OCEŃ ARTYKUŁ
World Supersport – team, mechanika, organizacja
kliknij i przesuń wskaźnik
World Supersport – team, mechanika, organizacja
World Supersport – team, mechanika, organizacja
World Supersport – team, mechanika, organizacja
World Supersport – team, mechanika, organizacja
Olaf Popanda: Czy w przypadku współdziałania ze sponsorami i partnerami możemy mówić o pewnej formie sprzedaży produktu/usługi?
J.M.: Tak, ale nie do końca w klasycznym tego słowa znaczeniu. Przygotowując oferty dla sponsorów i partnerów, sprzedajemy w pewnym sensie dosyć specyficzny produkt, jakim są wyścigi motocyklowe. W zależności od tego, z kim masz do czynienia, z jakiej branży się wywodzi i czym się zajmuje, musisz dobrze rozpoznać jego potrzeby i odpowiednio skonstruować ofertę. To czasami najtrudniejsza część całości działań.
O.P.: Ale w swojej działalności nie poprzestajesz na przygotowywaniu informacji prasowych czy składaniu ofert sponsorom?
J.M.: Ależ nie! Tak samo nie można powiedzieć, że moja praca jest sezonowa. To nie tak, że udało się pozyskać sponsora, team wystartował w całej serii WSS, napisałem prasówki, wysłałem i koniec. To w sumie praca przez cały rok. Do moich obowiązków należy też kontakt z naszymi partnerami i dostawcami. Jestem również odpowiedzialny za przygotowanie i wdrożenia layoutu motocykli czy kombinezonów dla naszych kierowców. A tu też się sporo dzieje. W przypadku np. kombinezonów nie mamy jednego dostawcy. Każdy z naszych zawodników korzysta z produktów innej marki, są wspierani przez różnych producentów. Muszę więc przygotować projekty, podać aktualne wymiary chłopaków, dopilnować wykonania... I wszystko należy odpowiednio zgrać w czasie, a jednocześnie dopasować do potrzeb sponsorów. Wielkości i rozmieszczenie logotypów nie są przypadkowe i nie zależą od naszego „widzimisię”.
O.P.: Do tego dochodzi jeszcze wygląd całego zespołu – mechanicy też są przyodziani w teamową odzież.
J.M.: Tak, dokładnie. Wiesz, czasami jest tak, że duże, fabryczne zespoły z World Superbike czy World Supersport rozdają swoje promocyjne gadżety. My natomiast nie prowadzimy takiej działalności. Ale jeśli ktoś chce mieć naszą koszulkę, to nic prostszego – każdy może ją sobie kupić za rozsądną cenę. Kibice bardzo często tak robią. W dobie globalnego Internetu wystarczy wejść na naszą stronę internetową, zamówić produkt i otrzymasz go z dostawą do domu.
O.P.: Jak określisz swoją pracę: ciężka robota czy dobra zabawa?
J.M.: (śmiech) To działa w obie strony. Trzeba ciężko pracować, czasami w dużym pośpiechu i stresie, ale mam też z tego dużo radości i zabawy. Zdecydowanie wolę swoje obecne zajęcie niż etat z wyznaczonymi godzinami pracy, jak to się u nas mówi, „from nine to five” (od 9:00 do 17:00 – przyp. red.). Pracuję ciężko, ale też dużo podróżuję, poznaję mnóstwo ciekawych ludzi i odwiedzam niesamowite miejsca. I to jest to, co kocham!
O.P.: Jason, dzięki za rozmowę i powodzenia!
J.M.: Również dziękuję, było mi bardzo miło.