załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

RELACJE

Polski stunt w Nicei, czyli rodacy na parkingu Palais Nikaia

Andrzej Drzymulski
28-10-2008, 23:21
OCEŃ ARTYKUŁ Polski stunt w Nicei, czyli rodacy na parkingu Palais Nikaia kliknij i przesuń wskaźnik

Prawie rok temu, mała grupa polskich stunterów wybrała się w spontaniczną podróż do Nicei. Gdy wreszcie wrócili do kraju, na wszystkie związane z wyjazdem pytania, jednogłośnie odpowiadali: „Musisz tam pojechać, żeby się przekonać”. W tym roku nie musieli mnie długo namawiać...
 

Nicea jest trochę jak nasz Borsk.. Tyle, że zamiast jeziora jest Morze Śródziemne, zamiast lasu - oszałamiające góry, a zamiast pasa startowego opuszczonego lotniska - klimatyczny parking centrum sportowego Palais Nikaia. Dla geograficznie niewtajemniczonych - Nicea leży na Lazurowym Wybrzeżu, zaraz obok Monte Carlo, Cannes i innych „bananowych” miast „Jedyne” 2000 km od Polski.
 

6 października wyruszyliśmy w drogę. W tym roku skład był wyjątkowo liczny. Opiekunem wycieczki był oczywiście Cygan, natomiast „obozowicze” to: Beku, Mok (WHS), Maciek (DOP), Sokół, Zbycho, Tomek (M3M), Tomek 750 (ETOJ), Raptowny no i Simpson (czyli ja). Ekipa nie składała się oczywiście z samych stunterów. Taki event musiał zostać uwieczniony. Zajął się tym nieoceniony Fiodor oraz Rycerz miniHardcore’u Idzi. Jakby tego było mało do ekipy dołączyli: Puzio, Bańka z małżonką, towarzyszka Cygana – Karolina oraz wesoły skład z Trójmiasta (Zdunek, Kasia, Łukasz, Mikołaj i Żwir). Krótko mówiąc – reprezentacja Polski na sto dwa! ...Ciepłe, przejrzyste morze, zajefajne widoki, zimne piwo, stunt - psy wygrzewające się na chodniku. Raj, po prostu raj...
 

Ponad 24 godziny ciągłej jazdy pełnej sympatycznej szydery i byliśmy na miejscu. Gdy tylko dotarliśmy do miasta, natychmiast udaliśmy się do Palais Nikaia. Pogoda była jak na zamówienie – 20 stopni ciepła (i to rankiem), bezchmurne niebo i nieźle przygrzewające słońce. Nareszcie – nasza „ziemia obiecana”! Nie było mowy o spaniu czy odpoczynku. Każdy z nas chciał jak najszybciej wyładować motocykl i jeździć! Słynny parking, który widujecie na wielu filmikach, wydaje się większy niż jest w rzeczywistości. Asfalt ma doskonałą przyczepność, ale trzeba się go nauczyć, bo ma sporo małych ubytków. Nikomu to jednak nie przeszkadzało...
 

Nie tylko miejscówka, ale także jej najbliższe otoczenie są po prostu odlotowe! Jakieś 300 metrów, w linii prostej, od placu do stuntu znajduje się hotel, naprzeciwko niego mamy zakład wulkanizacyjny, 150 metrów dalej stację benzynową, a za kolejne 200 m drugą miejscówkę na której można jeździć, gdy parking Palais Nikaia jest zajęty (odbywa się tam targ). Myślicie, że lepiej być nie może i tu się mylicie! Nie dalej jak 4 - 5 km od stunt zakątka znajduje się promenada. Pełna jest restauracji i sklepów, ale to nie one a plaża była w centrum naszego zainteresowania. Ciepłe, przejrzyste morze, zajefajne widoki, zimne piwo, stunt - psy wygrzewające się na chodniku. Raj, po prostu raj. Grupa niewyżytych plażowiczów i trochę dojechanych motocykli zwracała na siebie uwagę. Jednak ani policja, ani żadne inne służby porządkowe nie miały absolutnie żadnych zastrzeżeń co do naszego zachowania.

 

To właśnie chyba jest ta osławiona tolerancja, o której wszyscy ciągle mówią. Jeśli tylko stunter ma łeb na karku, to na francuskim wybrzeżu nie będzie miał problemów z „niebieskimi”. W motocyklach wymagane jest tylko oświetlenie, tablica rejestracyjna i komplet dokumentów, więc większość z nas swobodnie poruszała się na swoich sprzętach po całym mieście. Niepisana umowa zezwala na jazdę po pustych placach i parkingach do godziny 21 - 22, jednocześnie każdy Francuz wie, że na ulicy trzeba się powstrzymać, bo nigdy nie wiadomo skąd wyjedzie tajniacki radiowóz. Niestety, nie wszyscy w naszej ekipie zdawali sobie z tego sprawę. Mowa tu o terrorystycznym, trójmiejskim dream teamie w składzie Tomek i Zbycho. Pewnego wieczoru sunąc na tylnych kołach trafili na żandarmów i w klasycznym hollywoodzkim stylu zaczęli przed nimi uciekać. Rozpoczął się pościg rodem z filmów akcji! Z jednego radiowozu nagle zrobiło się pięć i już mieliśmy małą obławę. Zbycho lecący na seryjnej 636 dał radę wystarczająco odstawić radiowóz, żeby ukryć się w podziemnym hotelowym parkingu. Jednak Tomek jadący na F4i, na dużej zębatce i nie znający okolicy musiał odpuścić po ciężkiej walce.

 
Strony:
1 2 3
 

Polski stunt w Nicei, czyli rodacy na parkingu Palais Nikaia zdjęcia(zdjęć: 80)

Komentarze użytkowników
(6)
10-10-2009 00:49
~aga_kulczyk
hej.. wyczytalam gdzies ze jorian bedzie niedlugo w usa. czy wiecie gdzie dokladnie? mieszkam na florydzie i mam tu kilku znajomych ktorzy mega jaraja sie stuntem... school of ruckus... chetnie bysmy sie spotkali ... jesli bedzie gdzies w okolicy :))
pozdro
a
09-02-2009 20:20
Rafaello
mm ;D naprawde to Hubert (raptowny) teraz tego drifta to opanował kozacko ^^ poprostu boosko

Polak potrafi ^^
29-10-2008 19:15
Baza
Nie mogę tego czytać! Serce napieprza jak szalone na myśl o wyjeździe, nie wspominając już o byciu na miejscu... Za rok jadę z Wami.
29-10-2008 17:56
Saracen
Motocyklowy stunt w najlepszym wydaniu :)
29-10-2008 17:28
MARQS
Zajebisty artykuł, miękko i fajnie opisane tak żeby każdy nawet mało ogarnięty czytelnik skumał o co biega w tej zajawce , fotki mega - oglądając i czytając można sobie tylko wyobrażać co się tam wyrabiało... znając nasze możliwości do imprezowania coś czuje, że francuzi tylko ściemniali, że pracują - BALI SIE STANĄĆ W SZRANKI Z WYKWINTNYMI! :)
Gratsy Simps!
29-10-2008 17:12
Suzuki GSXR
Co tu dużo mówić, chłopaki dają radę :)

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Harley-Davidson Sportster 72 i Softail Slim już w Polsce

przedwczoraj
Dzisiaj miała miejsce prezentacja dwóch nowości HD na sezon 2012. Mieliśmy okazję zobaczyć Sportstera 72 przywodzącego na myśl lata siedemdziesiąte oraz kolejnego członka rodziny Softail model Slim.
 
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Czy byłbyś zainteresowany MOTOGEN w wersji drukowanej?
TAK
NIE




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/8
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms