W narzeczu Indian Lakota słowo „wakan” oznacza „najświętszy, nieuchwytny, nienamacalny”. Tym słowem nazwano niezwykłe motocykle, które powstają koło francuskiego miasta Montpellier, położonego na południu kraju, jakieś 10 km od Morza Śródziemnego. W tej sielskiej okolicy swoją siedzibę ma firma, którą powołał do życia i zarządza nią od początku aż do dnia dzisiejszego, osobiście nadzorując ręczny montaż i testując każdy produkt finalny, Joel Domergue.
Motocykle Wakan mają całkiem ciekawą historię. Joel Domergue miał 15 lat, kiedy – rozczarowany możliwościami roweru, otrzymanego w prezencie od rodziców – zbudował swój własny pojazd, odpowiadający jego wymaganiom i oczekiwaniom. Większość pojazdów, które posiadał, modyfikował zgodnie ze swoją własną wizją, od dziecka marząc, aby kiedyś produkować własne motocykle.
Przez 13 lat pracował jako inżynier w przemyśle jądrowym, wciąż marząc o jednośladach. Udało mu się zrealizować swoje plany i otworzył swą pierwszą fabrykę motocykli, Scorpa. Odniósł sukces, a jego motocykle sprzedawały się w tysiącach egzemplarzy na całym świecie. Przyczyniły się do tego zwycięstwa w Mistrzostwach Świata i testy podczas szkockiego Six Day Trial z udziałem fabrycznego kierowcy Scorpa, Grahama Jarvisa. Joel wprowadził w życie ciekawą strategię marketingową dla swojej marki, współpracując z lokalnymi firmami na całym świecie. Dla przykładu w Japonii nawiązał współpracę z zaledwie czterema dealerami, którzy zajęli się dystrybucją i marketingiem marki na terenie całego kraju.
W 2003 roku zrezygnował z prezesostwa w Scorpa, chcąc wcielić w życie swój kolejny projekt i wieloletnie marzenie – budowę roadstera. Sprzedał spółkę, która istnieje i działa do dziś, i w całości poświęcił się nowemu wyzwaniu. Nawiązał ścisłą współpracę z amerykańskim producentem silników i komponentów do motocykli, słynnym S&S. W 2005 roku pokazano pierwszy prototyp roadstera, napędzany silnikiem S&S, a rok później światło dzienne ujrzały kolejne trzy projekty. Pojawiła się też nazwa – Wakan. Kolejne kilka lat było niezwykle ważne dla rozwoju i istnienia firmy, która postawiła na produkcję niezwykłych motocykli o bardzo nowoczesnej stylistyce i rozwiązaniach technicznych na najwyższym poziomie. Wszystko zgodnie z marzeniem Joela Domerque.
W roku 2006 uruchomiono produkcję pierwszych oficjalnych modeli marki Wakan: Road i Racing. Oba napędzane były widlastymi Twinami S&S, przygotowanymi specjalnie na ich potrzeby, choć z wyglądu przypominającymi standardowe produkty S&S – lepsze „zamienniki” jednostek Harley-Davidson. Silnik miał kąt rozwarcia cylindrów 45°, pojemność 1640 ccm, a – w odróżnieniu od klasycznych widlaków z fabryki S&S – wałki rozrządu znajdowały się w głowicach i sterowały czterema zaworami w każdym z cylindrów. Zachowano chłodzenie powietrzem, dodając jedynie niewielką chłodnicę oleju.
Duch marki
Jak mówi sam Domergue, motocykle Wakan i ich ideę można porównać do tego, co kiedyś zrobił Shelby, projektując AC Cobra. To była iście szalona rzecz! W nadwozie niewielkiego brytyjskiego samochodu sportowego wtłoczono dosłownie amerykańską jednostkę V8. Na pozór jedno z drugim nie miało racji bytu, a całe przedsięwzięcie zakrawało na sen szaleńca. Powstał jednak jedyny w swoim rodzaju, legendarny samochód. Te same idee przyświecały twórcy Wakan. A jak opisać same motocykle? Z pewnością nie są pojazdami uniwersalnymi. W ich konstrukcji brakuje jakichkolwiek kompromisów, a podczas jazdy kierowca ma zapominać o całym świecie, skupiając się na danej chwili i żyjąc nią, czerpiąc emocje i wrażenia. Tu nawet sama specyfikacja techniczna, parametry takie, jak moc silnika, nie są ważne – to tylko dane, które różnie można zinterpretować, a finalnie mogą znaczyć bardzo niewiele.
Stylistyka motocykli Wakan opiera się na silniku, który jest trzonem całej konstrukcji i najbardziej wyeksponowanym elementem. Jednocześnie całość jest bardzo kompaktowa, zwarta i pierwsze spojrzenie uświadamia każdemu, że ten motocykl został zaprojektowany zgodnie z kilkoma wytycznymi:
– należy zachować wyjątkową sztywność konstrukcji, aby prowadzenie było jak najprecyzyjniejsze,
– silnik ma być wyeksponowany, bez ukrywania go pod ramą zbędnymi osłonami, przykrywania airboxem itd.,
– środek ciężkości musi znajdować się jak najniżej, co znacznie poprawi zachowanie motocykla podczas przyspieszania, hamowania i umożliwi wręcz idealne prowadzenie w zakrętach,
– maksymalna masa motocykla nie może przekroczyć 180 kg,
– kierowca ma być przesunięty i pochylony do przodu – taka pozycja pozwoli mu na pełną kontrolę nad zachowaniem maszyny.