OCEŃ ARTYKUŁ
BMW S1000RR – zabójca ryżukliknij i przesuń wskaźnik
BMW S1000RR
BMW S1000RR
BMW S1000RR
BMW S1000RR
BMW S1000RR
BMW S1000RR
BMW S1000RR
BMW S1000RR
BMW S1000RR
BMW S1000RR
BMW S1000RR
BMW S1000RR
S1000RR to pierwszy SuperbikeBMW i jednocześnie najbardziej oczekiwana nowość na rynku jednośladów. Zaskakujące jest to, że Niemcom udało się zbudować prawdziwą maszynę sportową. Nie chodzi tu o F800S czy K1300S, które z torem wyścigowym tak naprawdę mają niewiele wspólnego, tylko prawdziwego Superbike.
Prasę zdominowały spekulacje i domysły na temat drogi, którą pójdzie BMW przy konstrukcji motocykla. Bawarczycy dodatkowo podsycali ciekawość ludzi puszczając a to jakieś szkice, a to informacje o wyposażeniu. W końcu pokazali kilka zdjęć wersji torowej maszyny i dyskusje rozgorzały na dobre. Do tego stopnia, że niektórzy pobiegli do salonów, aby zarezerwować sobie S1000RR na długo przed jego oficjalną premierą i sprzedażą w salonach modelu przeznaczonego do jazdy po drogach publicznych. Warto zaznaczyć, że motocykl, który zakupili w tym roku, dostaną dopiero w przyszłym. Jedno jest pewne – BMW niewątpliwie namiesza w segmencie litrówek.
Welcome to power planet
Jego rzędowa, czterocylindrowa jednostka napędowa produkuje niebagatelne 193 KM oraz 113 Nm. Warto wspomnieć, że japońscy konkurenci dysponują mocą niższą średnio o jakieś 13 KM. W okiełznaniu tabunu koni mechanicznych przychodzi nam opcjonalny system kontroli trakcji DTC ( Dynamic Traction Control). Jest on dostępny tylko i wyłącznie w zestawie ze sportowym ABS-em ważącym zaledwie 2,5 kg, podczas gdy u konkurencji, jaką niewątpliwie jest Honda CBR1000RR, taki system zwiększa wagę motocykla o około 10 kg.. Całość może pracować w czterech różnych trybach lub w razie potrzeby zostać wyłączona zupełnie. Jak mówi producent DTC, system pozwala na mniejszy bądź większy uślizg tylnego koła na wyjściu z zakrętu, w zależności od głębokości złożenia (kąta przechyłu w zakręcie).
Pierwszy tryb – rain – ustawia dużą ingerencję kontroli trakcji i ABS-u oraz dławi motocykl do 150 KM. Gdy na wyświetlaczu widnieje ta opcja, możemy być pewni, że moc dostarczana będzie bardzo gładko i liniowo.
Sport – ustawienie to nie pozwala na uślizgi koła na wyjściu z zakrętu. Do dyspozycji mamy całe stadko 193 KM. Jednak nie liczcie na doznania rodem z toru Superbike; moc dostarczana jest łagodnie. Opcja ta pozwala na jazdę na zwykłych oponach drogowych.
Tryb race spodoba się wszystkim fanom ostrej, torowej jazdy. Pokazuje on bowiem cały potencjał motocykla i oddaje kierowcy pełnię władzy nad sterami. Tryb pozwala na uślizgi tylnego koła, a moc 193 KM dostarczana jest przy najlżejszym odkręceniu manetki. Tryb ten pozwala na jazdę na oponach typowo wyścigowych, wieloskładnikowych.
Czwarty tryb – slick – jest dostępny tylko po podłączeniu specjalnego adaptera w schowku pod siedzeniem pasażera. Pozwala on na uślizgi koła, a nawet na whellie na wyjściu z zakrętu. Kontrola trakcji praktycznie jest niewyczuwalna. Silnik oddaje do dyspozycji ridera pełną moc. W tym trybie należy się przygotować na prawdę agresywną jazdę. Pewnie właśnie dlatego został on sprytnie ukryty i jest trudno dostępny.
BMW zostało wyposażone w sprzęgło antyhoppingowe. W bardzo szerokiej ofercie akcesoriów i komponentów do tego motocykla znajdziemy również quickshifter. Kolejną ciekawostką jest to, że S1000RR, dzięki zastosowanemu katalizatorowi, jest obecnie jedynym motocyklem spełniającym normę emisji spalin EURO 4.
Zawieszenie i hamulce
Tu konstruktorzy z Niemiec też zaskakują. Przednie zawieszenie to 46-milimetrowy widelec upside-down. Dla porównania warto zaznaczyć, że japońskie motocykle mają widelce o średnicy 43 mm. Zawieszenie przednie jest w pełni regulowane w zakresie odbicia i kompresji. Tylny zawias to aluminiowy wahacz z centralnym amortyzatorem z regulacją odbicia dla małych i dużych prędkości. Niczego więcej chyba nie można wymagać.
Niemcy zatrzymanie swojego Superbike’a z przodu powierzyli podwójnym 320-milimetrowym tarczom hamulcowym z czterotłoczkowymi zaciskami monoblok, oczywiście, marki Brembo. Z tyłu mamy jednotłoczkowy zacisk – również Brembo – pracujący na 220-milimetrowej tarczy. Warto napisać kilka słów o samym systemie ABS. Otóż ma on możliwość regulacji. Kierowca dostaje do dyspozycji cztery tryby pracy, analogiczne do tych w DTC, czyli: rain, sport, racing i slick. Dodatkowo, w odróżnieniu od „hondowego” systemu, ABS zastosowany w BMW daje się przestawiać i może pracować tylko na przednim kole lub standardowo na obu. Stanowi to swoisty ewenement na rynku motocyklowym.
Szyk, styl i blask
Jedno z kilku haseł promocyjnych tego motocykla brzmi: „Design, który nie tylko wygląda dobrze” i tu muszę się z nimi zgodzić. Motocykl jest mocny, wyrazisty i na pewno będzie budzić zazdrość. Niemiecki superbike dostępny będzie w kolorach: Acid Greek Metalic, Mineral Silver Metalic, Thunder Grey Metalic oraz, za dodatkową opłatą, w klasycznym trójkolorowym malowaniu BMW Motosport Alpinie.
Maszyna od razu przykuwa wzrok asymetrycznymi lampami. To rozwiązanie jest unikalne i spotykane tylko w motocyklach spod znaku wirującego śmigła. Budzi ono wiele kontrowersji, lecz w mojej opinii Niemcy celowo zastosowali takie rozwiązanie, ponieważ, jak zawsze, gdzieś jest ukryta przewaga tzw. niemieckich kanciastych guzików nad japońskimi okrągłymi przyciskami. Z tyłu znajdziemy przepięknie wykonaną kaskadową lampę LED.
Prawdę mówiąc, motocykl jest trochę jak Two Face z Batmana. Z jednej strony mamy wloty powietrza w ostrym kształcie przywodzącym na myśl skrzela rekina, z drugiej natomiast znajdziemy łagodne, zaokrąglone linie owiewki. Na mnie robi to piorunujące wrażenie. Stylistyka typu tail up, nose down zawsze towarzyszyła sportowym maszynom. Patrząc na BMW, nie mam wątpliwości, że jest to rodowity Superbike.
Zestawienie ze sobą dwóch motocykli z różnych epok, które dzielą lata świetlne technologii, może być całkiem ciekawym doświadczeniem; porównanie sprzętu, gdzie aluminiowa rama i chłodzony powietrzem silnik były szczytem inżynierii motocyklowej z potworem o mocy prawie 200 KM, przy budowie którego zastosowanie znajdują kosmiczne stopy i worek elektroniki.