Włosi nowe niesamowite motocykle serwują nam z taką samą pasją, jak serwują nam wyśmienitą kawę. Tym razem dostaniemy małe, ale bardzo mocne espresso w postaci Hypermotarda 796.
Trochę historii
W 2005 roku podczas wystawy Milan International Motor Show pokazano prototyp Hypermotarda. Motocykl okazał się niesamowitą maszyną; mocną jak podwójne espresso niepopite wodą. Wyrazisty, stylowy, po prostu boski. Wypełnił lukę między motocyklami sportowymi a surowymi do granic możliwości Supermoto. Z miejsca został okrzyknięty najlepszym motocyklem wystawy – best of show. Rok później, oczywiście, w Mediolanie odbyła się oficjalna prezentacja modelu Hypermotard gotowego do produkcji w wersji 1100 i 1100S. Ludzie oszaleli na punkcie nowego jednośladu do tego stopnia, że zarząd Ducati postanowił zweryfikować swoje plany i przyspieszyć proces produkcyjny motocykla. Hypermotarda 1100 i 1100S, równocześnie z oficjalną prezentacją dla prasy, wprowadzono do sprzedaży już w maju 2007 roku, zamiast w 2008 roku. Sezon, w którym motocykl pojawił się w salonach, udowodnił, że maszyna tego typu była strzałem w dziesiątkę.
Dzikość i genialne właściwości trakcyjne docenili nie tylko sami użytkownicy tego jednośladu, ale także filmowcy. Hypermotard posłużył twórcom „Terminatora 3” jako inspiracja i podstawa do stworzenia mototerminatorów, których niesamowitą jazdę mogliśmy podziwiać na ekranie. Greg Tracy udowodnił natomiast, że motocykl ma potencjał wyścigowy i, jadąc na Hypermotardzie 1100S, wygrał zawody Pike’s Peak International Hill Climbing w Colorado w klasie 1200 ccm.
W 2008 roku duże espresso dostało nowe, perłowo-białe malowanie, a wersja 1100S stała się nieco mroczniejsza dzięki czarnej kolorystyce. Model S dodatkowo został wyposażony w DDA ( Ducati Data Analizer).
Po ogromnym sukcesie rynkowym 1100 Ducati podjęło decyzję o rozszerzeniu tej rodziny motocykli. Włoscy konstruktorzy przyrządzili nam małe espresso, czyli Ducati Hypermotard 796.
I’m coming out
Włosi w jednym z haseł reklamujących ten motocykl mówią: „New way to go Hyper!!!”. Patrząc na liczbę ulepszeń, jaka została wprowadzona względem pierwowzoru, nie da się nie zgodzić z tym hasłem. Jest to po prostu nowa maszyna. Mały Hypermotard od podstaw został stworzony na obraz swojego starszego brata. Na pokładzie tego motocykla nie mogło zatem zabraknąć kratownicowej ramy doskonale znanej fanom marki. Jednak, w odróżnieniu od tej zastosowanej w modelu 1100, pozbawiono ją zupełnie elementów kutych, co zaowocowało zmniejszeniem wagi maszyny. Hypermotard 796 waży tylko 168 kg. Zmianie uległa też wysokość siodła i teraz wynosi ona 825 mm, czyli 20 mm mniej niż w dużym Hyperze. Modyfikacje dotknęły również górną i dolną półkę. Zawieszenie z przodu to 43-milimetrowy widelec Marzocchi, z tyłu natomiast znajdziemy amortyzator Sachs z regulacją napięcia wstępnego i odbicia. 796, tak samo jak 1100, ma jednoramienny wahacz z tyłu. Rozmiar felg pozostał bez zmian, czyli 17 cali, a firma Enkei wykonała je z aluminium. Motocykl otrzymał wieloskładnikowe opony marki Bridgestone BT 016.
Brembo... Gdy nazwa tej marki pojawia się w specyfikacji motocykla, a w przypadku Ducati pojawia się co najmniej często, to wiadomo, że motocykl będzie stawał niemalże w miejscu. W małym Hyperze do dyspozycji kierowcy znalazł się układ hamulcowy w całości wykonany właśnie przez tę słynną i niezwykle cenioną firmę. Z przodu znajdują się dwie 305-milimetrowe pływające tarcze z czterotłoczkowymi zaciskami, z tyłu zaś jedna 245-milimetrowa tarcza z dwutłoczkowym zaciskiem. Cały układ uzupełniają, jakżeby inaczej, przewody w stalowym oplocie. Można się zatem spodziewać, że dzięki modyfikacjom ramy, zawieszenia i hamulców 796 zyska sobie wielu zwolenników, a jego właściwości trakcyjne nie będą odbiegać od tego, do czego przyzwyczaił nas Hypermotard i marka Ducati.