załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

RELACJE

Verva Street Racing – uliczny wyścig w sercu stolicy!

Ania Jędrasiak
23-08-2010, 17:24
OCEŃ ARTYKUŁ Verva Street Racing – uliczny wyścig w sercu stolicy! kliknij i przesuń wskaźnik
Verva Street Racing - Dakar Spirit
Verva Street Racing - Dakar Spirit
Verva Street Racing - dziewczyny
Verva Street Racing - dziewczyny
Verva Street Racing - wyścig supermoto
Verva Street Racing - wyścig supermoto
Verva Street Racing
Verva Street Racing
Verva Street Racing - bolid F1
Verva Street Racing - bolid F1
Verva Street Racing - Porsche
Verva Street Racing - Porsche
Verva Street Racing - Salvador podczas wyścigu supermoto
Verva Street Racing - Salvador podczas wyścigu supermoto
verva Street racing - KTM Duke na ulicznym torze
verva Street racing - KTM Duke na ulicznym torze
Verva Street Racing - Dodge Viper
Verva Street Racing - Dodge Viper

W sobotę, po raz pierwszy w Warszawie odbyły się uliczne wyścigi pod nazwą Verva Street Racing. Tym samym dołączyliśmy do takich miast jak Moskwa czy Rotterdam gdzie już od jakiegoś czasu organizowane są podobne imprezy skierowane właśnie do fanów motoryzacji.

 

Uliczny tor
Tor zlokalizowany w centrum stolicy okazał się wyjątkowo ciężki dla zawodników. Wąskie uliczki wokół Placu Teatralnego i Placu Piłsudskiego nie dawały możliwości pokazania tego co naprawdę potrafią licznie zgromadzone na evencie maszyny. Pętla o długości 2,3 km składała się z kilku, niezbyt długich, prostych oraz 9 zakrętów. Mimo tego, że tor nie pozwalał zbytnio na osiąganie maksymalnych prędkości okazał się bardzo widowiskowy. Zgromadzeni kibice mieli niepowtarzalną możliwość ustawienia się właściwie tuż przy trasie, gdzie samochody i motocykle przejeżdżały nieomal w zasięgu ręki.
 

Podczas VSR widzowie zobaczyli aż 65 samochodów rożnych klas. Poczynając od Lamborghini, Porsche i innych luksusowych, sportowych aut, przez bolidy Formuły 1 i F3, samochody startujące w serii WTCC, a kończąc na przygotowanych do najgorszego terenu pojazdach Orlen Teamu, w tym najnowszego BMW Krzysztofa Hołowczyca, którym kierowca ten wystartuje w kolejnym Rajdzie Dakar.
 

Motocykle
Trzeba przyznać, że najwięcej do oglądania mieli fani czterech kółek. Organizatorzy zapewnili tutaj sporą różnorodność, starając się upchnąć w planie VSR właściwie wszystko, co tylko możliwe jest do zobaczenia w światku samochodowym . Czy to dobrze, czy źle pozostawiamy waszej ocenie.
 

Skupmy się jednak na motocyklach, które też pojawiły się na ulicznym torze. Jako przedsmak fani mogli wejść do padoku, na tzw. Pit Party. Tam oprócz wszystkich samochodów jakie pojawiły się na VSR zobaczyliśmy dakarowe jednoślady Orlen Teamu, BMW S1000RR, szeroką ofertę KTMa i oczywiście maszyny przeznaczone do stuntu. Można było także zdobyć autografy kierowców. Łącznie na torze pojawiło się 14 motocykli.
 

Stunt
Najwięcej „dymu” jak zwykle zrobili stunterzy, którzy wyjechali na ulice dwa razy, w przerwach między wyjazdami samochodów. Każdy z nich zatrzymywał się w kilku miejscach, tak aby wszyscy kibice zgromadzeni na trybunach oraz przy barierkach mogli dokładnie obejrzeć ewolucje na motocyklach. Ze względu na szerokość ulicy, najlepsze widoki mieli zgromadzeni na Placu Teatralnym oraz przy prostej start meta. Popis swoich umiejętności dali między innymi: Mok, Kamil FRS, Łukasz FRS, Kuba FRS oraz Pasio.
 

Widać było, że Warszawiacy nie przywykli jeszcze do freestylu motocyklowego na ulicach. Pierwszy przejazd wzbudził sporo oklasków jednak większość zgromadzonych jakby dopiero oswajała się z koncepcją legalnej jazdy na jednym kole i kręcenia cyrkli tuż przy przejściu dla pieszych. Dopiero kiedy stunterzy wyjechali na tor po raz drugi uczestnicy zaczęli reagować bardziej żywiołowo wręcz zatrzymując zawodników oklaskami.
 

Ogólnie trzeba przyznać, że pokazy stuntu zostały potraktowane raczej jako zapychacz czasu między jednym, a drugim pokazem luksusowych samochodów, jednak dobrze było zobaczyć motocykle kręcące cyrkle, legalnie w samym centrum Warszawy.
 

BMW S1000RR vs BMW M3 GT2
Na ten wyścig czekało sporo fanów motocykli. Dwie beemki na starcie ulicznego toru i często zadawane pytanie co poradzi sobie lepiej? Widać, że nawet organizatorzy stawiali bardziej na jednoślad, pod którego owiewkami pracowały 193 konie mechaniczne. Dlatego też samochód dostał 3 sekundowe fory na starcie.
 

Okazało się to jednak niepotrzebne - wręcz przeciwnie. Przez dwa okrążenia toru (właśnie na takim dystansie rywalizowali zawodnicy) S1000RR dosiadane przez Andrzeja Pawelca właściwie nie nawiązało walki z samochodem. Motocykliście nie udało się odrobić strat z początku wyścigu, a śliskie pasy i przejścia dla pieszych poważnie ograniczały wykorzystanie możliwości motocykla i dawały przewagę czterem kółkom.
 

Ostatecznie 4,6 km samochód przejechał w czasie 2 minuty 4 sek., a S1000RR uzyskało czas 2 minuty i 15 sekund. Niestety kibice mocno dopingujący Andrzeja Pawelca mieli powtórkę z wyścigu na Erzbergu gdzie Taddy Błażusiak został pokonany przez Kimiego Raikkonena.
 

„To były szalony wyścig. Nie spodziewałem się tak fajnych zakrętów. Trzeba było jednak bardzo uważać na nawierzchnię oraz ustawione bardzo blisko przy trasie barierki i ścianki. Polska publiczność jak zwykle dopisała i reagowała bardzo fajnie.” – powiedział po wyścigu Augusto Farfus prowadzący BMW M3 GT2.
 

„Niestety przegrałem. Okazuje się, że tor uliczny nie jest łatwy. Na nawierzchni są namalowane pasy, oprócz tego nie brakuje nierówności. To bardzo przeszkadza podczas jazdy. Nie jest to po prostu tor wyścigowy.” – wyjaśnił Andrzej Pawelec po pogratulowaniu zwycięzcy wyścigu.
 

Dakar Spirit i Supermoto
Ulice Warszawy podczas VSR na chwilę zmieniły swój klimat z wyścigowego na bardziej offroadowy , za sprawą Orlen Teamu i ich motocykli oraz samochodów startujących w Rajdzie Dakar. Marek Dąbrowski oraz Jakub Przygoński, który jeszcze godzinę przed rozpoczęciem imprezy odbywał odprawę na Okęciu po powrocie z rajdu Dos Sertoes, przejechali kilka kółek na swoich dakarowych maszynach prezentując je publiczności. W tej honorowej rundzie towarzyszył im Pal Anders Ullevalseter, który był drugi w klasyfikacji generalnej tegorocznego Rajdu Dakar.
 

Potem organizatorzy postanowili podkręcić nieco emocje. Na tor wyjechały maszyny supermoto. Zawodnicy dosiedli specjalnie na tę okoliczność przygotowanych KTMów model Duke. Do wyścigu oprócz Przygońskiego i Dąbrowskiego stanęli Anders Ullevalseter, Helder Rodrigues (trzeci zawodnik w klasyfikacji generalnej tegorocznego Dakaru) oraz Klaus Kinigardner i Gilles Salvador na co dzień jeżdżący w supermoto.
 

Po eliminacjach, rozgrywanych jeden na jeden, wyłoniono najlepszą trójkę zawodników, którzy rywalizowali na dystansie dwóch kółek . Walka była zacięta i do ostatniego metra dwóch Polaków oraz Kinigartner starali się wyprzedzać i walczyć o miejsca. Ostatecznie jednak, po weryfikacji wyników, okazało się, że jako pierwszy linię mety przeciął Duke dosiadany przez Przygońskiego, drugi był Dąbrowski, a podium dopełnił Klaus Kinigartner.
 

Verva Street Racing
Na imprezie pojawiło się 75 tysięcy kibiców. Jest to niewątpliwie całkiem sporo, chociaż po trybunach i miejscach wokół barierek wyraźnie widać, że organizator liczył na większą frekwencję. Spory wpływ na niezapełnione miejsca miała niewątpliwie cena biletów wynosząca 149 zł.
 

Zdaję sobie sprawę, że wielu mieszkańców narzekało na utrudnienia związane z budową i zabezpieczeniem obiektu. Niektórzy mieli także inną wizje organizacji samej imprezy. Trzeba jednak przyznać, że na reszcie ktoś udowodnił, że da się zorganizować wyścigi na miejskim torze w samym centrum Warszawy i to jest właśnie największy plus tej imprezy. Mam nadzieję, że słowa Krzysztofa Hołowczyca, który nie wyobraża sobie by w przyszłym roku nie było takiego eventu w stolicy okażą się dodatkowym bodźcem i zachętą dla organizatorów zarówno Verva Street Racing, jak i innych wyścigów tego typu.

Verva Street Racing zdjęcia(zdjęć: 63)

Komentarze użytkowników
(10)
27-08-2010 19:15
~Kaja 250
Ogólnie Pasio wymiata, nie dość, że w stuncie pozamiatał, to teraz niemalże pierwszy sezon poważnego ścigania się i już wygrał - respect!
25-08-2010 22:49
~ziom
Tak się składa, że Adrian Pasek pomiędzy kwalifikacjami a wyścigiem w Poznaniu dał jeszcze radę zameldować się na VSR i dać dobry pokaz :)
25-08-2010 15:25
PATHY
może jak sie nie zna to sie chociaż sprawdza ... PorsCHE sloneczko, PORSCHE!
24-08-2010 20:34
krolik
Literówki się czasem zdarzają, co nie zmienia jednak sensu "całego zdania" , który był nader oczywisty.
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
24-08-2010 18:55
b3wolf
Teksty smażone onspot czasem są puszczane bez korekty. Także ten niebawem będzie ślicznie przyprawiony.
24-08-2010 18:53
~Patii
czytam na prawdę uważnie... sama przeczytaj co napisałaś "odbywali" to chyba tyczy się dwóch osób??? bo gdyby odnosiło się to tylko do Przygońskiego to chyba powinno być "odbywał" cytat z Twojego tekstu - ..."Marek Dąbrowski oraz Jakub Przygoński, który jeszcze godzinę przed rozpoczęciem imprezy odbywali odprawę na Okęciu po powrocie z rajdu Dos Sertoes"... doradzam lepszą korektę :) poza tym jestem kobietą, ale to tak na marginesie...
24-08-2010 15:04
~MarekM
Co wy gadacie, jak Pasio startował w tym czasie w WMMP w Poznaniu, to jak by miał być na imprezie?!
24-08-2010 15:03
krolik
Panowie byłam na Vervie i opisywałam ją nie siedząc w domu na kanapie. Co do stunterów to proszę zwrócić uwagę na stwierdzenie między innymi. Nie byli tutaj wymieniani wszyscy. Co do Przygońskiego to on startował w Rajdzie i doradzam uważniejsze czytanie. Podobnie jeżeli chodzi o pozycje w wyścigu supermoto gdzie jak napisałam miała miejsce weryfikacja wyników. najwyraźniej mimo bycia na imprezie Patii nie zauważył tego drobnego faktu.
24-08-2010 14:48
~patii
Zgadzam się z przedmówcą, mam wrażenie że osoba opisująca to wydarzenie wcale na nim nie była... Marek Dąbrowski nie startował w Rajdzie Brazylii ale Jacek Czachor, więc nie pojawił się na imprezie prosto z lotniska. Brał udział w wyścigu supermoto razem z Kubą Przygońskim, ale w The Dakar Spirit jechał Kuba i Jacek. Poza tym Helder Rodrigues był czwartym zawodnikiem tegorocznego Dakaru a nie trzecim, nie czepiam się ale to są jednak błędy... Poza tym to Marek Dąbrowski wygrał przed Kubą Przygońskim...
24-08-2010 11:45
~bitmaker
Mam dziwne wrażenie, że Pani opisująca Verva Street Racing wogóle nie była na tym evencie albo kompletnie nie zna zawodników którzy dawali pokaz stuntu. Po pierwsze Raptownego tam wogóle nie było, a po drugie oprócz wymienionych zawodników jeździli tam także Młody125 - Michał Pakosz oraz Pasio - Adrian Pasek.

RZUĆ OKIEM NA INNE, CIEKAWE GALERIE:

ZOBACZ, PISALIŚMY TEŻ O:

MotocykLOVE Tango Argentyńskie – z Anią Jackowską w roli głównej

03-02-2012
8 lutego br. Ania Jackowska, podróżniczka, autorka książek „Kobieta na motocyklu” i „Samotnie przez Bałkany”, wyrusza na swoją kolejną samotną wyprawę. Tym razem podczas motocyklowej podróży przemierzy niezaludnione przestrzenie Argentyny.
 
 
 
 
 

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Harley-Davidson Sportster 72 i Softail Slim już w Polsce

przedwczoraj
Dzisiaj miała miejsce prezentacja dwóch nowości HD na sezon 2012. Mieliśmy okazję zobaczyć Sportstera 72 przywodzącego na myśl lata siedemdziesiąte oraz kolejnego członka rodziny Softail model Slim.
 
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Czy byłbyś zainteresowany MOTOGEN w wersji drukowanej?
TAK
NIE




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/8
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms