załóż konto nie pamiętam hasła
wyszukiwanie zaawansowane

PORADY

Przed pierwszym winklem - poradnik dla początkującego motocyklisty

Przemysław "Jeszua" Kliś
13-11-2007, 08:00
OCEŃ ARTYKUŁ Przed pierwszym winklem - poradnik dla początkującego motocyklisty kliknij i przesuń wskaźnik
Kask typu Jet
Kask typu Jet
Kombinezon skórzany
Kombinezon skórzany
Komplet ubrań tekstylnych
Komplet ubrań tekstylnych
Shoei XR-1000 - przykład kasku integralnego
Shoei XR-1000 - przykład kasku integralnego
Suzuki GS 500F - popularny motocykl wśród początkujących
Suzuki GS 500F - popularny motocykl wśród początkujących
Kilka lat temu natknąłem się na dane dotyczące poziomu "zdawalności" na prawo jazdy kategorii A i B w krakowskim ośrodku egzaminacyjnym; mówiły one kolejno o 27 i 54% za pierwszym podejściem licząc. Co to oznacza? Tak naprawdę mniej niż co trzeci przyszły motocyklista potrafi bezbłędnie przejechać na placu "ósemkę" oraz wyuczoną trasę na drodze publicznej. Jak również to, że jakość szkolenia motocyklistów jest - liczbowo rzecz ujmując - dwukrotnie gorsza, niż kierowców samochodów osobowych. Ogarnęła mnie zgroza...

W pozostałych dziedzinach życia motocyklowego wcale nie jest wiele lepiej. Nieliczni tylko myślą o odpowiednim stroju na motocykl, mało kto bierze pod uwagę fakt iż właściwą naukę jazdy - a nie tylko "naukę zdawania egzaminu na prawo jazdy kat. A " - rozpocznie dopiero po odebraniu dokumentu, o doborze sprzętu, technice jazdy. W większości przypadków mogą nieco pomóc znajomi, w niektórych fachowe porady zamieszczane w prasie czy vortalach internetowych; tym niemniej śledząc od lat pytania zadawane przez świeżo upieczonych motocyklistów oraz prowadzone dyskusje stwierdzam, że mnóstwo kwestii dręczy ludzi bez względu na miejsce zamieszkania i szkołę, która uczyła ich - teoretycznie - jeździć. Efektem udzielanych po wielekroć odpowiedzi jest poniższy felieton.
 
Od czego zacząć
Od wyboru szkoły, która nauczy Cię jeździć. Opisana we wstępie sytuacja wcale nie uległa znaczącej poprawie; owszem, w kilku większych miastach pojawiły się szkoły prowadzone przez motocyklistów i dla motocyklistów, szkoły które nie tylko uczą jak zdać egzamin, ale również jak poprawnie jeździć motocyklem po drogach. Warszawski "Pro-Motor" czy Krakowska Szkoła Motocyklistów są chlubnymi przykładami tego, że można uczyć ludzi nie tylko zdawania egzaminów po jednej, wyuczonej na pamięć trasie. Tym niemniej w przerażającej większości szkół - jak dowodzą wypowiedzi kursantów znajdowane w sieci - kategoria A traktowana jest po macoszemu, a przysłowiowy "pan Józio" zostawia kursanta na długie godziny na placu sam na sam z ósemką, od tego rozpoczynając i niestety na tym również kończąc przekazywanie wiedzy. Uniwersalnej porady nie ma: poza może tym stwierdzeniem, że jak najmniej należy sugerować się ceną kursu lub bliskością szkoły; oszczędności na tym najważniejszym, pierwszym etapie są naprawdę trudne do nadrobienia w przyszłości. Warto więc poświęcić nieco czasu na zrobienie rozpoznania bojowego w swojej okolicy: może zaplanować kurs, choćby i z dojazdami, w pobliskim większym mieście - zamiast zdawać się na wątpliwą wiedzę motocyklową "pana Józia"..?

I co dalej?
Wybór odpowiedniego na motocykl stroju, nie tylko wymaganego przepisami kasku. Niby banał, a jednak nie; sam dałem się złapać w pułapkę odkładania zakupu kompletnego stroju na później, kiedy już zacznę jeździć; w ten sposób właściwie sprzedałem pierwszy motocykl nie posiadając do końca kompletnego stroju do jazdy. Prawda wygląda tak, że większość początkujących motocyklistów skupia się na kursie na prawo jazdy, potem egzaminie, by w końcu szukać dla siebie pierwszego motocykla; zakup kasku i ewentualnie kurtki ma miejsce już wtedy, kiedy upragniona maszyna czeka w garażu. Taki przynajmniej obraz kształtuje się poprzez wypowiedzi z pierwszej ręki tych, którzy właśnie stawiają pierwszy raz własny motocykl na asfalcie. Niby ma to swoje uzasadnienie, które często pobrzmiewa mniej lub bardziej bezpośrednio w wypowiedziach: że zasadniczym obciążeniem finansowym jest sam motocykl, więc z puli kasy to co zostanie można przeznaczyć na ciuchy; że przecież łatwiej kupić spodnie czy buty kiedy się już zacznie jeździć, bo dołożenie tysiąca złotych czy dwóch na lepszy rocznik motocykla nie wchodzi po zakupie maszyny w grę.

Wszystko to jest połową prawdy. Owszem, nie można po zakupieniu wybranego motocykla dopłacić np. za mniej sfatygowany. Ale już z tym odkładaniem na ubranie nie jest tak prosto. Zanim wpadniesz w tą słodką jednośladową pułapkę, musisz sobie uświadomić, że motocykl jest kosztownym hobby, a pieniędzy nań przeznaczanych - zawsze mało. Jednoślad jest bowiem urządzeniem generalnie znacznie bardziej wymagającym w kwestii utrzymania od na przykład samochodu: przeglądy i wymiany oleju, regulacje zaworów, itp. czynności obsługowe są znacznie częstsze; opony wytrzymują znacznie mniejsze przebiegi niż w samochodach, a do części eksploatacyjnych dochodzą zazwyczaj jeszcze zestawy napędowe w postaci łańcucha i zębatek.
   
Przy tym motocykl wymaga często specyficznego wyposażenia, stelaży, kufrów - jeśli masz gdzieś jechać i zabrać bagaż; szyby, gmoli, że o ubieraniu chopperów w chromowane ozdoby już nie wspomnę. Wreszcie sama jazda, która do tanich nie należy przy obecnych cenach paliwa. Wszystko to łącznie daje efekt permanentnego ssania z kieszeni kierowanego w stronę garażu. W takim kontekście przychodzi jeszcze odkładać ciężko zarobione pieniądze na uzupełnienie stroju...
 
Wobec powyższego warto więc zainteresować się odzieniem adekwatnym do dosiadanej maszyny jeszcze w trakcie kursu, albo później w okresie pomiędzy zdanym egzaminem a wydaniem dokumentu uprawniającego do poruszania się po drogach publicznych (w tym miejscu przypomnę tylko, że zdany egzamin nie oznacza jeszcze posiadania uprawnień - te otrzymujemy dopiero w chwili odebrania dokumentu prawa jazdy), które to okresy są z motocyklowego punktu widzenia raczej "martwe". Można więc zupełnie swobodnie pospacerować po motocyklowych sklepach w bliższej i dalszej okolicy, poczytać o poszczególnych producentach i modelach, porozmawiać ze sprzedawcami, znajomymi, itp. Sensowny wybór stroju (o ile oczywiście nie mamy kilku tysięcy złotych polskich, żeby tak po prostu wejść do salonu i kazać się za nie kompletnie ubrać pod kątem wybranego rodzaju motocykla) zajmuje nieco czasu; jeszcze więcej kiedy starasz się ograniczyć inwestowane w tą część zabawy środki. To ostatnie wcale nie jest trudne - a jedynie czasochłonne. Wprawdzie nie w naszym kraju, ale już za Odrą organizowane są częste wyprzedaże największe po zakończeniu i przed otwarciem sezonu), gdzie można nabyć elementy stroju motocyklisty często nawet za połowę ceny katalogowej. Również poszukiwania na serwisach aukcyjnych mogą dać bardzo dobre rezultaty, choć do sprzedaży w tych miejscach zazwyczaj trafia właśnie to, co handlarze przywieźli zza naszej zachodniej granicy.

 
 
t:
Komentarze użytkowników
(18)
09-01-2012 21:08
~R6
Niezły art, ale z pewnymi tezami się nie zgodzę. Choćby ta nieszczęsna 500tka na początek. To kto na jakim motorze będzie jeździł zależy głównie od niego samego, zasobności portfela i zdrowego rozsądku. Jasne 15-letniemu gówniarzowi raczej słabo dać jeździć nawet na 500tce. Zasadniczo komuś takiemu w ogóle nie powinno się dawać jeździć na niczym co ma silnik (no chyba że to kosiarka). I mówię z własnego doświadczenia. Ale jak ktoś ma 30 lat na karku i zna swoje możliwości można spokojnie dać nawet litra bo chłop nie będzie szalał. Kolejna sprawa to porównywanie przez autora sportowego motocykla do zwykłego auta. Ciekaw jestem jak byś drogi autorze wyglądał za kierownicą Imprezy STI po 30h jazdy na kursie prawa jazdy kategorii B. Zapewne zajefajnie :) Ale mając lekką nogę i tak byś się poruszał i z czasem poznał autko. Od razu wciskając do oporu gwarantuję dojazd do najbliższego słupa albo dachowanie na zakręcie. Sorry, ale to nie konie mają znaczenie tylko to co masz pod kaskiem. I jeszcze jeśli chodzi o kask, to nie ma znaczenia cena jeśli kupujesz nowy shoei na sezonowej wyprzedaży za 80 ojro :) Tak czy inaczej jak najbardziej masz rację jeśli chodzi o strój- nie oszczędzać kupować taki, który w testach wypada dobrze. To samo kask. Buty kwestia gustu. No i sprawa najważniejsza- nie masz kasy, nie inwestuj w 2 kółka. Nie ma sensu. Za 10.000 kupisz przyzwoite autko, a doliczając ok 3000 które wydałbyś na kask i strój zamontujesz gaz i wyremontujesz. No i będziesz mógł jeździć przy -10 stopni w zimie :)
20-06-2011 22:17
~Bartek XDXDXD
Witam XD
mam na oku ten o to motorek http://tablica.pl/oferta/-kawasaki-gpz600-ID67tP.html
i w sumie mam kilka pytań...
czy byłby dobry jako pierwsza maszyna?
czy jest to dobra maszyna?

prosze o wasze opinie na maila

b.rompca@gmail.com

z góry Dzieki...
06-05-2011 15:46
~Aga
Bardzo fajny text :) Jestem początkująca i bardzo mi pomógł. Wielkie dzięki dla autora !!!
05-12-2010 22:55
weczi
pierwsze slysze ze na A zdaje mniej... co prawda B w krakowie zdalem za 3cim razem ale A zdalem za 1szym razem z 8-mioma z 10-ciu osob
zanim poszedlem na L-ke kupilem kask i rekawice
teraz mam wybrany moto i za miesiac bede finalizowal transakcje, jest poczatek grudnia wiec jeszcze ok 4 miesiecy na skompletowanie stroju
szukam kombi ze skory lub samej dobrej kurtki na moja wymazona F3
znalazlem w dobrej cenie swietne buty (na ciuchach nie warto oszczedzac) SIDI Vertigo... ktore beda u mnie do 2tyg.

taka 600 to jak dla mnie (doswiadczonego kierowcy samochodu) na pierwszy raz idealne rozwiazanie, F3 jak ktos ma wiecej $ F4... albo jajo, bardziej turystycznie jak fazerka... albo naket jak bandit
cokolwiek co ma koni 80~100 troche inaczej z crossami czy czopkami, ale to juz inna bajka :)
choc sam nie wiele wiem i mam mizerne doswiadczenie, to jednak 7 lat jezdze samochodem i dobrze znam moj styl jazdy i potrzeby, dlatego jestem wdzieczny koledze ktory juz kilka lat jest w siodle, ze przekonal mnie do cebry, ktora bedzie do mnie pasowala idealnie :)

co do klasycznego argumentu - "nie kupuj slabej 500 czy nawet bandita, tylko od razu jakas 600 np cebre, bo za 2 mies bedzie ci brakowalo mocy" - wyciagany przez dobrych znajomych ktorzy sa wiele lat w siodle i znaja mnie i moj styl jazdy samochodem... poprostu mnie przekonal, robiac prawko w miesiac i wyjezdzajac kilkanascie godzin, nie majac wczesniej stycznosci z motocyklem, dobrze mi szlo i cbf250 naprawde byl dla mnie za slaby... Poza tym, spora ilosc riderow smiga duzo wczesniej bez prawka, albo na torach crossami, albo na nie-legalu i maja juz spore doswiadczenie...

Co wcale niczego nie wyrokuje, kilka tyg. przedemna, gosc jezdzacy na swoim plastiku oblal... za nie zapiece kasku pod broda... :P

co do zakupu to okazji nie ma! tak mowia sami handlarze! kupowac sprawdzone 10 razy i z kims kto juz dlugo i gleboko siedzi w siodle
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
17-07-2010 22:51
~Lilooo
ej no to jak to jest? jesli mam prawko na motor nie dlugo bo zaledwie rok ale od dzieciaka mialem z tym stycznosc i bez problemu przychodzi mi jazda i poprostu nie chce 600 tylko odrazu litra to zle? Zawsze wydawalo mi sie ze dobry kierowca to taki ktory ma olej w glowie:)? przeciez jak usiade na litrze to proste ze nie idzie maneta na maxa tylko spokojnie to samo by bylo jakbym mial 125 czy 500 czy co kolwiek innego? i tez nie zgadzam sie z motorem docelowym:D bo ja chce CBR 1000RR malowanie REPSOL!! i zamierzam tylko zmieniac model na nowszy:D ubranie moze byc docelowe i dlatego mam zamiar przeznaczyc na to na poczatek jakies 5 kola:) szerokosci zycze lewa w gore!!
29-06-2010 19:59
~kkkkkkkkkk
DZięki. świetny tekst
05-11-2009 21:55
~VsMaX666
Artykul ok ale troche za duzo gadania o niebezpieczenstwie jazdy na motocyklu ( co prawda i tak malo - na kazdym forum temat opisany jako "Pierwszy motocykl" to tak naprawde wyklad moralny o niebezpieeczenstwie jazdy na motorze, przeciez jak beda chcieli jezdzic szybko i tak zaden artykul raczej im nie pomoze, aczkolwiek bardzo rozsadna ( fizyczna) argumentacja wybrania motoru ponizej 500cc - tez sie na takiego pokusze). Brakuje mi tez praktycznych informacji o tym, na co zwrocic uwage kiedy kupuje sie 10-letni motor. Poniewaz nie mam az tak duzego kregu znajomych motocyklistow, wolalbym tez sam wiedziec na co zwrocic uwage przy kupnie takiegoz sprzetu.

Pozdrawiam,
Michal
28-08-2009 20:09
bado
Witam.

Podobnie jak kolega ''toczek'' chciałbym zacząć od Hondy CBR F3 lub F4... co prawda byłby to mój pierwszy motor,ale zaraz po kursie w moim ośrodku zapisałem się na ''parę'' godzinek w ośrodku który dysponuje takimi maszynami jak Yamaha fazer, Honda CBR F4i, itp.. i szczerze powiem,że podejście instruktora jest profesjonalne.. Od początku pokazał mi podstawowe rzeczy takie jak skręcanie, wrzucanie biegów na większy zrzucanie na mniejszy, hamowanie i ominiecie przeszkody wg.mnie bardzo dużo mi to dało aczkolwiek wiem,żeby nauczyć się wszystkiego na tip top to musiałbym z rok lub 2 jeździć chyba tak jak wszyscy.. Mam trochę tego oleju w głowie więc myślę,że jakoś uda mi się na wiosnę kupić motor i powoli doszkalać swoje umiejętności ;) i mam takie pytanko w jakim okresie najlepiej kupować motocykl?? [zapewne zimowym,ale lepiej od razu po skończeniu sezonu czy raczej przed tak styczeń luty] I gdzie?? [u nas w Polsce czy za granica] za wszelkie podpowiedzi bardzo dziękuje.

A i byłbym zapomniał artykuł naprawde świetny daje dużo do zrozumienia.
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
19-06-2009 14:49
yahoo.fm
Artykul fantastyczny, zaczynam zbierac dopiero wiedze i informacje w przeciwienstwie do moich kolego, ktorzy najpierw kupili maszyny a pozniej mysleli
Duzo mi ten artyukul pomogł, oby wiecej takich madrych słów
28-04-2009 08:47
db2568
Powtórzę za innymi. Świetny artykuł, doskonale napisany! Gratulacje dla autora. Rozpoczynam dopiero zastanawianie się czy motocykl to coś dla mnie i takie porady niezmiernie pomagają aby podjąc decyzje świadomie i nie popełnić błędów o które zapewne łatwo jak się jest oczarowanym pomysłem żeby jednak jako hobby zakupic dwa kółka.
15-03-2009 00:02
kaś
REWELACJA :) Zaczynam szukać informacji na temat początków motocyklowych i jestem pod wrażeniem tego artykułu :] Wszystko świetnie, jasno wytłumaczone...do tego stopnia, że jako przysłowiowa "blondynka" nie miałam problemu ze zrozumieniem przesłania ;p hihi ;p Pozdrawiam autora artykułu i czytelników :)
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
27-02-2009 13:28
~niecierpliwy
Super artykul. Co prawda przeczytalem 5 miechow za pozno - ale i tak widze, ze duzo bledow nie zrobilem jako poczatkujacy. U mnie kolejnosc byla taka: (0) wszystko zaczelo sie na poczatku wrzesnia'08 (1) najpierw upatrzylem wymarzony motor w salonie (ale zadymiscie przeceniony - model z poprzedniego sezonu) (2) zapisalem sie na kurs na prawko (3) w miedzyczasie kupilem stroj - wladowalem wiecej niz zakladalem, ale jestem zadowolony (4) potem robiac juz prawko dogadywalem sie z dealerem - przez co cena jeszcze poszla w dol (5) kupilem motor jeszcze przed jazdami praktycznymi, a ze wczesniej jezdzilem tylko okazyjnie na motorynce na wakacjach i to 20 lat temu to mialem cykora, zeby nawet pomyslec o przejechaniu od dealera 260kg chopperem 750cm - kolesie mi go zawiezli do garazu. (6) mialem wiec stroj i motor ale nie mialem prawka... (7) po jazdach praktycznych na kursie osmielilem sie na upalanie mojego sprzeta po lokalnej drodze na uboczu (8) w koncu zdalem prawko i niecierpliwie czekalem na prawko, upalajac dalej jedynie po lokalnej drozce (9) odebralem prawko i czekalem na wymarzony weekend... (10) weekend przyszedl razem z zima i tak juz zostalo. Ale teraz nadchodzi wiosna - w ten weekend ma byc slonce, sucho i 12st!!! (a zeszly weekend jeszcze sie bujalem na snowboardzie) - wiec jutro przygotuje sprzeta a w niedziele w koncu jade w trase!!!
23-10-2008 21:30
Tobi
Jak powiedział 600cc, artykuł zmusza do myślenia. Sam mam 15 lat, uwielbiam motocykle od dziecka, jak zobaczylem zdjęcie Hondy Hornet 600cc to sie zakochałem. Chciałem kupic taka odrazu po zdanym teście, ale dzieki temu artykułowi chyba w przyszłości zaczne od 500cc.
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
27-08-2008 01:04
marcotek
dobry artykuł, polecam uzytkownikom dwóch kółek. Szczególnie tym szukającym na siłę czegoś taniego i z mocą ponad 100KM. Przypominam, że większość wypadków na dwóch kołach polega na tym,że kierujący nie mieści się w winklu. Kto nie wie o co chodzi, niech postudiuje krzyże na zakrętach. Pozdrawiam, Marek tdm900.
16-07-2008 21:09
derbixxx
swietny artyku! niemniej jednak ciagle mnie nurtuje jedna kwestia - pojecie niskiego i wysokiego motocyklisty w aspekcie motocykli enduro. Z racji swoich funkcji maja wysokie skoki amortyzatorow, co za tim idzie sa wysoko posadzone i wys. siedziska siega 950 mm albo i wiecej. W zwiazku z tym ciagle sie zastanawiam jakie beda moje mozliwosci z moimi 175 cm wzrostu. Na razie jestem szczesliwym posiadaczem Yamahy XT 125 R, ktora ma 860 mm wysokosci siedziska. pozdrawiam!
25-06-2008 13:16
toczek
hej!
no powiem że artykuł jest super. z racji na fakt iż dopiero zaczynam być początkującym motocyklistą wyławiam na necie wszystkie info na temat początków z motorami i powiem szczerze że klasyfikuje go na topie razem z innym artykułem dla początkujących z konkurencyjnego portalu [tam jednak nie założyłem konta urzytkownika ;) ]. w ramach dalszego wywodu poproszę jeśli łaska ;) o komentarz co do wspomnianych 600tek. bo coprawda jestem juz troche po 18tce a nawet ćwierćwieczu więc powiedzmy że mam naczym czapkę nosić - mowa tu oczywiście o rozsądku, przynajmniej mam świadomość że coś takiego umnie istnieje. zdaje sobię sprawę z tego że siedząc na takiej maszynie (np cbr600 f3 - f4 bo to mam na myśli) adrenalina i podniecenie może zrobić swoje ale jednocześnie spotkałem się już parokrotnie że te motory są równie dobre dla początkujących co i 500ki o których wspomniałeś. czy dam se rade na początek z w/w hondą? nie zależy mi na prędkości raczej jestem "wzrokowcem" dlatego wybrałem ten motor.
czy mogę dostać jakiś sensowny komentarz na ten temat - ewentualnie od kogoś innego równie kompetentnego jak autor powyższego felietonu?
... pzdr toczek
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'
22-03-2008 13:12
Izzy
Endriu - skoro tak, to poprawiłem już w panelu administracyjnym Twoją ocenę, niestety 11 pkt dać nie mogłem, ale 10 chyba też będzie OK ? :D
22-03-2008 12:24
ENDRIUZET
Nie mam pytań. Chyba najlepszy artykuł jaki przeczytałem na necie w tej tematyce. Rozwiał pewne moje wątpliwości by od razu wskakiwać na Hondę Varadero 1000 , lub przynajmniej Hondę Twin Africa ... pozostanę na wstępie przy Kawasaki KLE 500 ... Ale prawko zrobię po zakupie motocykla bo inaczej nigdy się nie zmobilizuję. Pozdrawiam autora i "czytaczy". Świetny materiał, naprawę, drink wypadł mi z ręki.
Sorry, że w ocenie dałem 0 pkt ... nie zauważyłem tego cholernego suwaka. Daję 11/10.
edytowany [ilosc_modyfikacji]. raz: [data_modyfikacji] przez użytkownika '[edytowal]'

ZOBACZ, PISALIŚMY TEŻ O:

T-Fuel WP – nowa kurtka Alpinestars

10-01-2012
Alpinestars poszerzyło swoją ofertę o nową kurtkę motocyklową T-Fuel WP.
 
 
 
 
 

ARTYKUŁY POWIĄZANE

Kaski motocyklowe - kompendium wiedzy

23-01-2012
Jeżeli zastanawiało Cię cokolwiek odnośnie tematyki kasków, nasze kompendium powinno być odpowiedzią na wszystkie wątpliwości. Przed Wami zbiór najważniejszych informacji zebranych przez lata doświadczeń w motocyklowym siodle.
 
 
 
 
 
NEWSLETTER

Podaj swój adres e-mail

 
 
ANKIETA
Czy byłbyś zainteresowany MOTOGEN w wersji drukowanej?
TAK
NIE




PATRONAT

1/3
« »

PARTNERZY

1/8
« »
Subskrybuj RSS
Copyright © 2006-2012: MOTOGEN.PL. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Wydawcą portalu internetowego MOTOGEN.PL jest Liberty Motors Sp. z o.o. (Wydawca) z siedzibą w Łodzi, ul. Dąbrowskiego 207/225, 93-231 Łódź. Wszelkie prawa do treści, elementów tekstowych, graficznych, zdjęć, aplikacji i baz danych są zastrzeżone na rzecz Wydawcy lub odpowiednio na MOTOGEN.PL.
partner technologiczny:
cms