzanych manetek. Zostało mi 90km do granicy z Czarnogórą, i 250km do Kotoru. Paliwa powinno wystarczyć.
Droga od ostatniego tankowania zaczyna biec miedzy kanionami, górami. Pomimo, iż nie jest zbyt ciepło i od rana pada, widoki zaczynają mi rekompensować zmęczenie i trudy jazdy. I tak dojeżdżam do Czarnogóry. Coraz bardziej pada, ale widoki ładniejsze. Dobre opony pozwalają na pokonywanie różnorakich przeszkód, i stabilne prowadzenie na nienajlepszych górskich drogach. Przejeżdżam przez Niksić i kieruje się do IX wiecznego Kotoru na spotkanie z Qrczakiem. Boli mnie już wszystko po całym dniu jazdy. Nigdy wcześniej nie tankowałem motocykla 3 razy do pełna wciągu jednego dnia. Walimy z QQ browarki, nocne polaków rozmowy, i szukamy noclegu na kempingu gdzieś nad Boką kotorską.

Hondą Africa Twin przez Bałkany zdjęcia(zdjęć: 19)

ZOBACZ, PISALIŚMY TEŻ O:

Tournée de Sablier już za 3 tygodnie

przedwczoraj
W sobotę, 16 czerwca, wystartuje podróż Klepsydry czyli Tournée de Sablier – wyprawa dwójki motocyklistów z Wrocławia.
 
 
Odzież markowa Ducati
przedwczoraj
 
 
 

ARTYKUŁY POWIĄZANE

End Of The World – Clidanor Cano w trasie

08-05-2012
Podróż na koniec świata w założeniu miała być zupełnie spontaniczna i pełna przygód oraz niezaplanowanych tras, jednak będący od nieco ponad miesiąca w trasie Clidanor Cano nie napisałby chyba takiego scenariusza wyprawy, nawet gdyby mocno puścił wodze fantazji.
 
Maroko jest spoko
13-02-2012
 
 
 
Mull Of Kintyre
04-10-2011
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms