załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

RELACJE

Aprilia Open Day 2008

Mateusz Miziołek
20-06-2008, 08:00
OCEŃ ARTYKUŁ Aprilia Open Day 2008 kliknij i przesuń wskaźnik
Węgry – niegdysiejszy wschodni bastion europy. Kraj ostrej kuchni, gulaszu i wina z Tokaju. To właśnie tu znajduje się jedno z największych jezior – Balaton. Dla większości naszych rodaków właśnie takie są pierwsze skojarzenia z tym państwem.
Jednak ta bardziej zmotoryzowana część z pewnością skojarzy Węgry z doskonałym torem wyścigowym, gdzie odbywają się Grand Prix Formuły 1. Motocykliści zaś, mają specjalne powody, aby odwiedzić ten kawałek świata – coroczne dni otwarte Aprili!
Miejsce zabawy
Hungaroring to tor Formuły 1, położony 19 km od Budapesztu – stolicy Węgier. Usytuowany jest w tzw. Dolinie Trzech Źródeł – można dojechać do niego autostradą M3. Został wybudowany w 1986 roku (ostatnia przebudowa była w 2003 r.). Jego długość to dokładnie 4384 metry, szerokość waha się od 10 do 15 metrów, a rekordowy czas okrążenia należy do Michaela Schumachera. Wąski i trudny technicznie tor jest jednocześnie jednym z najbezpieczniejszych na świecie. Ciekawostką jest to, że z prawie każdego miejsca na trybunach widać około 80% powierzchni toru.
Pomysł
Aprilia po raz kolejny dała możliwość sprawdzenia swoich pojazdów w bojowych warunkach. Idea godna pochwały, tym bardziej, że impreza ma charakter otwarty. Każdy, nie tylko właściciel motocykla z Noale, mógł zapisać się na jazdę interesującym go pojazdem (wcześniej musiał wypełnić kilka formalności) i po odczekaniu na swoją kolej – odebrać kluczyki do maszyny stojącej na paddocku toru wyścigowego. Nikt nie zabraniał wjazdu na obiekt motocyklom innych marek. Dzięki temu mogliśmy być świadkami walki grzmiących V2 z wyjącymi japońskimi rzędowymi czterocylindrowcami. Tegoroczna edycja nie była debiutancka, odbywa się ona bowiem od kilku ładnych lat. Wygląda więc na to, że decydenci w Aprili widzą, jak olbrzymie znaczenie ma promocja marki poprzez takie eventy.
...Wąski i trudny technicznie tor jest jednocześnie jednym z najbezpieczniejszych na świecie...


Do wyboru mieliśmy bardzo szeroką ofertę pojazdów, a były to m.in.: RSV 1000 R, Shiver 750, Dorsoduro 750, Mana 850, Tuono 1000 R, SXV 450/550, Pegaso 650 i RS 125. Większość z nich również w wersji „Factory”. Ze względu na przebudowę toru, w tym roku zrezygnowano ze specjalnie przygotowanego odcinka supermoto oraz off road, a wszystkie jazdy odbywały się na głównej części. Poza najciekawszymi kąskami, najmłodsi oraz początkujący mogli spróbować swoich sił na wydzielonym placu, dosiadając skutery oraz mopedy Aprili takie, jak: SX 50, rodzinę Atlantic, Scarabeo, czy popularną SR 50.
Organizacja
Ogarnięcie całej imprezy szło organizatorom nad wyraz dobrze, choć trudno powiedzieć, czy była to zasługa tak dobrego przygotowania ludzi z Aprili, czy raczej warunków, jakie serwuje nam ten Węgierski tor. Warunków, jakich próżno szukać na naszym, prowincjonalnym w porównaniu do Hungaroringu, torze Poznań...

Każda 20-minutowa sesja wyruszała o czasie. W harmonogramie nie było miejsca na nieścisłości, czy jakieś obsuwy. Jedyną przeszkodą okazała się pogoda, która choć przez prawie cały czas przypiekała nieznośnie palącym słońcem, przez chwilę pokazała drugie oblicze, wylewając z chmur strumienie wody. Dla bezpieczeństwa uczestników, wszystkie jazdy w czasie, gdy tor był mokry, zostały odwołane. Choć dało się słyszeć lament rozgoryczonych uczestników (w tym nasz – odwołana jazda Tuono), to trzeba pochwalić taką zdroworozsądkową decyzję. Wypuszczenie rozbrykanej gromadki motocyklistów w takich warunkach na szosowych oponach, z pewnością zaowocowałoby sporymi stratami w parku maszyn, tudzież zdrowiu kierowców.
Wrażenia i podsumowanie
Wrażenia są oczywiście bardzo pozytywne. Wszystko odbywało się sprawnie, atmosfera na torze, jak i panująca w samym kraju nastraja do częstszych odwiedzin, a standardowy tekst lokalnych mieszkańców: „Polak, Węgier: dwa bratanki” wywoływał szeroki uśmiech na twarzach redakcyjnej ekipy. Warto jeszcze raz przypomnieć, że impreza ta ma charakter otwarty i każdy, nie tylko dziennikarze, mogą się sprawdzić i wypróbować granice możliwości najnowszych dzieł włoskiej Aprili. Wszystko to w bezpiecznych warunkach, gdzie jedynym ograniczeniem są nasze umiejętności. Zachęcam więc do poszukiwania informacji o przyszłorocznej edycji i zapewniam, że na łamach motogen.pl odpowiedni news pojawi się z wystarczającym wyprzedzeniem, abyśmy mogli za rok pojechać tam wszyscy – naprawdę warto!


Przy okazji pozdrawiam i dziękuje całej grupie z Polski, a zwłaszcza Przemkowi Budnickiemu z salonu Motorista, który zorganizował cały wyjazd. Było klawo!

Aprilia Open Day Hungaroring 2008 zdjęcia(zdjęć: 92)

ZOBACZ, PISALIŚMY TEŻ O:

Winter Dreams & Julien Pohl

przedwczoraj
Zastrzyk zimowej jazdy najwyższej jakości zafundował wam Julien Pohl. Stunter zdradził nam, że najnowsza produkcja została zrealizowana dzięki z jego współpracy z HD Dubworx. Ujęcia kręcone były w niemieckim mieście Hannover. Zadanie było o tyle trudniejsze, że Julien miał tylko jeden dzień na uwiecznienie swojej jazdy.
 
 
 
 
 

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Harley-Davidson Sportster 72 i Softail Slim już w Polsce

przedwczoraj
Dzisiaj miała miejsce prezentacja dwóch nowości HD na sezon 2012. Mieliśmy okazję zobaczyć Sportstera 72 przywodzącego na myśl lata siedemdziesiąte oraz kolejnego członka rodziny Softail model Slim.
 
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Czy byłbyś zainteresowany MOTOGEN w wersji drukowanej?
TAK
NIE




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/8
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms