Feel it
Trzycylindrowy silnik Benelli „Corsa Lunga” o pojemności 1130 ccm, mimo że stuknęło mu już sześć lat, nadal jest mocną stroną jednośladu, a w zasadzie jeszcze mocniejszą. Po wizycie na siłowni zaczął dysponować 155 KM przy 10 300 obr./min i niesamowitym momentem obrotowym 120 Nm przy 8000 obr./min. Silnik posiada elektroniczny układ wtryskowy z trzema wtryskiwaczami o przepustnicach o średnicy 53 mm. Już poprzednie modele były chwalone za sporą moc i ogromny moment obrotowy, więc każdy, kto zdecyduje się na R160, będzie skazany na jeszcze więcej frajdy. Pięknie gięty układ wydechowy trzycylindrówki 3 w 1 został wyposażony w zawór wydechowy, katalizator oraz sondę lambda i, oczywiście, spełnia normę Euro3. Całości dopełnia sześciobiegowa skrzynia z mokrym sprzęgłem i antyhoppingiem, a jakby tego było mało jest tak skonstruowana, by ułatwić wymianę bez potrzeby demontowania silnika. Ciekawym rozwiązaniem zarówno w tej maszynie, jak i w innych wersjach TnT jest przycisk umieszczony po lewej stronie zegarów, uruchamiający system Power Control, który ma dwa tryby działania: pełna moc lub zredukowana dla lepszej kontroli motocykla w kiepskich warunkach pogodowych. Nawet system chłodzenia jest tu rozwiązany inaczej niż w innych jednośladach. Otóż TnT ma dwie chłodnice silnika rozstawione po obu stronach maszyny w taki sposób, że wpadające powietrze jest odprowadzane na boki motocykla. Moc R160 wystawia go na konkurowanie z królem tej klasy, czyli Ducati Streetfighter, a zarazem czyni go niepowtarzalnym i jedynym w swoim rodzaju. Miejmy nadzieję, że sytuacja z eksplodującymi silnikami, jaka miała miejsce podczas testów przeprowadzonych przez niemieckich dziennikarzy motoryzacyjnych, nigdy się nie powtórzy i TnT R160 będzie wybuchowy tylko z nazwy....po wizycie na siłowni zaczął dysponować 155 KM przy 10 300 obr./min. i niesamowitym momentem obrotowym...
Love it
Jednym z założeń włoskich inżynierów było doskonałe prowadzenie się motocykla i powiem szczerze, że do tematu podeszli poważnie. Warto wspomnieć, że rama składa się z dwóch części: przedniej z rur stalowych oraz tylnej z odlewu aluminiowego. Rama pomocnicza została odlana z aluminium i dzięki zastosowaniu nowych technologii odlewniczych, jej ścianki są bardzo cienkie. Wahacz motocykla wykonano z rur stalowych ręcznie spawanych, co ogranicza jego wagę i wielkość oraz obłędnie wygląda. Za zawieszenie odpowiada firma Marzocchi, podobnie jak w pozostałych modelach z rodziny TnT. Z przodu mamy regulowany widelec USD o średnicy 50 mm, z tyłu zaś regulowany centralny amortyzator tej samej firmy. Seria TnT od początku jeździ na układach hamulcowych Brembo. Z przodu znajdują się dwie 320-milimetrowe tarcze hamulcowe z czterotłoczkowymi zaciskami. Szkoda, że nie są to monobloki, lecz o ich skuteczność nie ma co się martwić. Z tyłu zaś mamy jedną 240-milimetrową tarczę hamulcową z dwutłoczkowym zaciskiem. R160, jak przystało na włoski jednoślad, ma przewody w stalowym oplocie. Motocykl stoi na pięknych 17-calowych, pięcioramiennych felgach obutych w gumy o wymiarach 120/70 ZR17 58W z przodu i 190/50 ZR17 73W z tyłu. Najprawdopodobniej, tak jak i w poprzednich modelach, ten również będzie miał opony dostarczone przez Dunlopa. Jeżeli chodzi o masę, to motocykl do ułomków nie należy. Gotowe do drogi Benelli TnT R160 będzie ważyć 215 kg. Nie jest to mało, ale bardzo dużo też nie. Wielu dziennikarzy od dawna chwaliło motocykle z Pesaro za prowadzenie, więc i R160 będzie prowadziło się wyśmienicie. Cała konstrukcja zawieszenia również jest powodem do dumy. Mimo że ma już kilka lat, to, dzięki talentowi inżynierskiemu Włochów, nadal nie odstaje od czołówki.
Que Bella
Niepowtarzalny styl, niesamowity silnik, świetne zawieszenie, nietypowe rozwiązania oraz włoskie pochodzenie gwarantują wiele godzin spędzonych z bananem pod kaskiem. Zazdrosne spojrzenia innych użytkowników drogi, magnes na ludzi i niewyczerpany temat do rozmów dostajesz gratis.
bello...