Speedway znajduje się jakby obok innych sportów motorowych. Piękny sport czy zabawa dla idiotów, którzy ścigają się bez hamulców? Osądu każdy dokona sam, ale, zanim to zrobi, powinien zapoznać się bliżej z tą dyscypliną. Zatem do dzieła!
Historia
Pierwsze udokumentowane zawody z udziałem motocykli rozegrano już w 1897 roku w Wielkiej Brytanii. Jednak narodziny prawdziwego Speedwaya datuje się na 15 grudnia 1923 roku. Zawody odbyły się w australijskim West Maitland, a – oprócz wyścigów konnych i lekkoatletycznych – ścigali się także motocykliści. Trochę wcześniej, bo od 1908 roku, w Stanach Zjednoczonych rozpoczęła się rywalizacja na welodromach – drewnianych owalach, na których dziś ścigają się samochody serii NASCAR, o standardowym pochyleniu łuków, wynoszącym 60 stopni. Obecnym kibicom żużla trudno w to uwierzyć, ale wówczas głównymi dostawcami maszyn były firmy Indian, Excelsior i Harley-Davidson. Każda z fabryk miała swój team, który promował motocykle w całej Ameryce Północnej, znacznie podnosząc sprzedaż. Po wielu śmiertelnych wypadkach wprowadzono ograniczenie pojemności do 500 ccm (aktualne do dziś). Obowiązkowym wyposażeniem zawodników były również gogle i mocno opinające ciało pasy; w Australii wokół torów pojawiały się drewniane bandy. Starano się również wymóc montowanie deflektorów w motocyklach, których zadaniem było ograniczanie szpryc wydostających się spod kół. Ostatecznie jednak pomysł ten upadł, by wrócić po kilku dekadach.
Nowy rozdział czarnego sportu otworzył się w 1928 roku, kiedy rozegrano pierwsze oficjalne zawody żużlowe w Wielkiej Brytanii. Brytyjczycy od razu pokochali nową dyscyplinę; 19 lutego 1928 roku w High Beech zjawiło się aż 30 tys. widzów. Co ciekawe, tor nie posiadał band, a widzowie stali również na murawie wewnątrz owalu. Rok później speedway zaczął gościć także na sławnym stadionie Wembley. Zainaugurowano również pierwsze na świecie rozgrywki ligowe. Wyspiarze bardzo szybko nakazali budowę band. Wymagali także, by podczas zawodów przebywał lekarz i ambulans. Wyznaczono też funkcję sędziego, wirażowych, toromistrza, chronometrażystę czy podprowadzającego i spikera. Do dziś każda z tych osób jest obecna w czasie rywalizacji! W 1933 roku pojawiła się maszyna startowa, znana każdemu kibicowi.
Przedwojenny żużel, mimo regulaminów, był luźny. Zawodnicy modyfikowali swoje motocykle, ściągali z nich każdy niepotrzebny szczegół. Żużlowcy z zacięciem chemicznym próbowali stworzyć również własne paliwo. Z czasem pojawiały się motocykle, przeznaczone wyłącznie do zawodów żużlowych, pozbawione hamulców. Wybór był naprawdę wielki; ścigano się m.in. na takich maszynach. Jak: AJS, BSA, Coventry Viktor, DKW, Norton, Douglas, JAP czy na ewenemencie ówczesnego speedwaya – czterozaworowej maszynie marki Rudge.
Wyścigi żużlowe rozwijały się coraz prężniej. W 1936 roku pierwszy finał Indywidualnych Mistrzostw Świata i triumf Lionela Van Praaga na londyńskim Wembley oglądało 93 tys. widzów. Siłą rzeczy zmagania dotarły za kanał La Manche. Szybko podbiły Niemcy, Czechy i Polskę. Od 1929 roku do dziś w czeskich Pardubicach rozgrywana jest Zlata Prilba. Co ciekawe, rok później do Czech zjechało aż 400 tys. kibiców z całej Europy, lecz nie każdemu udało się wejść na teren stadionu.