załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

RELACJE

Wrocław Motorcycle Show 2011 – relacja

Iza Prochal
06-04-2011, 13:52
OCEŃ ARTYKUŁ Wrocław Motorcycle Show 2011 – relacja kliknij i przesuń wskaźnik
Wrocław Motorcycle Show 2011
Wrocław Motorcycle Show 2011
Wrocław Motorcycle Show 2011
Wrocław Motorcycle Show 2011
Wrocław Motorcycle Show 2011
Wrocław Motorcycle Show 2011
Wrocław Motorcycle Show 2011
Wrocław Motorcycle Show 2011
Wrocław Motorcycle Show 2011
Wrocław Motorcycle Show 2011
Wrocław Motorcycle Show 2011
Wrocław Motorcycle Show 2011
Wrocław Motorcycle Show 2011
Wrocław Motorcycle Show 2011

W pierwszy kwietniowy weekend we Wrocławiu odbył się Wrocław Motorcycle Show, czyli kolejna szumnie zapowiadana impreza, która mogła wypromować środowisko motocyklowe na południu naszego kraju. Mogła, ale chyba nie do końca wyszło.

 

Już na samym wstępie zgrzytnęła organizacja. Przed Halą Stulecia we Wrocławiu miejsca parkingowe znalazły jedynie motocykle. Każdy, kto przyjechał samochodem, parkował jak popadnie na chodnikach, wokół sąsiadujących posesji i wzdłuż dróg. Nawet jeśli na terenie imprezy był parking dla gości, nie oznaczono go w sposób umożliwiający bezproblemowe dotarcie tam osobom nie zaznajomionym z okolicą.

 

Gdy weszliśmy już na teren targów, poczuliśmy, że czegoś nie rozumiemy. Przydomek "ogólnopolskie" kazał nam sądzić, że chodzi o imprezę o zasięgu ogólnopolskim, a zatem zobaczymy na niej wystawców z całego kraju, a może nawet i z zagranicy, do której w końcu nie jest z Wrocławia tak daleko. Niestety, płonne to były nadzieje. Impreza przyciągnęła prawie wyłącznie lokalnych wystawców – dealerów motocyklowych, sklepy oferujące części zamienne, narzędzia i serwis motocyklowy, garaże customowe oraz miejscowe szkoły jazdy.

 

Na stoisku Ducati dumnie prezentował się czarny Diavel, wokół którego tłumnie gromadzili się goście imprezy. Obok niego można było zobaczyć tegoroczną Multistradę, 848 Evo w perłowo-białym malowaniu i Monstera. Suzuki pokazało Intrudera, V-Stroma, Bandita 650SA oraz biało-niebieską wersję GSX-R 600. Honda na swoim stoisku miała m.in. model VFR1200F w białym malowaniu, CBR600RR, Horneta i CBF. Ciekawa inicjatywa organizacji Eduprolife, polegająca na pokazach i darmowym szkoleniu z udzielania pierwszej pomocy motocykliście, spotkała się z umiarkowanym zainteresowaniem. Wokół zainscenizowanego miejsca wypadku ustawiono motocykle Yamaha, które w zasadzie nie było wiadomo jaką funkcję pełniły.

 

Na sporym stoisku kanadyjskiego producenta Can-Am można było obejrzeć m.in. trójkołowego Spydera oraz trzy wersje modelu Outlander. U Junaka mała powierzchnia stoiska skutecznie utrudniała obejrzenie wystawionych motocykli, z których część została na pace samochodu stojącego na placu przed halą. Tam też odbywały się występy zespołów, a niedaleko sceny wystawiono stoiska rodem z jarmarków, gdzie można było kupić przysłowiowe mydło i powidło, często niemające nic wspólnego z motocyklami. Tak czy siak największe wzięcie miały rozłożone pod parasolami jednego z polskich browarów ławeczki, na których przy zimnych napojach spędzała czas większość zwiedzających. ...impreza przyciągnęła prawie wyłącznie lokalnych wystawców...

 

Wielkimi nieobecnymi były na targach firmy oferujące odzież motocyklową i kaski. Pojedyncze egzemplarze na kilku stoiskach nie załatwiały sprawy i pozostawiały ogromny niedosyt, zwłaszcza jeśli ktoś właśnie po to wybrał się na targi. Jedynie szukający odzieży offroadowej mogli wyjść zadowoleni, gdyż czekała na nich w miarę sensowna oferta kilku miejscowych salonów.

 

Honor imprezy ratowało ciekawie przemyślane rozlokowanie stoisk promujących turystykę motocyklową, czyli tzw. Kącika podróżniczego, gdzie można było obejrzeć maszyny podróżników, sprzęt, zdjęcia i filmy z wypraw, porozmawiać z ekipami Enduro Voyagera, Jedwabnego Szlaku i Olgą Kicińską, która samotnie podróżuje po świecie na swojej Hondzie XR 125. Największą widownię gromadziły natomiast pokazy stuntu w wykonaniu trzech polskich stunterów: Michała "Młodego125" Pakosza, Marcina "Mochu" Mośka oraz Radosława "Tostera" Siręgi. Chłopaki naprawdę starali się najlepiej pokazać co potrafią, choć z pewnością nie ułatwiała im tego zapiaszczona i wilgotna nawierzchnia z kostki brukowej, po której przyszło im jeździć, oraz elementy zadaszenia sceny, które stały na placu, gdzie odbywały się ich występy. Trzeba jednak przyznać, że mimo niesprzyjających warunków, udało im się zaprezentować całkiem niezły poziom.

 

Jako że impreza ta była pierwszą, co ma oznaczać, że organizator planuje kolejne edycje targów, można dać mu szansę, by na tegorocznych błędach nauczył się, jak nie powinno się organizować tego typu eventów. Jednakowoż uważamy, że impreza powinna zrezygnować z przydomka „ogólnopolska” na rzecz „lokalna”, co byłoby przynajmniej zgodne z prawdą. Pobieranie opłaty w wysokości 25 złotych za coś, co miejscowi motocykliści obejrzą na terenie miasta, przejechawszy trasę od salonu do salonu, jest co najmniej nieporozumieniem. Ogólne wrażenie, które pozostaje po wizycie na targach, to pewnego rodzaju niezorganizowanie i lekkie znudzenie większości wystawców, których na co dzień mają i znają lokalni motocykliści. Czyli, niestety, miało być super, a wyszło jak zwykle. Szkoda, że tak duże miasto, jakim jest Wrocław, nie wykorzystało potencjału, który w tej okolicy pozostał po Silesia Motor Bike Expo.

Wrocław Motorcycle Show 2011 zdjęcia(zdjęć: 64)

Komentarze użytkowników
(10)
19-04-2011 23:55
~ziom
a i jeszcze a propos wyjścia po 15 minutach... podziwiam Cie kolego za Twój refleks, poświęciłeś jakiś 30sek na każdy motocykl - no to rzeczywiście przyjechałeś z zamiarem zwiedzania :D :D :P
19-04-2011 23:53
~ziom
Ludzie co wy cholera piszecie?
Po pierwsze jakie jeno pomieszczanie skoro były dwa piętra do zwiedzania? ok, parter nie był rewelacją ale pierwsze piętro na prawdę jak na pierwszą edycję było WOW :D Szczególnie Diavel oraz stoisko Hondy :D
Po drugie 25zł to dużo? Piszecie jakbyście woleli pół litra wódki kupić lub 4 piwa za tą kasę zamiast dać organizatorom możliwość rozwijania imprezy... no szkoda słów.

Ja tam nie jestem jakoś specjalnie zadowolony, tzn może nie były to ogólnopolskie targu ale dużo mniej oczekiwałem po Wrocławiu a tym bardziej po pierwszej edycji. Zobaczymy co odpowiedzą za rok... :)
12-04-2011 18:50
~Lady_Arkhonia
Podzielam komentarze przedmówców! Niestety , jak napisałam w ankiecie - odpowiadając na pytanie,co najbardziej podoba mi się na targach-odpowiedziałam : "Optymizm organizatorów" . Rozczarowanie....pełną parą. Zamiast hal targowych, wypełnionych po brzegi wystawcami, hale wypełnione były ..... ekipą remontową. Na potrzeby moto show, oddano tylko jedno pomieszczenie o kiepskim metrażu , gdzie przeciskając się pomiędzy hałastrą motocyklistów głodnych wrażeń, zastanawiałeś się, ok- mamy kiepsko podaną przystawkę....gdzie zatem główne danie? Cóż, moje odczucia są mieszane i to konkretną chochlą! Pokazy....chłopcy na stuntach jeździli po mokrej kostce brukowej, na kwadracie 20 na 15, spisali się znakomicie.
Jestem zniesmaczona ,z przyczyny braku stoisk z ubraniami i sprzętem. Grunt, że była to okazja do spotkania kilku znajomych, poplotkowania, co kto kupil a co sprzedał, gdzie przytarł i z kim sypia ;) Ave!
08-04-2011 18:50
~Heny
Totalna porażka.Przejechałem 300km w jedną stronę ,wydałem 50 pln na wstęp aby wyjść po 15 min minutach.
08-04-2011 12:37
~w4t3r
osobiście: nigdy więcej motorcycle show wrocław... 25zł żeby zobaczyć... no właśnie co? przejechałbym się po 3-4 salonach motocyklowych i bym więcej zobaczył... i przynajmniej by mnie to tyle nie kosztowało... co to za targi że nawet największe koncerny nie przyjeżdżają... żeby KAWASAKI nie dotarło to jeszcze można zrozumieć... ale żeby YAMAHA się nie pokazała...? a HONDA poszła po najmniejszej linii oporu... i do tego te chłopaki z politechniki co zrobili swój mały bolid... skąd oni się w ogóle wzięli...? zero pojęcia o tym co zbudowali miał ten gość co tam był... ogólnie jak dla mnie DNO całkowite nic ciekawego nie pokazali... tylko zmarnowałem pieniądze...
08-04-2011 11:02
~Olga Kicińska
Z perspektywy wystawcy w Kąciku Podróżniczym mogę powiedzieć, że byłam zaskoczona frekwencją. Oczywiście, każdy z poprzedników ma rację - były błędy, ale trzeba je popełniać, żeby w przyszłości powstało coś naprawdę fajnego. Podziwiam organizatora, który jest studentem i było wiadome, że porywając się na imprezę takiego kalibru, wystawi się lwom na pożarcie ;) W przyszłym roku na pewno będzie lepiej, szczególnie, że jest już zaklepane miejsce w Hali Stulecia. Ja dziękuję wszystkim, którzy dodawali mi otuchy w ramach Kopciuszka Motocyklowego i planowanej wyprawy, a także zachwycali się moją niepozorną Hondą xr 125;) Poznałam wielu niesamowitych ludzi, dla których motocykl i podróże to sposób na życie, a takie spotkania zawsze dodają mi skrzydeł! Zapraszam do śledzenia bloga: kopciuszekmotocyklowy.blogspot.com i jeszcze raz dzięki za wsparcie!
08-04-2011 07:51
~B2RT
No niestety, było słabo i drogo. Jako motocyklista byłem rozczarowany. Wolę nie myśleć co czuł zwykła człowiek którego zainteresowała impreza i wydał te 25pln na wejście. Brak jakiegokolwiek terminarza, zero ciuchów, mało miejsca dla stunterów i badziew na jarmarku... szkoda. Taka impreza mogła by się odbyć w jakimś małym miasteczku, od Wrocławia oczekiwałbym czegoś większego, imprezy w Galerii Dominikańskiej bywają ciekawsze :(. Mimo wszystko pójdę na następną edycję po to żeby wspierać takie imprezy.
07-04-2011 07:54
~Rozczarowany
Śmierdziało tym szajsem z MT Polska...
06-04-2011 20:38
~Smakosz
Jednym słowem... JARMARK !!!
Aha, jedyne co mi sie podobało to stoisko ze swoiskim żarciem, czyli swojski chleb, kiełbacha z cebulą. Rewelacja!
06-04-2011 20:18
~Davidson
byłem niestety zapłaciłem 50 zł za dwie osoby. kolejny raz nie dam się nabrać na motorcycle schow. kpina ze zwiedzających. nie za te pieniądze!!! :(((

RZUĆ OKIEM NA INNE, CIEKAWE GALERIE:

ZOBACZ, PISALIŚMY TEŻ O:

WSBK na Donington Park – duet BMW na czele

14-05-2012
Tegoroczna runda na Donington Park przyniosła sporo niespodzianek. Nareszcie, po długich staraniach BMW mogło świętować zwycięstwo.
 
 
 
 
 

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Otwarcie Liberty Motors Łódź

przedwczoraj
W ostatnią sobotę miało miejsce otwarcie największego motocyklowego punktu na mapie Łodzi. Nowy salon Liberty Motors to ponad 1500 m2 powierzchni, gdzie swoje miejsce znalazły takie marki jak BMW, Triumph, Ducati i Yamaha.
 
 
 
 
 
Motor Show 2012
17-04-2012
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms