załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

TURYSTYKA

Alpy 2008 – wakacje w motocyklowym raju

Krzysztof "Spider" Krzyżak
06-08-2008, 12:57
OCEŃ ARTYKUŁ Alpy 2008 – wakacje w motocyklowym raju kliknij i przesuń wskaźnik

Decyzja o wakacyjnym wyjeździe w Alpy zapadła bardzo szybko. Przekonało mnie przeczytanie kilku internetowych relacji z wyjazdu w ten piękny zakątek Europy. Z powodu braku innych chętnych, wraz z końcem lipca 2008 wyruszyliśmy w naszą samotną wyprawę przez Alpy w składzie: ja, moja wspaniała druga połówka i nasze pierwsze "dziecko" (Hayabusa).


Po zeszłorocznych wakacjach w Chorwacji na motocyklu nie było możliwości, aby tegoroczny wyjazd spędzić inaczej. Kiedy decyzja zapadła, zacząłem planować podróż – zajęło mi to jakieś 2 tygodnie. Bardzo pomocne były relacje internetowe z podobnych wyjazdów. Wstępny szkielet trasy wyglądał następująco: jedziemy przez Czechy, Austrię, Szwajcarię, Lichtenstein i Francję, a wracamy przez Włochy, Austrię i Czechy. Aby mieć pewność, że moje "maleństwo" po raz kolejny podoła kilku tysiącom kilometrów trasy, na tydzień przed wyjazdem zostało oddane na przegląd. Przy okazji składam podziękowania dla ekipy Suzi-Moto z Bielska-Białej, która od samego początku zajmuje się moim „maleństwem”.
Po ciągnącym się w nieskończoność oczekiwaniu na wyjazd, nadszedł upragniony 25 lipca – Hayabusa po serwisie przybrana w kufry czekała w garażu. No to jedziemy!

25 lipca
Wyjazd zaplanowany był na 6.00 rano. Czekała nas podróż do Wiednia i zwiedzanie tego pięknego miasta. Jak to zwykle bywa, gdy wstaliśmy rano, okazało się, że pada deszcz. Uznaliśmy, że i tak dystans, jaki mamy do przebycia jest niewielki, więc poczekamy aż się rozpogodzi. Około 9.00 deszcz ustał. W trasę wyruszyliśmy ok. 10.00. Moje nerwy nadszarpnąłem zaraz na początku wyjazdu, przejeżdżając przez Czechy. Ale jak tu się nie denerwować, kiedy wszyscy w tym kraju jeżdżą z prędkością do 50 km/h. Na domiar złego, trafiliśmy na kilka kilkudziesięciokilometrowych objazdów. W Austrii już bez problemów, w tempie ekspresowym przebiliśmy się do Wiednia, po drodze wykupując dziesięciodniową winietę na autostrady (ok. 5 euro). W Wiedniu pierwszym miejscem, jakie odwiedziliśmy, był oczywiście Prater. Po przejażdżce rollercoasterem i kilkoma innymi atrakcjami wesołego miasteczka, udaliśmy się na poszukiwania hotelu. Udało nam się znaleźć pensjonat w samym centrum Wiednia za 54 euro (nocleg ze śniadaniem). Standard hotelu nie był zbyt wysoki, ale nam zależało na tym, aby miejsce, gdzie można się przespać było w miarę blisko centrum. Po obiedzie wybraliśmy się na zwiedzanie zabytków Wiednia. Miasto, zwłaszcza nocą, jest piękne. Z wieczornego spaceru wróciliśmy ok. 23.00.

26 lipca
Wstaliśmy ok. 9.00. Śniadanko, szybkie pakowanie i ruszyliśmy w kierunku kolejnego celu naszej wycieczki, jakim był Pałac Schönbrunn. Pałac zwiedziliśmy tylko z zewnątrz i przespacerowaliśmy się niesamowitymi ogrodami. W drodze powrotnej odwiedziliśmy jeszcze zoo, które mieści się na terenie ogrodów pałacowych. Następnie wyjechaliśmy z Wiednia i udaliśmy się w kierunku miejscowości Zell Am See. Jadąc autostradą A2 w kierunku Graz, w miejscowości Neunkirchen odbiliśmy na drogę S6, którą dojechaliśmy w okolice Leoben. Następnie pojechaliśmy autostradą A9 do Rottenmenn, dalej drogą 320 do Radstadt, a potem przez ST. Johann do Zell Am See. Droga 163 z Radstadt do St. Johann to przedsmak późniejszych alpejskich dróg – idealny asfalt z mnóstwem zakrętów. Na nocleg zatrzymaliśmy się nad jeziorkiem w Zell Am See. Wieczorem tradycyjnie spacerek i kolacja. Tu zostaliśmy dwie noce. Udało nam się znaleźć nocleg ze śniadaniem za 66 euro za dwie doby.

27 lipca
Poranek przywitał nas piękną, słoneczną pogodą, więc wyruszyliśmy w naszą pierwszą wysokogórską trasę Grossglockner Hochalpenstrasse. Wjazd kosztował nas ok. 18 euro za motocykl, ale nawet jeśli miałoby to kosztować więcej, to naprawdę warto. Widoki są niesamowite i nie do opisania, nawet zdjęcia nie są w stanie oddać piękna tej trasy. Przejechaliśmy całą trasę, zatrzymując się co chwilę na robienie zdjęć. Dłuższą przerwę zrobiliśmy pod szczytem i podziwialiśmy lodowiec Pesterze oraz przewijające się tu i ówdzie świstaki ;). Dalej skierowaliśmy się w stronę Winklern i drogą 106 do Spittal, skąd, jadąc pod autostradą, dojechaliśmy do Gmund, gdzie odbiliśmy na kolejną trasę widokową Malta Hochalm Strasse. Trasa obfitująca w piękne widoki i mnóstwo wodospadów, zwieńczona jest potężną dwustumetrową tamą Kölnbrein-Staumauer. Wjazd na trasę kosztuje ok. 8 euro za motocykl. Wracając, kontynuowaliśmy podróż pod autostradą do miejscowości St. Michael, następnie znów Radstadt i bajeczna droga do St. Johann. Wieczorem docieramy do Zell Am See.
 

 
Strony:
1 2
 

Alpy 2008 – wakacje w motocyklowym raju zdjęcia(zdjęć: 49)

Komentarze użytkowników
(1)
10-08-2008 11:21
jacek_w
dzięki za opis wyprawy. planuję podobną na następny sezon, i ten opis na pewno pomoże w wyborze trasy. w sumie to się wahałem pomiedzy francja; hiszpania; portugalia; a alpy.... teraz jestem pewien.
jeszcze raz dzięki
pozdro
jacek

ZOBACZ, PISALIŚMY TEŻ O:

Tournée de Sablier już za 3 tygodnie

przedwczoraj
W sobotę, 16 czerwca, wystartuje podróż Klepsydry czyli Tournée de Sablier – wyprawa dwójki motocyklistów z Wrocławia.
 
 
Odzież markowa Ducati
przedwczoraj
 
 
 

ARTYKUŁY POWIĄZANE

End Of The World – Clidanor Cano w trasie

08-05-2012
Podróż na koniec świata w założeniu miała być zupełnie spontaniczna i pełna przygód oraz niezaplanowanych tras, jednak będący od nieco ponad miesiąca w trasie Clidanor Cano nie napisałby chyba takiego scenariusza wyprawy, nawet gdyby mocno puścił wodze fantazji.
 
Maroko jest spoko
13-02-2012
 
 
 
Mull Of Kintyre
04-10-2011
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms