załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

RELACJE

Extrememoto 2009 – dobrze, ale nie do końca

Grzegorz Derlukiewicz, Marek Ptak
30-05-2009, 20:00
OCEŃ ARTYKUŁ Extrememoto 2009 – dobrze, ale nie do końca kliknij i przesuń wskaźnik

 


Natura zlitowała się w jednej kwestii, co bardzo mnie cieszy. Odbyły się dwa pokazy FMX zorganizowane przez firmę Red Bull. Wprawdzie wiało i chłopaki mieli lekkiego cykora, ale w rezultacie nie było najgorzej i z powodzeniem dało się skakać. Pod niebem posypały się backflipy, cliffhangery, whipy, Cordoby i inne ekstremalne ewolucje. Polskę mężnie reprezentował nasz rodzimy heros, Bartek Ogłaza, który pokazał, na co go stać i zawstydził FMX-owych kumpli swoimi chipami. Inne triki również były na świetnym poziomie. Red Bull zaprosił dodatkowo takich zawodników z ekipy FMX4Ever, jak: Nick de Wit, Steven Stuyven, Bjorn Van den Broeck i Chris Birch. Niech ktoś mi powie, że FMX nie robił wrażenia. Robił i to chyba największe!


Pojedynek stylów

Kolejna atrakcja od Red Bulla i KTM – wyścig supermoto gwiazd z różnych dyscyplin sportów motocyklowych. Kogo zobaczyliśmy? Tadka Błażusiaka (znanego z enduro), Pawła Szkopka (wyścigi motocyklowe), Jakuba Przygońskiego (uczestnika Rajdu Dakar), Chrisa Bircha (FMX) i Bjorna Van den Broecka (FMX). Zawodnicy rywalizowali na jednakowych motocyklach supermoto – KTM Duke 690. Pojedynek był bogaty w fajne momenty, niespodziewane zwroty akcji i zdecydowanie duże emocje! Ostatecznie na najwyższym podium stanął Taddy Błażusiak, drugi był Jakub Przygoński, a trzeci Paweł Szkopek. Bardzo ciekawy pomysł – zebranie tylu gwiazd w jednym miejscu, by wspólnie świetnie się bawić spodobało się publiczności. Mnie również.


G-SHOCK X-TREME
W tym roku, oprócz sportów motorowych, na Extrememoto pojawiły się inne ekstremalne dyscypliny sportowe. G-SHOCK zorganizował niejako drugą imprezę, na której skupił miłośników i zawodników z rowerowego dirtu, trialu, skate’u, a wszystko to wzbogacone o zaaranżowany tor gokartowy Imola. G-SHOCK i Agencja Plej postarały się też o małą scenę, na której mogliśmy oglądać m.in. popisy beatboxu w wykonaniu Bladego Krisa czy pokazy breakdance’u zaprezentowane przez jego kolegów. Oprócz zawodów dirtowych, skate’owych i trialowych zorganizowano dwa razy mistrzostwa kartingowe (w sobotę i niedzielę). Każdy mógł się zapisać i za free stanąć do rywalizacji z innymi zawodnikami, zmierzyć swój najlepszy czas okrążenia i sprawdzić umiejętności w sportowej jeździe. Na koniec każdego dnia rozgrywano wyścig finałowy czterech lub pięciu osób, które uzyskały najlepsze czasy. Sam podjąłem wyzwanie i wystartowałem w kartach zarówno w sobotę, jak i niedzielę. Całkiem skutecznie, wylądowałem na podium i zgarnąłem ciekawe nagrody :-). Bardzo fajnie, że znalazło się coś, w czym odwiedzający imprezę mogli się sprawdzić, a nie tylko oglądać.


Co nie grało?
Największym niedociągnięciem organizacyjnym imprezy, według zwiedzających i nas, był fakt dużego rozproszenia atrakcji na imprezie i kompletnego braku synchronizacji wydarzeń. Żeby ze strefy supermoto przejść szybko w okolice G-SHOCKA, aby obejrzeć coś ciekawego, trzeba było się zdrowo nadreptać. I tak wiele razy. Różne pokazy odbywały się czasem w trzech miejscach jednocześnie. Nikomu nie udało się rozmnożyć i być w każdym miejscu, a zatem część widowiska po prostu przepadała. To bez sensu. Po co komu tyle atrakcji, skoro, po pierwsze, nic o nich nie wiadomo, a po drugie, nie można ich obejrzeć, uczestnicząc w czymś innym. I tak w jednym miejscu odbywał się finał stuntu, w drugim pokaz Castrola, a w trzecim np. finały trialu czy dirtu jednocześnie. Kolejna sprawa – odnieśliśmy wrażenie, że strefy całej imprezy mają siebie wzajemnie „gdzieś”. The main man od mikrofonu ze strefy stunt i wszystkich obok nie wspominał raczej o tym, co się dzieje w G-SHOCKu i tak w kółko. No cóż, to klasyczny przykład kanibalizmu produktów w ramach jednej imprezy.

 

 
 

FILMY

EXtrememoto 2009 – klip

Extrememoto 2009 – FMX, Freestyle Motocross zdjęcia(zdjęć: 33)

Extrememoto 2009 – niedziela zdjęcia(zdjęć: 40)

Extrememoto 2009 – sobota zdjęcia(zdjęć: 62)

Komentarze użytkowników
(4)
31-05-2009 17:31
Grzesiek
derbixxx, dzięki za komentarz - kazda uwaga jest dla nas cenna i zrobimy co w naszej mocy, by poprawić co trzeba.

Co do stoiska to faktycznie było tak, jak napisałeś. Rozważaliśmy złożenie całości i powrót do domu, ponieważ warunki atmosferyczne nie pozwalały na rozstawienie wszystkiego co mieliśmy tak, jak zaplanowaliśmy. Wiatr kilka razy niemal przewrócił namiot, stąd ściany były zdjęte. Nie mogliśmy rozstawić plazmy z tego samego powodu... Generalnie wystawowo dla nas EM było porażką i wcale tego nie kryjemy. :) Lokalizacja była niestety ustalona przez G-SHOCK'a.
31-05-2009 15:11
iza1990
Ja nie żałuje absolutnie,że przyjechałam z Poznania ;))) zostałam na 2 dni i dobrze się tam bawiłam.To na czym zależalo mi najbardziej-stunt w niedziele nadgonił braki z soboty i wypadl bardzo ciekawie-tak jak należy.Na pogode wpływu nie mamy,więc nie ma co narzekac.Organizacja to cos co zawsze można poprawic przy następnej okazji i dopiąc na ostatni guzik.Poza stuntem,ktory na Extreme Moto jest zawsze gwozdziem programu podobały mi się pozostałe atrakcje-na pewno Castrol dobrze się przygotował,a drift Macka Polodego,jak zwykle na najwyższym poziomie.Niedzielnny FMX również godny podziwu!ExtremeMoto jest imprezą,którą warto wpisac w kalendarz,ja robie to od 3 lat i za rok pojawie się znowu.Pzdr
31-05-2009 13:35
derbixxx
A ja nie załuję, że poszedłem na Extrememoto! Było fajnie i ciekawie. Rzeczywiście obsunięcia w czasie powodowały, że pokazy ze sobą kolidowały, ale nie było tragedii.
Co do Was, drogi Motogenie, to stoisko mieliście kiepskie mówiąc szczerze. Namiocik, kanapa, kilka smyczek i koniec. Na dodatek tak trochę na odludziu.
31-05-2009 12:23
~
No niestety co racja to racja, żałowałem, że nie zostałem w domu

ZOBACZ, PISALIŚMY TEŻ O:

Statystyki sprzedaży jednośladów w kwietniu 2012

wczoraj
Kwiecień był najwyraźniej miesiącem oszczędzania. Statystyki bowiem w każdym z segmentów poleciały w dół.
 
 
 
 
 

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Otwarcie Liberty Motors Łódź

przedwczoraj
W ostatnią sobotę miało miejsce otwarcie największego motocyklowego punktu na mapie Łodzi. Nowy salon Liberty Motors to ponad 1500 m2 powierzchni, gdzie swoje miejsce znalazły takie marki jak BMW, Triumph, Ducati i Yamaha.
 
 
 
 
 
Motor Show 2012
17-04-2012
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Rzetelnych informacji szukam:
w polskim portalu
w zagraniczym portalu
w polskim miesięczniku
w zagranicznym miesięczniku
na nalepkach na samochodach




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/9
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms