W minioną sobotę na torze kartingowym w Lublinie odbyła się pierwsza impreza o nazwie „Dzień bezpiecznej jazdy z Hondą”.
Honda Poland przy współpracy z warszawską szkołą jazdy Pro Motor zorganizowała pilotażową edycję, którą rzeczywiście można nazwać szkoleniem motocyklistów. W odróżnieniu od wielu podobnych spotkań na torach wyścigowych, tym razem nacisk położono na teoretyczne szkolenie i wyjaśnienie zjawisk, jakie zachodzą podczas jazdy.
Wąska i kręta nitka Toru Lublin oraz możliwość okrążenia całości spokojnie tylko na drugim biegu sprzyjały skutecznemu podnoszeniu techniki, a nie pędzeniu na łeb na szyję. Impreza ta miała charakter zamknięty; możliwość wjazdu na tor przewidziano tylko dla właścicieli motocykli Honda, niezależnie od jego typu. Dlatego też, obok naturalnych dla tego obiektu motocykli sportowych, na tor śmiało wjeżdżali właściciele szosowych enduro, a nawet ciężkich maszyn turystycznych i cruizerów. Motocyklistów podzielono na trzy grupy, w zależności od deklarowanych umiejętności.
Oprócz samej jazdy po torze na przybyłych czekał pokaz trialu, a także możliwość przetestowania układu hamulcowego z C-ABS-em na specjalnie przygotowanym odcinku o śliskiej nawierzchni oraz symulator jazdy Honda Riding Trainer.
Mimo niezwykle drobnych niedociągnięć organizacyjnych, jestem pod ogromnym wrażeniem, że już podczas pierwszej edycji tej imprezy Honda dała sobie radę. A to, że takie imprezy są bardzo potrzebne słychać było w rozmowach uczestników, a widać gołym okiem chociażby po frekwencji – mimo temperatury, która rano w niektórych regionach Polski ledwie przekraczała 0°C, na tor przyjechało aż 90 motocykli!
Co do VFR OC, redakcja dostała od Pana Piotra Pamuły prośbę o korektę materiału i wspomnienie również o tym klubie. Po konsultacji z działem marketingu firmy Honda Poland, uznaliśmy, że nie będziemy wprowadzać żadnych zmian. VFR OC był opłaconym podwykonawcą, a z racji tego Honda Polska jako organizator imprezy nie widzi powodów do wymienienia VFR OC jako organizatora lub współorganizatora imprezy Honda Safety Event. Z tego co pamiętam, wielokrotnie wspominaliśmy o dokonaniach tego klubu, charytatywnej działalności na rzecz domów dziecka, nie jest to więc wynikiem niechęci do pisania o kimkolwiek lub czymkolwiek. Również pozdrawiam! :)
PS. Wyglądało na to, że VFR OC jednak się w to nie włączył charytatywnie...