Postawienie na dobre i sprawdzone elementy z Bandita oraz kilka ulepszeń, jakie dostały nowe maszyny, powinno przysporzyć im tylko nowych fanów-użytkowników i zagwarantować odpowiedni komfort prowadzenia czy to w miejskiej dżungli, czy w trasie.
Dwa wcielenia
Styliści Suzuki nie zdecydowali się na żadne rewolucyjne zmiany, które nadałyby maszynie zupełnie inny, odmienny charakter. Bandit ma nowy przedni reflektor, przypominający kształtem ten z pokładu Gladiusa. Nie można mu jednak odmówić urody. Nad światłem usytuowano zmieniony zestaw wskaźników w bardzo schludnej obudowie, który zastąpił dwie dobrze znane puszki. Teraz zasiadając za sterami Bandita, ujrzymy nowy analogowy obrotomierz, a po prawej stronie sporych gabarytów wyświetlacz LCD z informacjami o aktualnie zapiętym biegu, prędkości, temperaturze silnika, stanie paliwa oraz przebiegu. Niestety, inżynierowie nie dają nam shift lightu. Przeprojektowany został zbiornik paliwa oraz tył motocykla. Gdy spojrzymy na zadupek Bandita, dostrzeżemy piękną, dużą lampę o zaokrąglonym, trójkątnym kształcie....Bandit od początku produkcji cieszył się niesłabnącą popularnością...
Cechą wspólną obu motocykli jest regulowana dzielona kanapa. GSX 1250 FA elegancko prezentuje się w pełnych owiewkach. Tu także konstruktorzy postawili na znany i wypróbowany kształt, są one bowiem takie same jak w mniejszym bracie GSX 650 F. Motocykl wygląda bardzo sportowo, a przy tym pełna owiewka oferuje nam ogromny komfort przy podróżowaniu z dużymi prędkościami. Przedni reflektor przypomina kształtem ten z GSX-R-a i nadaje motocyklowi sportowy charakter. Zasiadając za sterami 1250-tki, naszym oczom ukazuje się zestaw zegarowy, przypominający ten z pokładów sportowych motocykli Suzuki. W przeciwieństwie do Bandita, tutaj jest on na stałe umocowany w czaszy. Wyposażeniem standardowym GSX-F-a stał się wskaźnik zapiętego biegu, duży analogowy obrotomierz oraz ciekłokrystaliczny wyświetlacz LCD, na którym znajdziemy takie informacje, jak: prędkość, temperatura silnika, wskaźnik paliwa, licznik przebiegu oraz dwa liczniki przebiegu dziennego. Seryjny shift light dodaje maszynie bardziej sportowego charakteru.
Na koniec słów kilka
Bandit od początku produkcji cieszył się niesłabnącą popularnością. Każdy niedowiarek, który chce się o tym przekonać, niech wpisze w pierwszą lepszą wyszukiwarkę internetową słowo „Bandit”. Wyświetlą się miliony stron, for motocyklowych, artykułów, komentarzy, wśród których trudno doszukiwać się negatywów. O jego popularności może świadczyć liczba dostępnych na rynku modeli używanych. Bandita wybierali zarówno kierowcy doświadczeni, jak i dopiero zaczynający swoją przygodę z jednośladami.
Duży Bandit ma wiele odmian. Ma też wielu zwolenników i nawet najbardziej zagorzali wrogowie marki Suzuki przyznają, że jest to po prostu świetny motocykl. Z całą pewnością zasługuje na ogromną pochwałę za mocny, dynamiczny silnik, wygodę, łatwość prowadzenia oraz bezawaryjność.
Każdy, kto wsiądzie na Bandita, na pewno będzie zadowolony. Jest to motocykl dobry do niemal każdego zastosowania. Rano zawiezie nas do pracy, wieczorem na spotkanie ze znajomymi, a w weekend na wycieczkę za miasto czy w dłuższą trasę.
GSX 1250 FA jest swojego rodzaju kontynuacją Suzuki do zdobywania klientów. Po dobrym przyjęciu przez rynek modelu GSX 650 F tylko kwestią czasu było pojawienie się jego większej wersji. Jest to motocykl, który będzie nam się kojarzył ze sportem dzięki takim detalom, jak: nowy zestaw liczników, przedni reflektor czy pełna owiewka. Jednoślad ten odziedziczył wszystkie pozytywne cechy Bandita. Będzie niezawodny, trwały, wygodny i łatwy w prowadzeniu. Dzięki dużej owiewce zapewni jeszcze większy komfort przy dalszych podróżach czy jeździe z większymi prędkościami.
Właściwie tyle samo dobrego, co o Bandicie, można powiedzieć o GSX 1250 FA. Są to motocykle, na które bez wahania wiele osób będzie mogło liczyć jak na wiernego owczarka niemieckiego, który nigdy nas nie zawiedzie.
Co do wersji FA jest PIĘKNA ! :) dobre posunięcie ze strony SUZUKI. Oba motocykle to bliźniaki - ale owiewki pozwalają doznać więcej konfortu w deszczowe dni. Mam nadzieje ze będzie do kupienia jakaś akcesoryjna wyższa i szersza szyba bo ta nie budzi mego zaufania. W Warszawie na wystawie motocykli w lutym siedziałem na tym FA i ten wązki przód u góry wydał mi się zbyt wązki . Ciekawe jak wyjdzie to w proaktyce. Może aerodynamika zapewni dostateczną osłonę przed desczem ? W moim B12 z 2004r też owiewka jest niepozorna a jednak deszcze są mi nie straszne a w FA mamy kilka metrów owiewki więcej - więc musi być lepiej - na pewno jest Piękniej. wg mnie :)
Z tego art wynika ze teraz zamiast bandyty S zaczeli robic GSX-F'a - a moze jednak sa roznice w pozycji kierowcy?rozstawie osi?
szkoda ze bede musial szukac tych info sam - chyba ze rzeczywiscie ich nie ma a jedyna roznica to zegary i owiewki.
Po co ten GSX-F skoro do Bandziora tez mozna dokupic pelne owiewki i miec to samo ???
To samo jest zreszta z 650tka.
Po prostu dwa razy sprzedaja to samo, marketing i nic wiecej.