załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

RELACJE

Moto Show Bielawa 2011 – duży progres

Olaf Popanda
31-05-2011, 12:14
OCEŃ ARTYKUŁ Moto Show Bielawa 2011 – duży progres kliknij i przesuń wskaźnik
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011
Moto Show Bielawa 2011

Kolejna edycja Moto Show Bielawa, następcy Street Fighter Festiwal, już za nami. W ubiegły weekend, 28 i 29 maja, dolnośląskie miasteczko gościło na zamkniętym odcinku obwodnicy specjalistów od ewolucji na jednośladach oraz podniebnych lotów speców od FMX.

 

3... 2... 1... Start!

Po ubiegłorocznych przebojach z poprzednim organizatorem imprezy i kompletną dezinformacją, jaką zafundował ów człowiek, tym razem obyło się bez większych przeszkód. Do tego pogoda okazała się wielce łaskawa. W sobotnie przedpołudnie słońce powoli zaczynało rozpieszczać zarówno zawodników, jak i kibiców ciepłymi promykami. Publiczność nie zgromadziła się jednak bardzo licznie; wiele osób pracowało, część przestraszyła się zapewne deszczu, który siąpił w okolicy Bielawy. Mimo wszystko z godziny na godzinę przejazdy eliminacyjne obserwowało coraz więcej osób żądnych igrzysk i wrażeń. Już w sobotę było na co popatrzeć. Zgłoszonych do konkursu podzielono standardowo, wzorem roku ubiegłego, na dwie klasy. Pierwsza, obejmująca skutery i motocykle o pojemności do 550 ccm, nazywana jest klasą pozaregulaminową. Ci z reguły najmłodsi adepci freestylowej jazdy i tricków poszli na pierwszy ogień. Wielu z nich zapomniało jednak o fakcie, że jury ocenia takie tricki, jak stoppie czy popularne burnout – palenie gumy. Brak przedniego hamulca zmusił niektórych zawodników do odpuszczenia sobie wspomnianych ewolucji, co skutkowało utratą cennych punktów. Miejmy nadzieję, że to typowe "pierwsze koty za płoty" i w przyszłości nie popełnią tego typu błędów. W przerwach między jazdami publiczność rozgrzewali 7-letni Eryk, z zacięciem upalający niewielką Hondę, oraz Rafał „Stunter 13” Pasierbek, udowadniający, że nie ma rzeczy niemożliwych na motocyklu, a prawa fizyki pozostają mu obce. "$13" zdecydowanie należy do europejskiej, o ile nie światowej, czołówki stunterów.

 

Klasa tzw. regulaminowa to już same poważne sprzęty. Ale tu zawodnicy jak jeden mąż łapali się w klasie pojemnościowej nieprzekraczającej 700 ccm, przy czym królowały klasyczne 600-tki. W mocnej stawce, obsadzonej głównie przez jeźdźców na niezmordowanych Hondach CBR 600F i Kawasaki ZX 6R, pojawiły się też odstępstwa w postaci jednego Suzuki, o którym żartobliwie mówiono, że stanowi swoisty błąd statystyczny w tym sporcie. Wszystko to jednak w ramach koleżeńskich żartów i w miłej, iście rodzinnej atmosferze. Większość zawodników zna się doskonale, razem trenują, widują się często na tzw. ustawkach. Przy okazji obyło się bez poważniejszych upadków, nie licząc drobnych gleb i kilku zabitych opon, które zakończyły swój żywot podczas ostrego upalania.

 

Na koniec pierwszego dnia zawodów, kiedy jury podliczało skrupulatnie punkty, widzowie mogli podziwiać popisy zawodników FMX. Na teren zawodów wjechały mobilne rampy i lądowisko umieszczone na pace ciężarówki. Niestety, zabrakło w tym wszystkim oczekiwanego backflipa, ale efektowne tricki, m.in. Superman, Whip itd., zyskały duży poklask publiczności. Jednym słowem – pogoda w sam raz, publika gromadziła się powoli, ale systematycznie, zawodnicy dawali z siebie wszystko. Było OK!

 

La Grande Finale – upalna niedziela

Od samego rana parking wokół terenu zawodów systematycznie zapełniał się motocyklami wszelkiej maści, bardzo dużo osób podążało w kierunku toru zawodów od strony miasta. Całe rodziny, grupy młodzieży i inni ludzie w każdym wieku byli ciekawi, co też będzie się działo na bielawskiej obwodnicy. Już przed godziną 11.00 ciężko było wyszukać wolne miejsce na parkingu. Z nieba lał się żar, pogoda nie zamierzała spłatać choćby małego figla w postaci ciemnych chmur lub deszczu. Nastroje wśród zawodników – znakomite. Do niedzielnych finałów zakwalifikowano dokładnie pięciu zawodników z klasy pozaregulaminowej oraz piętnastu z regulaminowej, przy czym na podstawie decyzji samych zawodników, organizatorów i sędziów zawodów wyjątkowo dopuszczono jeszcze nieobecnych w sobotę Piotra "Kabana" Piotrowskiego, Ewę Pieniakowską oraz Piotra "Fragmenta" Frąckiewicza. Zanim jednak stunterzy przystąpili do przejazdów finałowych, ogłoszony został konkurs na najdłuższe stoppie – liczył się w nim dystans przejechany na przednim kole po 60-metrowym rozbiegu. Tu bezkonkurencyjny okazał się rewelacyjny w każdej z trzech prób Łukasz Bełz aka "Łukasz FRS", a kolejne miejsca zajęli wariaci ze Stoppieholix, Maciej Ziętek – "Maciek z Klanu" i Maciej Bielicki – "Maciek DOP". Jednak prawdziwym bohaterem tego konkursu okazał się Marcin "Mochu" Mosiek, który złapał potężną shimmy i niezwykle medialnie zaliczył glebę, prawie nakrywając się motocyklem. Na szczęście "Mocha", jego szpej stanął dęba na stelażu, pięknie i efektownie parkując. Marcin zebrał największe brawa, lecz, niestety, wypadek ten skutecznie wykluczył go z dalszych rozgrywek – stłuczony, bolący nadgarstek mocno dawał mu się we znaki i "Mochu" odpuścił sobie dalszą jazdę. ...tym razem, zagranicznych gwiazd nie było, ale poziom naszych zawodników jest na tyle wysoki, iż nie będzie przesadą stwierdzenie, że gwiazd nie zabrakło...

 

Kolejną konkurencją był konkurs na największą liczbę "cyrkli" wykręconą w ciągu 30 sekund. Tu do rozgrywki przystąpił niesamowity Paweł Karbownik, kolejny sezon upalający poczciwy motorower "Simson". I to w jakim stylu! Bez większych problemów i stresu wystartował wspólnie ze starymi wyjadaczami, zajmując trzecią lokatę z piętnastoma wykręconymi kółkami, zaraz za Sylwkiem Posiadaczem, mającym na koncie szesnaście cyrkli i niepokonanym tego dnia Marcinem "Korzeniem" Głowackim z dorobkiem siedemnastu kółek.

 

Zaraz po tych wydarzeniach przyszła kolej na przejazdy finałowe dla klasy regulaminowej. W odróżnieniu od eliminacji, każdy z zawodników miał do dyspozycji 4 a nie 3 minuty, w ciągu których mógł wykazać się kunsztem i jak najbardziej zaawansowanymi trickami. Nie zabrakło efektownych kombosów, coasterów, wheelie, wszelkich możliwych kombinacji znanych i nieznanych wcześniej ewolucji. Jednak widownia bardzo żywo reagowała na wszelkie upalanie – bez efektownych wypałów, niejednokrotnie uwieńczonych wystrzałem opony, nie zakończył się żaden z przejazdów. Sami stunterzy bawili się tak samo dobrze, jak publiczność, która po zachętach żywo reagowała i nagradzała kolejnych zawodników gromkimi brawami. Według jury, bezkonkurencyjny był "Łukasz FRS", który zebrał największą liczbę punktów, deklasując Marcina "Korzenia" Głowackiego i Michała "Młodego 125" Pakosza.

 

Po jazdach finałowych nadszedł jeszcze czas na ostatnią konkurencję, Last Man Standing. Tu szczęście uśmiechnęło się do Marcina "Shafta" Marcina Kunickiego. Jako ostatni pozostał na placu boju, lawirując niezmordowanie pomiędzy leżącymi motocyklami.

 

Dzień zakończono dekoracjami wszystkich zawodników, którzy zwyciężyli w poszczególnych klasach i konkurencjach. Czy warto było przyjechać do Bielawy na Moto Show? Zdecydowanie tak. Po ubiegłorocznej edycji widać było, że będzie to dobra impreza, mimo że pogoda spłatała figla i deszcz nieustannie zalewał wszystko hektolitrami wody. Tegoroczne zawody zaliczyć można do bardzo udanych. Dopisała pogoda, dopisała publiczność, dopisali zawodnicy. Organizacyjnie – bardzo sprawnie. Tym razem zagranicznych gwiazd nie było, ale śmiem twierdzić, że poziom naszych zawodników jest na tyle wysoki, iż nie będzie przesadą stwierdzenie, że gwiazd nie zabrakło.

 

A jeśli to nie wystarczy Wam jako podsumowanie, to powiem krótko: czekam na Moto Show 2012 w Bielawie!

 

Skład jury:

  • Michał "Qdłaty" Czernik,
  • Bartek "Loczek" Majer,
  • Adam "Adi The MILF Hunter" Zagalski w zastępstwie Przemka "Astreixa" Budnickiego.

FILMY

Krótki klip z Moto Show Bielawa...
Łukasz Bełz z FRS Zamość...
Marcin "Korzeń" Głowacki...
Nagranie z jednej z konkurencji na...

Moto Show Bielawa 2011 zdjęcia(zdjęć: 175)

Komentarze użytkowników
(9)
13-06-2011 08:43
~evil
@ZM: dostałem milion pesos kolumbijskich i tajlandzkiego, 16-letniego transwestytę na własność... :D
09-06-2011 18:02
Izzy
30 motocykli owszem było, ale samych występujących. Wystarczy spojrzeć na to zdjęcie, aby się przekonać, że Pana słowa są nic niewarte:
http://www.motogen.pl/galeria/imprezy-eventy-targi-zloty/foto,86/moto-show-bielawa-2011,art272.html
09-06-2011 17:56
~ZM
Tak mają interes w tym aby ostrzegać innych przed tą nieudaną bardzo imprezą. Ja pytam ile kasy dostał Olaf żeby zrobić taką reklamę temu beznadziejnemu wydarzeniu. Człowieku ktos nabija mnie w butelkę, jadę z Warszawy do Bielawy i dostaje gówno. To powiem tyle, że więcej już tu nie przyjadę i co więcej będę o tym pisał wszystkim aby wiedzieli co jest grane. Miały być pokazy jakiś gwiazd zagranicznych a nic takiego, wiec ja pytam za co te bilety po 20 zł, żeby zobaczyć kilku dzieciaków. Nie Panowie, jeśli wydaje na paliwo, poświęcam swój czas to chce dostać cos profesjonalnego a nie ogryzki. Organizator tej imprezy powinien mocno pierdolnąć się w czaszkę i zastanowić się co wyprawia. Ja powiem tyle, że takiego gówna już dawno nie widziałem, i chyba nie tylko ja skoro widzów było bardzo ale to bardzo mało. Motocykli chyba z 30 szt w sobotę. Niedzilę sobie odpóściłem i pojechałem jak większośc mojej ekipy na zlot. NIGDY WIĘCEJ BIELAWY I TEJ PORAŻKI.
07-06-2011 17:28
~UmizZ
Impreza była prze-za-je-bista i już, a negatywy chyba piszą osoby, które mają w tym jakiś interes.
05-06-2011 22:29
~9DEBC
Nawet po zdjęciach widać, że porażka. Dla kogo jest ta impreza? Bo na pewno nie dla widzów, którzy jasno powiedzieli że mają w dupie płacenie po 20 zł żeby zobaczyć to co można za darmo mieć na każdym zlocie. Widać, że ktoś kosztem publiczności chce sobie dorobić do kieszonkowego, efekt jest taki, że publiczności nie ma. A to owijanie szmatami ogrodzenia, żeby ktoś przypadkiem za darmo tych "popisów" nie zobaczył to już kompletne nieporozumienie. Efekt jest taki, że za rok będzie 209 zawodników i 40 osób publiki. Niefajne jest też wprowadzanie w błąd przez organizatora, miało być ponad 40 zawodników, miała być wioska dla motocyklistów, miały być koncerty. Nie dziwie się że większość ludzi dała sobie spokój.
01-06-2011 15:08
~Stefan
znów się jakiś kwiecień, czy inny cymbał objawia? :D
01-06-2011 14:47
~Nigdy więcej
Fajnie robią z ludzi balona, międzynarodowa impreza w reklamach a tu kicha. Ile razy można oglądać pasierbka, porażka jakich mało
31-05-2011 20:10
~donald
To fakt jak nigdy pogoda dopisała i mam nadzieję, że słońce zawita tam także za rok, gdyż wszyscy mamy po dziurki w nosie ten straszny deszcz.
31-05-2011 15:01
~Ryba
Pogoda była wymarzona, piękne słońce umilało pobyt na Moto Show. A jak wiadomo 70% całości zależy właśnie od pogody. Wszyscy tryskali energia.

ZOBACZ, PISALIŚMY TEŻ O:

III Zlot Motocyklowy Twierdza Srebrna Góra – w czerwcu

dzisiaj
W czerwcowy weekend, 22-24 czerwca na Fortach w Srebrnej Górze odbędzie się III Zlot Motocyklowy Twierdza Srebrna Góra organizowany przez Gremium MC Wrocław.
 
 
 
 
 

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Otwarcie Liberty Motors Łódź

przedwczoraj
W ostatnią sobotę miało miejsce otwarcie największego motocyklowego punktu na mapie Łodzi. Nowy salon Liberty Motors to ponad 1500 m2 powierzchni, gdzie swoje miejsce znalazły takie marki jak BMW, Triumph, Ducati i Yamaha.
 
 
 
 
 
Motor Show 2012
17-04-2012
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms